Jest to temat zaczęty na [forumzn.katalogi.pl/topic.asp?topic_id=547&whichpage=1&crc=16141132#post9]
w temacie: "SEANS SPIRYTYSTYCZNY " i jako że jest ważny przenoszę go
czyniąc go samodzielnym cytując na wstepie wątki uczestników, które tam
przedstawili:
5T4D2: - Słyszałem ponaddto ze po kazdym seansie spirytystycznym, należy
wziąc przysznic z zimnej i gorącej wody lub soli, aby jakieś*****ki
astralne się nie przyczepiły do osoby lub miejsca seansu
Teos: - Wiem, że sól odstrasza łe duchy, ale o kąpielach jeszcze nie słyszałem.
Ramirezzzz: - Tak zdagza sie z ta sola. Sol ma wlasciwosci oczyszczajace
nasze ciala subtelne. Ja uzywam jej do oczyszczania siebie przed
podrozami szamaskimi
Teos: - A słyszeliście o pozbywaniu się zła ze swojego ciała, poprzez
przenoszenie go na jakiś przedmiot? Ponoć goście od bezkrwawych
operacji. Z tego co wiem całe zło ze swojego ciała zsyłają do np. jajka
kurzego, które następnie wybijają do zlewu.
Ramirezzzz: - Ta technike uzywaja takze niektorzy magowie. Zly ukork,
ktory rzucil przeciwnik jest niwelowany przez skierowanie negatywnej
energii np na rosline. W wyniku czego przykladowa roslinka usycha...
Teos: - Tak to akurat znam, ale mi chodziło tu o oczyszczenie siebie, ze złej energi i słych myśli.
Ramirezzzz: - Oczyszczanie za pomaca soli jest bardzo skuteczne. Np
Kahuni do blogoslawienia uzywaja zwyklej wody a do oczyszczania wody
morskiej lub solonej.
Łączmy się ale osobno
|
|
|
 |
|
|
|
Anonim
|
|
Hehehe...
Skoro możemy myć brud z ciała fizycznego albo wyprać skarpetki
to nie ma sie co dziwić, że posiadając różne ciała niewidzialne
produkujące tyle najróżniejszych energii tych dobrych i złych, mozemy
poddać swoistemu oczyszczaniu.
Metod jest wiele i wiele jest bardzo dobrze znanych i nawet ciekawych:
choćby takie żaby ; - ) czy jajka... A czemu? Ano z wielu powodów.
Chocby dlatego, że oprócz wody w postaci strukturyzowanej posiadają
niewidzialne ciała, które pod wpływem woli "czarodzieja" przejmują złą
energię /fong/. Żaba jest do tego stworzeniem dość medialnym i nie
trzeba być wielkim magikiem, by ją zahipnotyzować mentalnie i uczynic
swoim narzędziem.
Ale nie zapominajmy, że wrzucając na jej barki zbyt wiele robi sie sobie
złą karmę. Niech więc sie nie biorą za to ci, co nie umieją zobaczyć
granicy na ile co można zrobić.
Zresztą po co żaby, można wiele osiągnąć jajkiem albo wodą.
Już czarownice traciły swoje złe moce, gdy wpadły do wody ; - )
Poza tym bioenergoterapeuci umieją oczyszczać za pomocą ruchów rąk.
Potrzebna do tego jest tylko mentalna i energetyczna koncentracja.
Tylko uwaga, zbierając z kogoś "chorą energię" i zrzucając ją gdzieś nie
niszczy sie jej, taka energia może więc albo powrócić albo przejść na
kogoś innego. Wtedy tworzy się sobie złą karmę ;- (
Dlatego wtajemniczeni zrzucają ją na płomień świecy, albo ściągają na watę i ją spalają.
Metod jest wiele, ale najlepsze są te, gdy minimalizuje się przenoszenie
szkodliwej mocy na żywe istoty stojące wyżej na drabinie życia i
przenosi sie na te stojace nizej, bo nawet zrzucenie tej energii do
ścieków spowoduje przejęcie jej przez jakieś istoty, np. robaki. ALe one
sie napewno nia żywią ; - ) Niczym demony hehe
A swoją drogą, ciekaw jestem, czy ktoś się zastanawiał nad tymi
szczególnym własciwosciami wody i soli? Korzystając z najnowszych
doniesień naukowych w tej sprawie?
Naprawde jest wiele już w tej kwestii informacji gotowych do użytku.
Łączmy się ale osobno 
|
 |
|
|
|
Teos
|
|
Witaj Madabie!
Poruszyłeś bardzo ciekawy problem - oczyszczająca moc ognia. Bardzo ci
za to jestem wdzięczny, ponieważ ludzie często nie doceniają mocy tego
najpotężniejszego z żywiołów.
Mówisz też o obciążeniu długu karmicznego powodowanym przez wysyłanie
swojej złej energii, na przedmioty i żywe zwierzęta. Co prawda ja nie
przepadam za używaniem słowa karma, wolę sumienie, ale faktem jest, że
kiedy wysyłam negatywne energie (zło) swojego umysłu, lub ciała na inne
istoty lub przedmioty, czuję coś co można nazwać jako wyrzuty sumienia,
dlatego opracowałem inną technikę. Skupiam złe energie ze swojego ciała i
w myślach formuję je w kulę czarnej energii i posyłam w ognistą kulę
jaką jest nasze kochane SOL, popularnie zwane Słoneczkiem. ^^
Ogień od najdawniejszych lat stosowany był do oczyszczania ludzi i ciał
zmarłych. W religiach pogańskich (gdzie nie było możliwości pochowania
zmarłych na święconej ziemi) stosowano pochówki całopalne. Archeolodzy
twierdzą, że jedną z przyczyn była obawa przed powrotem zmarłych w
postaci upiorów (czyli nieumarłych), drugą jeszcze ważniejszą był fakt,
iż ogień i dym ze stosu pogrzebowego wskazywały duszy zmarłego drogę na
tamten świat. Do dziś zachował się zwyczaj palenia zniczy na grobach.
Także dym z kadzidła miał zanosić modły wiernych do Boga, tak jak dym ze
stosów ofiarnych symbolizował wędrówkę ofiary, wraz ze składanymi
intencjami, do bogów. Kadzidła stosuje się równierz podczas
egzorcyzmów.
Z mniej metafizycznych zastosowń ognia, ludzie korzystają z jego usług w
czasach epidemii, paląc ciała zarażonych osób lub bydła, oraz dawniej
budynki.
Warto też zwrócić uwagę, że według wszelkich legend, podań i wierzeń
stwory zła, zwane są też stworami ciemności i nie mają zwyczaju
przebywania na otwrtej przestrzeni za dnia. Więc jeśli uznamy Słońce za
najwyższą manifestację potęgi ognia, możemy śmiało powiedzieć, że ogień i
wytwarzane przezeń światło odpędzają wszelkie negatywne istoty.
Inną ważną informacją jest fakt, że ogień stanowi symbol życia - ma moc
niszczenia, ale poprzez zniszczenie tworzy. Dzięki pożarom wiele cennych
minerałów i związków chemicznych wraca do ziemi użyźniając ją. Nie
wspominając już o tym, że bez naszego słońca nikt z nas, nie zaistniałby
na świecie. Nie na darmo artyści porównują w swych dziełach życie do płomienia świecy, iskry czy też do samego życia.
Na koniec dodam,że każde ciało, każda materia niesie w sobie cztery
podstawowe żywioły zmieszane w różnych proporcjach. Tak więc jesteśmy
częściowo utworzeni z ognia.
PODPALACZE ZNAD WARTY GRASUJĄ
MARIAN GRASUJE
<członek trójcy poszukiwaczy instrukcji obsługi do kobiet>
<CZŁONEK Stowarzyszenia Nieumarłych Poetów> - [http://www.ufd.pl/topic.asp?topic_id=459]
<Rycerz ZOJu>
|
 |
|
|
|
Anonim
|
|
Miły Teosie,
Napisałeś wiele wartosciowych rzeczy. A technika ze słońcem bardzo mi sie podoba
Apropo zniczy na grobach zmarłych, czy zapalanych w ich intencji, to nie
mają one wskazywac żadnej drogi, lecz są od nas energetycznym darem dla
nich. Kiedys myslałem, że palenie świec jest bez sensu. Dopiero gdy sam
zacząłem odczuwać i ładowac się mimo woli energią płomieni, to
zrozumiałem znaczenie świecy czy kadzidła.
Kadzidła jeszcze oprócz wartosci żaru mają swoje indywidualne moce
zależnie od substancji z których są zrobione. też przekonałem sie o tym
osobiscie. Zatem nie są to spekulacje intelektualne czy światopoglądowe.
Łączmy się ale osobno 
|
 |
|
|
|
Teos
|
|
Oczywiście, że zarówno z energii słońca jak i promieni możemy my i inne istoty czerpać energię i to na więcej niż jeden sposób.
Ale światło świecy według wierzeń z wielu regionów świata (między
innymi wierzeń słowiańskich) pokazuje duszą zmarłych drogę, działa jak
latarnia morska.
Oczywiście nie sprawdzimy prawdziwości tych wierzeń dokąd nie będzie
zbyt późno, żeby powiedzieć o tym komukolwiek z żyjących, ale coś w tym
na 100% jest.
PODPALACZE ZNAD WARTY GRASUJĄ
MARIAN GRASUJE
<członek trójcy poszukiwaczy instrukcji obsługi do kobiet>
<CZŁONEK Stowarzyszenia Nieumarłych Poetów> - [http://www.ufd.pl/topic.asp?topic_id=459]
<Rycerz ZOJu>
|
 |
|
|
|
Anonim
|
|
Teos, apropo pokazywania drogi ; - )
Ja myslę, że płomienie ognia dzieki rodzajowi materii mogą spełniac
brame-wortal do przejścia w inny świat. Brama ta działa w dwie strony:
"Gdy płomień buchnął znad ołtarza ku niebu, także anioł Pański wzniósł
się w płomieniu ołtarzowym w górę. Toteż Manoach i jego żona widząc to,
upadli na swoje twarze na ziemię." (Sędz. 13:20, BW)
"Wtem ukazał mu się anioł Pański w płomieniu ognia ze środka krzewu; i
spojrzał, a oto krzew płonął ogniem, jednakże krzew nie spłonął." (2
Moj. 3:2, BW)
Ciekawe też jest to, że dawni mistycy decydując o odejsciu z tego swiata
dokonywali samozapłonu i płonac w ogniu mistycznym odchodzili.
A słyszałeś o spontanicznych niechcianych swiadomie samospaleniach? Co
roku sporo ludzi tak sie spala i też bywa, że ciało sie spali , a
ubranie zostaje całe.
Pamietajmy jednak, że nie wszystko co wydaje sie być podobne, wcale takim nie jest ; - )
W rzeczywistości każdy pierwiastek, każdy związek chemiczny, ma swój
odpowiednik ognia który go spala. To tylko ludziom sie wydaje, że ogień
to ogień ; - )
Ten ogień który my znamy spala akurat wszystko, ale mozna też z niego
wyodrębnić cos takiego co np. spali wegiel a nie tknie drzewa.
Czy Ty Teos cos o tych sprawach wiesz? Skoro tyle o ogniu wspominasz?
Łączmy się ale osobno 
|
 |
|
|
|
Teos
|
|
Hm w dziwny sposób mówisz o sprawach oczywistych.
Ogień można zastosować jako bramę do innych wymiarów, ale nieliczni
mogą przez takie wrota przejść. Zaś w podane przez ciebie fragmenty
Pisma Świętego wole nie wnikać (cuda to nie moja brocha, że się tak
wyrażę ).
A rodzaje ognia. Hm... Sprawa tu jest jednocześnie prosta i
skomplikowana. Zależnie od palonej materii czy pierwiastka, mamy inny
ogień jest to prawda chemiczna. Inaczej pali się fosfor, a inaczej
siarka. Są różne płomienie i dym oraz ich kolor, różne są też
temperatury, czyli inaczej ilość energii wydzielana przy spalaniu.
Jednak nie istniej coś takiego jak różne odmiany ognia do spalania
różnych substancji.
Tym niemniej są rodzaje ognia np. ogień duszy, ogień zwykły, słoneczny, ogień wodny, a nawet zamarznięty ogień.
Jeśli zaś idzie o samospalenia, to wypadałoby tu przytoczyć pierwsze
prawo ognia: "Ogień jest w każdej istocie, obiekcie i materii, jednak
jest on spętany poprzez inne żywioły, których równowaga umożliwia
istnienie materii w takiej a nie innej postaci." Jeśli równowaga innych
pierwiastków zostaje zaburzona, materia ulega samospaleniu.
PODPALACZE ZNAD WARTY GRASUJĄ
MARIAN GRASUJE
<członek trójcy poszukiwaczy instrukcji obsługi do kobiet>
<CZŁONEK Stowarzyszenia Nieumarłych Poetów> - [http://www.ufd.pl/topic.asp?topic_id=459]
<Rycerz ZOJu>
|
 |
|
|
|
Anonim
|
|
Istnieje coś takiego jak różne odmiany ognia do spalania różnych substancji.
Ludzie tym nie dysponuja ale to istnieje.
Wyobraź sobie, że nie znasz magnesu.
Ale znasz grawitację... i ja Ci mówię, że jest takie przyciąganie, które przyciaga jedynie metale, a nie przyciaga cegły ;- )
Ale Ty mi w to nie uwierzysz. Powiesz, że tego nie ma hehehe
No i bedziesz nawet miał sie za wielkiego naukowca hehe
Łączmy się ale osobno 
|
 |
|
|
|
Teos
|
|
Powiedziałbym,
że w sprawach ognia jestem zawodowcem i z punktu widzenia pozaludzkiego
mogę ci powiedzieć, że rodzajów ognia jak ty je rozumiesz nie ma.
Zacytuję słowa swojego dawnego mistrza: "Ogień jest zawsze ten sam, jest
siłą, która choć trwa pod nieskończoną ilością postaci, nigdy się nie
zmienia." - wybacz za nieudolne tłumaczenie, ale słowa te były
wypowiedziane w języku, który jest delikatnie mówiąc archaiczny.
No ale nie mieliśmy wkońcu debatować tylko o ogniu (choć to najmilszy mi temat ).
Wspominałeś też o oczyszczających właściwościach wody. Choć tutaj moja
wiedza jest dość ograniczona, postaram się dodać trochę od siebie.
Woda przede wszystkim służyła w świątyniach. Najlepszym przykładem jest
woda swiecona, która ma moc uwalniania nas od grzechu pierworodnego,
wykorzystywana jest w egzorcyzmach, do święcenia nowych budynków, zawsze
znajduje się w chrzcielnicy stojącej przy wejściu do kościoła. Także
żydzi wierzyli w oczyszczającą moc wody - pismo święte opisuje jak przed
wejściem do namiotu w którym znajdowała się arka przymierza kapłani
dokonywali rytuału oczyszczenia obmywając się wodą. Poganie wierzyli, że
płynąca woda ma moc powstrzymywania zła. Znany jest też zwyczaj
topienia wiedźm na bagnach i w jeziorach.
Woda była, jest i będzie źródłem życia we wszechświecie.
Pod postacią Nilu była darzona boską prawie czcią przez starożytnych
Egipcjan, dla których wylewy rzeki stanowiły podstawę przetrwania, na
pustynnych już wówczas terenach.
Grecy natomiast widzieli w wodzie źródło płodności i (za to mi się oberwie od mojej ukochanej, ale co tam )
wyuzdania - mit o Minotaurze (byk, który był biologicznym ojcem potwora
wyszedł z morza jako ofiara dla Posejdona), narodziny Afrodyty.
Oczywiście nie należy zapominać, że woda jak każdy inny żywioł ma moc niszczenia - powodzie, tsunami, burze, sztormy itd.
No to mniejwięcej tyle o wodzie, jak cośkolwiek mi się przypomni postaram się uzupełnić zamieszczone powyżej informacje.
PODPALACZE ZNAD WARTY GRASUJĄ
MARIAN GRASUJE
<członek trójcy poszukiwaczy instrukcji obsługi do kobiet>
<CZŁONEK Stowarzyszenia Nieumarłych Poetów> - [http://www.ufd.pl/topic.asp?topic_id=459]
<Rycerz ZOJu>
|
 |
|
|
|
Anonim
|
|
To ładnie, że masz swojego mistrza za wszystko wiedzącego
Ale ja widzę, że on wszystkiego nie wiedział.
A takie rodzaje ognia są. Ktos mi kiedys nawet je zademonstrował.
A później gdy juz w naszym swiecie czytałem o dziwnych spaleniach
towarzyszących samospaleniom, to ta prawda o naturze ognia była jedyną,
która wyjaśnia te dziwność. Poczytaj o SAMOSPALENIACH, A ZROZUMIESZ.
Łączmy się ale osobno 
|
 |
|
|
|
Teos
|
|
Drogi Madabie,
nie wiem gdzie Ty to wyczytałeś, ale ja nigdy nie powiedziałem, że mój
mistrz był wszystko wiedzący (szczerze mówiąc, był starym, zboczonym
draniem, a że ja mam podobny charakter to często się kłóciliśmy), lecz
jeśli idzie o ogień, to wiedział o nim wszystko i rozumiał wszystko co
jest do zrozumienia, tak jak teraz ja.
Osoba, która pokazywała Ci "rodzaje" ognia, albo była niezłym
iluzjonistą, albo znajdowałeś się wtedy na jednym z cieni wymiaru
podstawowego (mówiąc po waszemu w innym świecie), na którym Władcy
Chaosu odcisnęli swe piętno. Więc jeśli mowa o odległych cieniach takie
rzeczy jak rodzaje ognia, czy mieszanie się żywiołów są na pożądku
dziennym, lecz nie w cieniach podstawowych i tych, które do nich
przylegają, a już na pewno nie w Złotym Świecie.
Jeśli chodzi o samospalenia, to myślałem, że wyjaśniłem Ci istotę tego
zjawiska. Jeśli w dowolnej materii ulega zaburzeniu równowaga czterech
podstawowych żywiołów na korzyść ognia, wtedy materia ulega spaleniu i
przechodzi w inną materię (inny jej rodzaj), w której bilans żywiołów
ulegnie wyrównaniu.
PODPALACZE ZNAD WARTY GRASUJĄ
MARIAN GRASUJE
<członek trójcy poszukiwaczy instrukcji obsługi do kobiet>
<CZŁONEK Stowarzyszenia Nieumarłych Poetów> - [http://www.ufd.pl/topic.asp?topic_id=459]
<Rycerz ZOJu>
Tak. Nie powiedziałes, a zatem wiesz, że był istotą omylną.
Jednak uważasz, że o ogniu wiedział wszystko, a ja widze, że nie wiedział.
Ty zaś nie zrozumiałeś tego o czym ja pisałem.
Zatem póki nie zrozumiesz nie mam nic wiecej do dodania.
Oprócz wiersza pt.: Mędrzec
Ach!
Jaki jestem mądry!
Nie mówię, że czegos nie wiem,
Bo wiem wszystko.
A przynajmniej chcem:
Tak mysleć.
Nie moge okazac niewiedzy.
Nie przyznam, że nie wiem.
Lubię mówić:
"Wyjasniłem to."
Choć nie dotyczy to zagadnienia.
Bo w rzeczywistosci
W głębi siebie
Nie mam się za mądrego...
Mam się wręcz za głupca.
I próbuję to ukryć
Nawet sam przed sobą
Sprawiając wrażenie medrca
I wymądrzając się.
Nie działam, nie doswiadczam. Nie czytam, nie piszę.
|
 |
|
|
|
Teos
|
|
Madabie,
pytasz skąd wiem, że mój mistrz wiedział wszytko o ogniu? Może dlatego,
że był Władcą Żywiołu Ognia (to tytuł). To chyba logiczne, że władca,
żywiołu, może nie tylko mu rozkazywać, ale musi też wiedzieć o nim
wszystko inaczej nie mógł by wykorzystać swojej mocy, nie mówiąc już o
tym, że nie potrafiłby zapanować nad żywiołem.
Jeśli zaś czegoś nie zrozumiałem, to wyjaśnij mi proszę, z chęcią posłucham.
Zamieszczony przez ciebie wiersz zainspirował mnie do napisania wierszyka pt. "Mędrek".
Posiadłem mądrość, zdobyłem mądrość,
Bo widziałem ją mymi ślepymi oczami.
Teraz już wiem że wy nic nie wiecie
Bo ja wiem wszystko co wiedzieć można.
Z wami się z chęcią podzielę mą wiedzą.
Co wy już wiecie!? Ale cóż wy wiecie!?
To tylko brednie, bo ja wiem inaczej.
Mieliście mistrzów? Byli starymi głupcami!
A wyście głucy, bo im uwierzyliście.
Ja wiem wszystko i zaraz wam powiem!
Nie chcecie słuchać? I tak wam powiem!
Ja kłamię!? Ja się mylę!? To niemożliwe.
Me szkiełko i oko widziały!
Nie sprawiedliwe sądy wasze!
Z mą mądrością sprzeczać się śmiecie!?
Jam wszechwiedzący! Wy nic nie wiecie!
Skąd wiem? Już mówiłem!
Jak zdobyłem? Ktoś mi powiedział, pokazał.
Kim był? Nie wiem. Podszedł, powiedział.
Czy kłamał. Nie, nigdy, w życiu nie!!!
Jak to skąd wiem? Bo ja wiem wszystko!
A skąd wiem? Bo ktoś mi powiedział.
PODPALACZE ZNAD WARTY GRASUJĄ
MARIAN GRASUJE
<członek trójcy poszukiwaczy instrukcji obsługi do kobiet>
<CZŁONEK Stowarzyszenia Nieumarłych Poetów> - [http://www.ufd.pl/topic.asp?topic_id=459]
<Rycerz ZOJu>
Zmieniony przez - Teos w dniu 2003-11-21 19:59:27
|
 |
|
|
|
Anonim
|
|
hehehe
Widzę, ze pasują do Ciebie słowa: "Poeta, tylko głowa nie ta."
Zostawmy to, co mi pokazano. Bo moze jak w tym wierszu ; - ) widziałem
bedąc slepym /tylko ciekawe jak slepiec może widzieć... hehe/ albo ktoś
mnie okłamywał... hehe
Ale równie dobrze Twój mistrz mógł okłamywać Ciebie, jeśli ten wiersz odniesiemy do Ciebie ; - )
Ale zostawmy i to...
Zajmijmy sie zjawiskami samospaleń:
Znajdują zwęglone ciała, a ubrania też są zwęglone.
Znajdują zwęglone ciała, a ubrania są nienaruszone /brak najmniejszych uszkodzeń/
Znajduje sie zwęglone ciało kobiety w łózku, a posciel jest nienaruszona.
Znajduje sie inne zwęglone ciało kobiety na podłodze, tym razem w podłodze jest wypalony zwęglony krąg.
Znaleziono zwęglone zwłoki w stodole na sianie. Nie spaliło sie ani źdźbło siana!
W 1971 roku znaleziono spalony samochód ze spalonym na żużel ciałem i
stopionymi szybami samochodu, tak wielka była temperatura.
Ciekaw jestem jak Ty to wyjasnisz...
Nie działam, nie doswiadczam. Nie czytam, nie piszę.
|
 |
|
|
|
Teos
|
|
Myślę, że cytowane przez Ciebie powiedzonko
jeszcze lepiej pasuje do Ciebie samego."Widzieć ślepymi oczami" to
antyteza (taki środek stylistyczny jakbyś nie wiedział ).
Gdyby mój miszczunio mnie okłamał już bym nie żył. A póki co (odpukać) mam się dobrze.
Zaś co do samospaleń powtórzę po raz trzeci. W podanych przez Ciebie
wypadkach w ciałach ludzi represja wody wobec ognia zmalała, lub znikła
co doprowadziło do uwolnienia się żywiołu, a tym samym spalenia się
ciała (mniej lub bardziej gwałtownego). A teraz pozwól sobie
przypomnieć, że temat jest o oczyszczaniu, a nie o samospaleniach.
PODPALACZE ZNAD WARTY GRASUJĄ
MARIAN GRASUJE
<członek trójcy poszukiwaczy instrukcji obsługi do kobiet>
<CZŁONEK Stowarzyszenia Nieumarłych Poetów> - [http://www.ufd.pl/topic.asp?topic_id=459]
<Rycerz ZOJu>
|
 |
|
|
|
Anonim
|
|
Cóż informacje które miałem do przekazania w sprawie ognia przekazałem.
Ty przekazałeś te, które Ty posiadasz.
To wszystko.
I to jest oczyszczenie.
Nie działam, nie doswiadczam. Nie czytam, nie piszę.
|
 |
|
|
|
Teos
|
|
Można to i tak ująć. Przejdźmy do innych metod oczyszczania.
Srebro - to metal o niezwykłych wławściwościach. Przypisuje mu się moc
odganiania zła. Może zabijać smoki, wampiry (jednak nie wszystkie ich
rasy) i łaki (wilko-, szczuro-, koto- etc.). Odporny na działanie magii.
Noszony przez osobę chorą śniedzieje.
Czosnek - równierz działa na wampiry (oczywiście tak jak w przypadku
srebra nie szkodzi wszystkim jego odmianą). Ważniejszą jego cechą są
właściwości lecznicze. Czosnek zawiera jeden z nielicznych naturalnych
antybiotyków, dzięki temu był stosowany od bardzo dawna w medycynie
ludowej. Substancje zawarte w czosnku mają moc zabijania "wirusa"
przenoszącego wampiryzm. Niestety nie udało się wyseparować serum
umożliwiającego "uzdrowienie" potępieńca i jednoczesne przywrócenie go
do życia. Jeszcze jedną niezwykle cenną właściwościa czosnku jest
niszczenie iluzji.
Jarzębina - powstrzymuje magię
PODPALACZE ZNAD WARTY GRASUJĄ
MARIAN GRASUJE
<członek trójcy poszukiwaczy instrukcji obsługi do kobiet>
<CZŁONEK Stowarzyszenia Nieumarłych Poetów> - [http://www.ufd.pl/topic.asp?topic_id=459]
<Rycerz ZOJu>
|
 |
|
|
|
Ramirezzzz
|
|
Hmmm...wypadaloby, zebym i ja sie dolaczyl w tym wlasnie miesjcu...
Kolejna metoda oczyszczania sie jest oczyszczenie poprzez przebaczenie.
Jest to tak zwany rytual KALA oraz ceremonia HO'OPONOPONO-"zawarcie pokoju z bogiem mieszkajacym w kazdej osobie"
Pozdrawiam
ALOHA & MAHALO
SERDECZNIE ZAPRASZAM DO ZAPOZNANIA SIE Z MOJA WIZYTOWKA: [wiz.o2.pl/alohakupua]
BUSHI NO ICHI GON
|
 |
|
|
|
Teos
|
|
Hm...
Przebaczamy komuś i oczyszczamy siebie, a może przebaczamy sobie i
oczyszczamy siebie, a może przebaczamy komuś oczyszczając go?
PODPALACZE ZNAD WARTY GRASUJĄ
MARIAN GRASUJE
<członek trójcy poszukiwaczy instrukcji obsługi do kobiet>
<CZŁONEK Stowarzyszenia Nieumarłych Poetów> - [http://www.ufd.pl/topic.asp?topic_id=459]
<Rycerz ZOJu>
|
 |
|
|
|
Ramirezzzz
|
|
Przede wszystkim przebaczajac komus oczyszczamy siebie i swoje stosunki z ta osaoba. Mozemy rakze przebaczyc sami sobie.
Pozdrawiam
ALOHA & MAHALO
SERDECZNIE ZAPRASZAM DO ZAPOZNANIA SIE Z MOJA WIZYTOWKA: [wiz.o2.pl/alohakupua]
BUSHI NO ICHI GON
|
 |
|
|
|
Teos
|
|
No teraz wszystko jasne.
PODPALACZE ZNAD WARTY GRASUJĄ
MARIAN GRASUJE
<członek trójcy poszukiwaczy instrukcji obsługi do kobiet>
<CZŁONEK Stowarzyszenia Nieumarłych Poetów> - [http://www.ufd.pl/topic.asp?topic_id=459]
<Rycerz ZOJu>
|
|
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz