Ciekawe zjawiska dźwiękowe i doświadczenia z dźwiękiem
Pozwoliłem sobie zacytować sporą część artykułu Livi ze strony:
http://salontajemnic.wordpress.com/2011/09/01/dziwne-zjawiska-dzwiekowe/
Próbuję cofnąć się do momentu w którym po raz pierwszy miałam kontakt z jakimś dziwnym, tajemniczym dźwiękiem i jedyne co mi przychodzi na myśl to przypadek opisany w tym miejscu:
http://between.salon24.pl/116755,spotkanie-z-soba-z-przyszlosci
spotkanie z KULĄ emitującą dźwięk, który określiłam mianem buczenia? Kolejne buczenie usłyszałam kilka lat później w pewnym niesamowitym śnie o Nowym Meksyku, to było na początku lat 90-ych. Sen ten opisałam:
http://between.salon24.pl/122335,moj-eksperyment-filadelfijski-czyli-i-m-a-rainbow-too
w powiązaniu z kilkoma innymi doświadczeniami.. Z tego też co pamiętam pewnego rodzaju buczenie pojawiało się w snach z UFO? Buczenie to jednak nie wszystko, były też głosy.. tzn. niezupełnie same głosy gdyż spotykałam się z tymi istotami, rozmawiałam z nimi, niejeden raz rezygnując z tego powodu z pójścia do szkoły, aby tylko móc znów być z nimi? bardzo bliskimi mi choć niefizycznymi przyjaciółmi a w pewnym sensie współpracownikami.. po jakimś czasie wiele z tego jednak się zatarło, zresztą nic dziwnego skoro to się odbywało w nieco odmiennym stanie świadomości.. w dzieciństwie słyszałam też dźwięki, które w wieku 13 lat mocno się nasiliły i wtedy określiłam je mianem oddechu kosmosu.. w rzeczywistości to była prawdziwa muzyka, która zawierała w sobie przesłanie.. w takich momentach najmocniej czułam silne powiązanie z całym Wszechświatem.. To było jak otwarte wrota do nieskończoności? ponadto w nocy i tuż przed wschodem słońca miałam wrażenie, że mam kontakt z każdą żyjącą i czującą cząstką Ziemi, z każdym człowiekiem, zwierzęciem, rośliną, minerałem? to były silne i bardzo empatyczne odczucia? pisałam wtedy o tym w swoich pamiętnikach.. Wtedy też w najbardziej fizycznym sensie zbliżyli się do mnie moim niefizyczni przyjaciele.. Oni nie mieli w sobie tej sztywności i obojętności OBSERWATORÓW, których pamiętam obecnych w moim życiu niemal od początku.. byli zawsze tuż obok, jakby za zasłoną.. po prostu przyglądali się.. nie potrafię jedna skojarzyć żadnych doświadczeń dźwiękowych z nimi związanych.. W pewnym okresie życia lubiłam też słuchać radia, ale nie takich normalnych stacji, a takich na których niby nic nie było.. te dźwięki kojarzyły mi się nieco z kosmiczną muzyką o której wspominałam powyżej..
Kiedys podczas bardzo burzliwej dyskusji na temat Lucyfera powiedzialam komus:
Na rozstrojonych stacjach można czasami usłyszeć naprawdę ciekawe rzeczy, bo na tych komercyjnych to leci w kółko to samo i to do znudzenia, tak jakby ktoś zdrowaśki klepał..
Rzeczywiscie bardzo lubilam sie kiedys bawic w takie wlasnie przeszukiwanie stacji radiowych i czasami odkrywalam w ten sposob cos bardzo ciekawego, przy czym dzwieki najbardziej niezwykle, czy najmniej dla mnie zrozumiale ? najmocniej pobudzaly moja wyobraznie i sklanialy do glebszego zastanowienia.. Niekiedy mialam wrazenie, ze w tym wszystkim musi sie kryc jakis kod, za pomoca ktorego ktos wlasnie do mnie przemawia, zachecajac mnie w ten sposob do odbycia podrozy pomiedzy swiatami.. Kiedy po wielu latach obejrzalam film KONTAKT poczulam sie troszke tak jakbym znow cofnela sie do czasow dziecinstwa..
Od dziecka widywalam rozne niefizyczne swiaty, o czym zreszta pisalam juz przy roznych okazjach. Niektore z nich byly jakby bardziej zageszczone, inne mniej, odbieralam z ich strony rozne wibracje i roznie z nimi rezonowalam.. niektore z tych swiatow doslownie przeze mnie przeplywaly, inne unosily sie obok pod postacia niewielkiej przezroczystej kuli, w ktorej jednak tetnil zyciem realny, choc odmienny od naszego swiat.. czulam, ze to wszystko jest niemniej prawdziwe od rzeczywistosci w ktorej wlasnie istnieje.. Probowalam sie niekiedy dzielic swoimi spostrzezeniami z innymi, ale najczesciej slyszalam, ze to o czym opowiadam jest albo wytworem moich urojen, albo tez wynikiem bujnej wyobrazni, lub co najgorsze oznaka choroby umyslowej, ktora najlepiej czym predzej zaczac leczyc.. Dzis na szczescie spotykam coraz wiecej osob otwartych na tego typu doswiadczenia, oraz takich, ktore same doznaly czegos co wymyka sie ze sztywnych ram jedynie slusznej rzeczywistosci i ktore coraz odwazniej o tym opowiadaja.. Rzeczywistosc, w ktorej zyjemy, te z ktorej uczyniono jedynie realna i jedyna majaca prawo istniec, przyrownac mozna do zaledwie jednego pasma czestotliwosci w wielkim oceanie mozliwosci nieskonczonego bytu.. a wybor tak naprawde jest nieograniczony.. wielkie kosmiczne radio nadaje na wielu pasmach, oferujac niezwykly ogrom programow.. informacji.. Halucynacje, wytwory wyobrazni, choroby umyslowe typu rozdwojenie jazni, itp ? wszystko to sa przeblyski szerszej rzeczywistosci, tyle ze nie uznawanej przez ograniczenia swiadomosci i wynikajacy z tego brak zrozumienia.. Powiedzmy, ze ktos wlasnie ujrzal cos dziwnego i jest przekonany o tym, ze to widzi.. Wlasnie tego doswiadcza! Jednak inne osoby tylko dlatego, ze same tego nie dostrzegaja wydaja szybko opinie, ze musi to byc halucynacja.. tylko, czy to co wzieto za halucynacje nie moze byc przypadkiem przebitka z innego wymiaru? innej ?stacji radiowej??
W tym momencie przychodzi mi tez na mysl film ?Cudowne Dziecko?, w ktorym to glowny bohater mowi?
?Wsłuchaj się? Słyszysz? Muzyka. Wszędzie ją słyszę. W wietrze? w powietrzu? w świetle. Jest wszędzie dookoła. Musisz się tylko otworzyć. Musisz tylko? słuchać.?
-----------------------------------------------------
link do strony:
http://salontajemnic.wordpress.com/2011/09/01/dziwne-zjawiska-dzwiekowe/
polecam szczególnie podane linki do tekstów Livi podane u dołu strony, sam jestem w trakcie czytania:
-Dziwne dźwięki słyszane przed trzęsieniem ziemi w Colorado
-Nocna wizyta Majów
-Dźwięki, które ?ożywiają? piramidę
-Sny z których wybudził mnie HUK
-StarFlowerNight
-Zabawa energiami pomiędzy wymiarami..
-Kolejny sen związany z Egiptem.. Tutenchamon, Bractwo Gołębi..
-Taos Hum, Haarp, UFO, moje doświadczenia
-Muzyka Świetlistej Spirali
-O czereśniach.. śpiewaniu i czarowaniu..
Nie pamiętasz kim byłeś, nie wiesz co potrafisz
Musisz poznać siebie by dowiedzieć się, że jedno co cię ogranicza to Twój umysł.
Takie motto dla mnie - finał pewnej medytacji.
Pozwoliłem sobie zacytować sporą część artykułu Livi ze strony:
http://salontajemnic.wordpress.com/2011/09/01/dziwne-zjawiska-dzwiekowe/
Próbuję cofnąć się do momentu w którym po raz pierwszy miałam kontakt z jakimś dziwnym, tajemniczym dźwiękiem i jedyne co mi przychodzi na myśl to przypadek opisany w tym miejscu:
http://between.salon24.pl/116755,spotkanie-z-soba-z-przyszlosci
spotkanie z KULĄ emitującą dźwięk, który określiłam mianem buczenia? Kolejne buczenie usłyszałam kilka lat później w pewnym niesamowitym śnie o Nowym Meksyku, to było na początku lat 90-ych. Sen ten opisałam:
http://between.salon24.pl/122335,moj-eksperyment-filadelfijski-czyli-i-m-a-rainbow-too
w powiązaniu z kilkoma innymi doświadczeniami.. Z tego też co pamiętam pewnego rodzaju buczenie pojawiało się w snach z UFO? Buczenie to jednak nie wszystko, były też głosy.. tzn. niezupełnie same głosy gdyż spotykałam się z tymi istotami, rozmawiałam z nimi, niejeden raz rezygnując z tego powodu z pójścia do szkoły, aby tylko móc znów być z nimi? bardzo bliskimi mi choć niefizycznymi przyjaciółmi a w pewnym sensie współpracownikami.. po jakimś czasie wiele z tego jednak się zatarło, zresztą nic dziwnego skoro to się odbywało w nieco odmiennym stanie świadomości.. w dzieciństwie słyszałam też dźwięki, które w wieku 13 lat mocno się nasiliły i wtedy określiłam je mianem oddechu kosmosu.. w rzeczywistości to była prawdziwa muzyka, która zawierała w sobie przesłanie.. w takich momentach najmocniej czułam silne powiązanie z całym Wszechświatem.. To było jak otwarte wrota do nieskończoności? ponadto w nocy i tuż przed wschodem słońca miałam wrażenie, że mam kontakt z każdą żyjącą i czującą cząstką Ziemi, z każdym człowiekiem, zwierzęciem, rośliną, minerałem? to były silne i bardzo empatyczne odczucia? pisałam wtedy o tym w swoich pamiętnikach.. Wtedy też w najbardziej fizycznym sensie zbliżyli się do mnie moim niefizyczni przyjaciele.. Oni nie mieli w sobie tej sztywności i obojętności OBSERWATORÓW, których pamiętam obecnych w moim życiu niemal od początku.. byli zawsze tuż obok, jakby za zasłoną.. po prostu przyglądali się.. nie potrafię jedna skojarzyć żadnych doświadczeń dźwiękowych z nimi związanych.. W pewnym okresie życia lubiłam też słuchać radia, ale nie takich normalnych stacji, a takich na których niby nic nie było.. te dźwięki kojarzyły mi się nieco z kosmiczną muzyką o której wspominałam powyżej..
Kiedys podczas bardzo burzliwej dyskusji na temat Lucyfera powiedzialam komus:
Na rozstrojonych stacjach można czasami usłyszeć naprawdę ciekawe rzeczy, bo na tych komercyjnych to leci w kółko to samo i to do znudzenia, tak jakby ktoś zdrowaśki klepał..
Rzeczywiscie bardzo lubilam sie kiedys bawic w takie wlasnie przeszukiwanie stacji radiowych i czasami odkrywalam w ten sposob cos bardzo ciekawego, przy czym dzwieki najbardziej niezwykle, czy najmniej dla mnie zrozumiale ? najmocniej pobudzaly moja wyobraznie i sklanialy do glebszego zastanowienia.. Niekiedy mialam wrazenie, ze w tym wszystkim musi sie kryc jakis kod, za pomoca ktorego ktos wlasnie do mnie przemawia, zachecajac mnie w ten sposob do odbycia podrozy pomiedzy swiatami.. Kiedy po wielu latach obejrzalam film KONTAKT poczulam sie troszke tak jakbym znow cofnela sie do czasow dziecinstwa..
Od dziecka widywalam rozne niefizyczne swiaty, o czym zreszta pisalam juz przy roznych okazjach. Niektore z nich byly jakby bardziej zageszczone, inne mniej, odbieralam z ich strony rozne wibracje i roznie z nimi rezonowalam.. niektore z tych swiatow doslownie przeze mnie przeplywaly, inne unosily sie obok pod postacia niewielkiej przezroczystej kuli, w ktorej jednak tetnil zyciem realny, choc odmienny od naszego swiat.. czulam, ze to wszystko jest niemniej prawdziwe od rzeczywistosci w ktorej wlasnie istnieje.. Probowalam sie niekiedy dzielic swoimi spostrzezeniami z innymi, ale najczesciej slyszalam, ze to o czym opowiadam jest albo wytworem moich urojen, albo tez wynikiem bujnej wyobrazni, lub co najgorsze oznaka choroby umyslowej, ktora najlepiej czym predzej zaczac leczyc.. Dzis na szczescie spotykam coraz wiecej osob otwartych na tego typu doswiadczenia, oraz takich, ktore same doznaly czegos co wymyka sie ze sztywnych ram jedynie slusznej rzeczywistosci i ktore coraz odwazniej o tym opowiadaja.. Rzeczywistosc, w ktorej zyjemy, te z ktorej uczyniono jedynie realna i jedyna majaca prawo istniec, przyrownac mozna do zaledwie jednego pasma czestotliwosci w wielkim oceanie mozliwosci nieskonczonego bytu.. a wybor tak naprawde jest nieograniczony.. wielkie kosmiczne radio nadaje na wielu pasmach, oferujac niezwykly ogrom programow.. informacji.. Halucynacje, wytwory wyobrazni, choroby umyslowe typu rozdwojenie jazni, itp ? wszystko to sa przeblyski szerszej rzeczywistosci, tyle ze nie uznawanej przez ograniczenia swiadomosci i wynikajacy z tego brak zrozumienia.. Powiedzmy, ze ktos wlasnie ujrzal cos dziwnego i jest przekonany o tym, ze to widzi.. Wlasnie tego doswiadcza! Jednak inne osoby tylko dlatego, ze same tego nie dostrzegaja wydaja szybko opinie, ze musi to byc halucynacja.. tylko, czy to co wzieto za halucynacje nie moze byc przypadkiem przebitka z innego wymiaru? innej ?stacji radiowej??
W tym momencie przychodzi mi tez na mysl film ?Cudowne Dziecko?, w ktorym to glowny bohater mowi?
?Wsłuchaj się? Słyszysz? Muzyka. Wszędzie ją słyszę. W wietrze? w powietrzu? w świetle. Jest wszędzie dookoła. Musisz się tylko otworzyć. Musisz tylko? słuchać.?
-----------------------------------------------------
link do strony:
http://salontajemnic.wordpress.com/2011/09/01/dziwne-zjawiska-dzwiekowe/
polecam szczególnie podane linki do tekstów Livi podane u dołu strony, sam jestem w trakcie czytania:
-Dziwne dźwięki słyszane przed trzęsieniem ziemi w Colorado
-Nocna wizyta Majów
-Dźwięki, które ?ożywiają? piramidę
-Sny z których wybudził mnie HUK
-StarFlowerNight
-Zabawa energiami pomiędzy wymiarami..
-Kolejny sen związany z Egiptem.. Tutenchamon, Bractwo Gołębi..
-Taos Hum, Haarp, UFO, moje doświadczenia
-Muzyka Świetlistej Spirali
-O czereśniach.. śpiewaniu i czarowaniu..
Nie pamiętasz kim byłeś, nie wiesz co potrafisz
Musisz poznać siebie by dowiedzieć się, że jedno co cię ogranicza to Twój umysł.
Takie motto dla mnie - finał pewnej medytacji.
Wysłany: 2011-09-08 20:55:26
Zdarzyło mi się nie raz słyszeć różne ciekawe dźwięki, najczęściej
w czasie snu, czasem jest to muzyka, jakaś wspaniała melodia, która
zapominam, a bardzo chcę zapamiętać. Innym razem tuż przed zaśnięciem
nagle jakiś głośny rumor, jakby ktoś z impetem otwierał drzwi, huk, coś w
tym stylu... wiem już że to się nie dzieje naprawdę, słyszę to w głowie
ale tak wyraźnie jakby się działo. Czasem zdarza mi się usłyszeć albo
mieć wrażenie że słyszę czyjś męski głos, czy czyjeś słowa. Czuję się
jak antena, która wyłapuje różne rzeczy. Kiedyś miałam sen, w którym
widziałam oczy, a potem w ciągu dnia gdy kroiłam chleb usłyszałam w
głowie jak ktoś mówił "... widziałem Twoje oczy..."
KazOle
- Współmoderator Społeczności
- pomógł:6
Wysłany: 2011-09-11 23:28:14
Przez całe życie słyszałem różne dźwięki, tak w ciszy leżąc w
łóżku. Długo myślałem , ze to sprawka amalgamatowych plomb w zębach do
których czasami dodawano gal - półprzewodnik. Taka dioda w zębie, która
grała na nerwie zęba. Nic z tego nigdy nie udało mi się znaleźć na skali
radia stacji, która tak by grała.
Było to oczywiście błędem w rozumowaniu.
Teraz wiem, ze to nie plomby. To teraz nazywa się zainteresowanie cymantyką i wiem co to. Taka różnica.
Co do rumoru przy zasypianiu, normalne jest wraz z uczuciem zimna i ciemności.
Nie pamiętasz kim byłeś, nie wiesz co potrafisz
Musisz poznać siebie by dowiedzieć się, że jedno co cię ogranicza to Twój umysł.
Takie motto dla mnie - finał pewnej medytacji.
Było to oczywiście błędem w rozumowaniu.
Teraz wiem, ze to nie plomby. To teraz nazywa się zainteresowanie cymantyką i wiem co to. Taka różnica.
Co do rumoru przy zasypianiu, normalne jest wraz z uczuciem zimna i ciemności.
Nie pamiętasz kim byłeś, nie wiesz co potrafisz
Musisz poznać siebie by dowiedzieć się, że jedno co cię ogranicza to Twój umysł.
Takie motto dla mnie - finał pewnej medytacji.
ElaH
- Administrator
- pomógł:2
Wysłany: 2011-09-15 22:31:51
Pozdrówka serdeczne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz