
Szyszynka - jeden z gruczołów wydzielania wewnętrznego,
leżący pomiędzy wzgórkami górnymi blaszki pokrywy. Gruczoł znajduje się
w zagłębieniu, pod blaszką czworaczą, kontaktując się z kresomózgowiem
szypułą szyszynki. Ma stosunkowo niewielkie rozmiary - długość 5-8 mm, a
szerokość 3-5 mm.
Powstała z międzymózgowia już u niektórych bezżuchwowców zastępując w całości zadania oka ciemieniowego.
Komórki szyszynki - pinealocyty - produkują tzw. hormon snu, czyli
melatoninę. Melatonina i jej pochodne metabolity są wydzielane do płynu
mózgowo - rdzeniowego i do krwi. Jego wydzielanie jest ściśle związane z
bodźcami świetlnymi - ich obecność hamuje produkcję tego hormonu. U
ssaków wywiera także hamujący wpływ na wydzielanie hormonów
gonadotropowych, zapobiegając przedwczesnemu dojrzewaniu płciowemu.
Czynność wydzielnicza szyszynki przebiega zgodnie z dobowym rytmem zmian
oświetlenia i zapewne wpływa na rytmiczność różnych funkcji
fizjologicznych. Hormonalnie czynne guzy nowotworowe przysadki powodują
przedwczesne dojrzewanie płciowe.
U ryb, płazów oraz gadów impulsy docierają do szyszynki bezpośrednio
przez kości czaszki, które częściowo przepuszczają światło. U ssaków
wydzielanie szyszynki kontrolowane jest przez impulsy wysyłane przez
siatkówkę oka. Impulsy te są przekazywane przez tylną część podwzgórza,
pień mózgu i rdzeń kręgowy do zwoju szyjnego górnego. Neurony tego zwoju
kontrolują wydzielanie hormonu przez szyszynkę.
Zaburzenia w pracy tego gruczołu powodują zachwianie rytmu dobowego oraz w dłuższym okresie zaburzenia w rozwoju gonad.

Źródło: WikiPedia.org |
| |
|
|
| Kokain |
Dodany dnia 11-02-2012 02:29
|

Doświadczony użytkownik

Postów: 218
Data rejestracji: 01.02.12
|
Zacznę od tego , że szyszynka jest jednym z najczęściej powtarzanych
elementów nazwijmy to "zdobniczych" w sztuce praktycznie wszystkich
kultur i religii świata.
Wrzucę tutaj wiele zdjęć, na każdym z nich widnieje SZYSZKA. Zwróćcie
uwagę na rozpiętość kultur, religii i czasu w historii człowieka.

Kult Dionizosa

Kambodża

Watykan

Laska Ozyrysa 1700pne

Sumeryjski Marduk i znowu Dionizos

Niemcy, Włochy i szyszka ku porówaniu 

Budda

Kaduceusz, NY

Biurko Hitlera 
no i to

I tak dalej, jeśli chcecie poszukać sobie więcej- Quetzalcoatl, Shiva
kamień benben egipt, kamień omphalos Grecja, kamień baetyl Rzym...
Generalnie, we wszystkich kulturach szyszynka opisywana jest jako organ
odpowiedzialny za bezpośrednie utrzymywanie kontaktu z wyższą jaźnią,
boską obecnością lub istotami z innych wymiarów.
Rudolf Steiner pisał o niej jakoby zawierała "wodę życia" lub "eliksir
nieśmiertelności". Edgar Cayce mawiał, że jest to punkt w którym dusza
"zaczepiona jest " o ciało.
Z medycznego punktu widzenia, do całkiem niedawna szyszynka stanowiła
"wyrostek robaczkowy" mózgu. Nie wiadomo do czego służyła i jedyne jej
zastosowanie miało miejsce kiedy poszukiwano w mózgu guza. Szyszynka
skalcyfikowana pokazywała się na skanie jako biały punkt, którego
najmniejsze przesunięcia względem osi mózgu wskazywały na nacisk od
strony niewidocznych na skanie zmian.
U ludzi jednak szyszynka znajduje się głęboko w mózgu, gdzie
teoretycznie światło nie dociera. Po badaniach szyszynki stwierdzono, że
jej wewnętrzna powierzchnia wyściełana jest komórkami fotoczułymi,
takimi jak w na siatkówce oka. Stwierdzono również, że pewne białka
obecne w szyszynce wskazują na to, że w jej wnętrzu może dochodzić do
"pewnych zjawisk świetlnych".
CDN. ) |
| |
|
|
| asuan |
Dodany dnia 11-02-2012 07:36
|
Użytkownik

Postów: 89
Data rejestracji: 02.02.12
|
ok. ale czy ktoś z was przeczytał o tym , że szyszynka to to samo mniej
więcej co oko ciemieniowe u gadów? (np. hatteria) , bo to co zostało u
nas w mózgach jest dokładnie pozostałością na drodze ewolucji , waśnie
tego czegoś, jak znajdę chwilę to wam przepisze całą strukturę budowy
szyszynki i umiejscowienia u człowieka z anatomii - podręcznika dla
studentów medycyny .Niestety naukowcy nadal nie wiedza do czego oprócz
wytwarzania melatoniny ten gruczoł służy. jedyne co wiedzą na pewno to
to , że wraz z rozwojem płodu rośnie , a potem już nie , może służy do
komunikacji w okresie embrionalnym z matką?( takie odbieranie emocji
itd.) po za tym ,w okresie embrionalnym ilość światła docierająca do
dziecka jest prawie znikoma, s koro reaguje na natężenia światła , to
być może dlatego , po porodzie następuje zaburzenie funkcji pierwotnej ,
której nie znamy?Takie moje rozważanie, wiec żeby nie zakłócić rozwoju ,
może potrzebna jest ciemność dlatego też aktywuje się podczas naszego
snu , bo mamy zamknięte oczy ?
Naucz się postrzegać i doświadczać świat
swoimi oczami , a nie oczami i przekonaniami innych , wyjdź po za
obowiązujące schematy i wzorce , a dostrzeżesz dużo więcej niż nawet
oczekujesz..... asuan..
|
| |
|
|
| alfred35 |
Dodany dnia 11-02-2012 19:47
|
Użytkownik

Postów: 30
Data rejestracji: 25.01.12
|
Poniweaż Wibi zablokował poprzedni temat, a kokain wszedł na temat samego człowieka, w tym temacie chciałbym zabrać głos.
Nie tak dawno miałem przyjaciela lekarza, który bardzo częśto brał
udział w sekcjach zwłok, a szczególną uwagę poświęcał głowie. Opowiadał
mi - na ten temat - bardzo wiele, muszę powiedzieć że jeżyły mi się
włosy na głowie od opowiećci co w niej jest. Szczególnie duzo usłyszałem
na temat szszynki - mówił - to jest swiadomość i dusza człowieka, a
zwłaszcza jej zawartośc, jest to sterownik naszych odczuć i poczynań.
Jest łącznikiem zewnętrzych bodżców i przekażnikiem tych bodżców do do
muzgu. Plyn wewnętrzny to 3/4 tablicy Mendelejewa z przewagą żelaza,
jest producentem wielu składników niezbędnych do życia jak DMT czy
melatonina, i wiele innych o których nie mamy jeszcze pojęcia - to są
jego słowa, bowiem niezależnie od lekarza był dobrym chemikiem.
Zgodnie z teorią Srtassmana właśnie DMT moze powodować, że mamy wizje
czy też "pływanie w czasie i przestrzeni" Czas dla świadomości właściwie
nie istnieje, jest niejako pojęciem względnym, niezależnym od od
rzeczywistości fizycznej. Przecież wszystko co się działo i dzieje jest
zapisane w stożku czasu, nie ma bowiem takiej możliwości, aby rzeczy się
dziejące teraz, czy wcześniej jak i póżniej znikneły z
czasoprzestrzeni, wszystko jest zapisane i mozemy do tego zapisu
powrócić - do takiej mozliwości dojdziemy?
Ale wracam do szyszynki - ciekawość zagadnienia spowodowała, ze brałem
udział w takiej sekcji, ogólna była drastyczna - nie wytrzymałem,
natomiast szyszynkę obejrzałem pod mikroskopem - jest jak ziarenko ryżu,
ksztaltem przypomina pidamidkę, po nakłuciu wylało sie troszeczkę
płynu, zważywszy że jej ciężar nie przekracza 0.5 grama. przyjaciel
mówił, że nasza medycyna jeszcze dogłębnie nie zbadała tego gruczołu,
ale juz starożytni Grecy pisali
"że ten gruczoł łączy człowieka z rzeczywistą prawdą" Natomias Mistycy
twierdzą , ze "uruchomienie tego gruczołu otwiera w człowieku zdolności
telepatyczne, że jest siedzibą duszy, że jest biologicznym zegarem
procesu starzenia". A na marginesie do Kokina - w trakcie sekcji ta
drobina była rzeczywiście "gramażerką" jak zresztą cała reszta otwarta i
tak szkaradnie posortowana, fo co z nas zostaje!!
Usłyszałem jeszcze jedną ciekawostkę powstanie szyszynki następuje w
płodzie w 49 dniu od zapłodnienia i w tym samym czasie mozna rozpoznać
płeć płodu, a le to już jest człowiek. To na tyle - pozdrowiaenia dla
Widi. |
| |
|
|
| wibi |
Dodany dnia 11-02-2012 19:53
|
Główny administrator

Postów: 2659
Data rejestracji: 24.03.11
|
Bardzo ciekawe rzeczy napisałeś o szyszynce. |
| |
|
|
| Lagunasun |
Dodany dnia 11-02-2012 20:00
|

Doświadczony użytkownik

Postów: 116
Data rejestracji: 29.09.11
|
Ciekawe, hihi tylko chmmm moze zaczniemy szyszynke naswietlac lampa Bioptron, wtedy swiatlo dojdzie i pobudzi ja
Ale co to nam da? moze wtedy zacznie bardziej pracowac nasza sfera
duchowo odczuciowa, intuicja, telepatia a moze samouzdrowienie hihi i
zdolnosci naszego organizmu wyjda na jaw.... |
| |
|
|
| wibi |
Dodany dnia 11-02-2012 20:11
|
Główny administrator

Postów: 2659
Data rejestracji: 24.03.11
|
Jestem bardzo ciekawy tych receptorów, które niby tam występują.
Z informacji w sieci i tych od Kokain wynika, że są to fotoreceptory.
Ale to niewiele mówi. Na jakie zakresy fal reagują i czy to tylko jedyna ich funkcja.
Być może receptory te wraz z żelazem i innymi pierwiastkami wykrywają
zmiany pola magnetycznego lub są czułe na całkiem inne zakresy fal. |
| |
|
|
| Kokain |
Dodany dnia 11-02-2012 21:51
|

Doświadczony użytkownik

Postów: 218
Data rejestracji: 01.02.12
|
Dziś postaram się kontynuować o fotoczułości i piezolektryźmie.
Panie Alfredzie 35- Co z nas zostaje po śmierci? DUSZA Nasza najczystsza esencja. :* Całą reszta to szczegół mało praktyczny. |
| |
|
|
| maslarz |
Dodany dnia 11-02-2012 22:04
|

Administrator

Postów: 1111
Data rejestracji: 13.04.11
|
Kokain odchodzimy od tematu ezoteryki. Proszę |
| |
|
|
| Nieznajka |
Dodany dnia 11-02-2012 22:58
|
Moderator

Postów: 354
Data rejestracji: 23.09.11
|
a mnie zastanawia jedna rzecz - skoro w płynie szyszynki znajdują się w
przeważającej części jony metali, to jaki wpływ na nią ma smog
elektromagnetyczny... |
| |
|
|
| Kokain |
Dodany dnia 11-02-2012 23:02
|

Doświadczony użytkownik

Postów: 218
Data rejestracji: 01.02.12
|
Maślarz. Nie mówię o ezoteryce. Ezoteryka to mówienie do kryształów, niuchanie kadzidełek i zaglądanie w kulę ze śniegiem. h
Rozumiem, że wykształciła nas wszystkich rzeczywistość o twardych
podstawach naukowych i w szkole nie było miejsca na nic innego. Chyba,
że na lekcjach religii.
Ale już czas spojrzeć prawdzie prosto w twarz- świat jest taki jaki jest
ponieważ człowiek zapomniał kim naprawdę jest, jak działa wszechświat,
jakie jest nasze w nim miejsce i że tak naprawę to co ty nazywasz
ezoteryką to słowo-naklejka na wszystko to czego nauka nie umie
wyjaśnić. Żyjemy w czasach strachu, zmęczenia, wiecznego pędu w pogoni
za sposobami na utrzymanie się przy życiu, każda chwila może przynieść
zdarzenie, które na zawsze wytrąci nas z nurtu normalnego życia.
Stracimy pracę, nogę, rękę, grant, rodzinę, prestiż, stanowisko i
koniec. Bo świat twierdzi, że to co MAMY i to co WIEMY to najwyższe
dobro.
Okazuje się jednak, jak być może zauważysz w przypadku szyszynki, że
człowiek to jednak coś więcej niż garmażerka zagrożona upadkiem kamienia
z kosmosu. A to coś więcej to jedynie jeden krok w kierunku wyjaśnienia
wielu zjawisk, które ns tu interesują.
 |
| |
|
|
| wibi |
Dodany dnia 11-02-2012 23:12
|
Główny administrator

Postów: 2659
Data rejestracji: 24.03.11
|
Ciekawi mnie też, czy człowiek odczuwa cokolwiek przy rezonansie magnetycznym głowy. |
| |
|
|
| Felicja |
Dodany dnia 12-02-2012 00:34
|

Użytkownik

Postów: 59
Data rejestracji: 10.02.12
|
Zgadzam się z Kokain w 100 %.
"Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie."
Albert Einstein
|
| |
|
|
| spinaczel |
Dodany dnia 12-02-2012 01:11
|

Specjalista

Postów: 250
Data rejestracji: 11.01.12
|
Kokain napisał(a):
Ale już czas spojrzeć prawdzie prosto w twarz- świat jest taki jaki jest
ponieważ człowiek zapomniał kim naprawdę jest, jak działa wszechświat,
jakie jest nasze w nim miejsce
tak naprawdę czlowiek dopiero dowiaduje sie jak dziala
wszechswiat a jakie jest w nim nasze miejsce to sie raczej dlugo albo
nigdy do naszego unicestwienia nie dowiemy
Swoją drogą tutaj moze byc wyjasnienie dlaczego czlowiek stworzyl
religie. Nie przeraza was mysl, ze jestesmy tylko po to aby pozyc i
umrzec? Caly wszechswiat predzej czy pozniej za milardy lat i tak
przestanie istniec, jesli rozszerzajacy kosmos nie peknie przed
wypaleniem się ostatniej gwiazdy to unicenstwi nas jakas apokalipsa. I
na co to wszystko skoro i tak pojdzie w piach? l Neil deGrasse Tyson
powiedzial,ze jestesmy dzielem i częścią wszechswiata a nie kims obcym,
ale to stawia pytanie bez odpowiedzi po co ten wszechswiat w takim
razie? No chyba, ze nauczymy sie byc bogami i bedziemy w stanie stwarzac
sobie nowe wszechswiaty i bedziemy zyc (ludzkosc) wiecznie 
Żyjemy w czasach strachu, zmęczenia, wiecznego pędu w
pogoni za sposobami na utrzymanie się przy życiu, każda chwila może
przynieść zdarzenie, które na zawsze wytrąci nas z nurtu normalnego
życia. Stracimy pracę, nogę, rękę, grant, rodzinę, prestiż, stanowisko i
koniec. Bo świat twierdzi, że to co MAMY i to co WIEMY to najwyższe
dobro.
I tutaj jest miejsce na indywidualizm i odczepienie sie od uwczesnie
panujących stadardow, wymyslonych przez zmanipulowana wiekszosc idiotow.
Albo inaczej, dlaczego ktos ma Ci mowic jak masz zyc? I do odpowiedzi
na to pytanie, nie potrzeba wcale "ezoteryki" No chyba, ze chodzi o erotyke, ale tutaj wchodzilibyśmy juz w bestialskie narzedzie manipulacyjne kobiet 
Okazuje się jednak, jak być może zauważysz w przypadku szyszynki, że
człowiek to jednak coś więcej niż garmażerka zagrożona upadkiem kamienia
z kosmosu.
Czlowiek to nic innego jak wielomiliardowe
zbiorowiski pronotow, neutronow , elektronow lub jak glosza niektore
teorie, superstrun z tym, ze w okresie kilku 4,5 miliardowej (albo i
wiekszej) ewolucji potrafilismy przeciwstawic sie wlasnemu
hmm...instynktowi, ktory dążył tylko i wylacznie do przetrwania gatunku.
. |
| |
|
|
| Kokain |
Dodany dnia 12-02-2012 01:39
|

Doświadczony użytkownik

Postów: 218
Data rejestracji: 01.02.12
|
Mówiąc w ten sposób, stwierdzasz jednocześnie, że najlepiej od razu
położyć się i czekać na zrekultywowanie twoich atomów przez system
bezsensu.
Rozejrzyj się- widzisz świat takim jakiego nauczono cię widzieć.
Patrzysz na zjawiska tak, jak powiedziano ci, że jest właściwie.
Najgorsze jest to, że większość ludzi boi się wyjrzeć za burtę w obawie
przed tym, że nie ma oceanu- tylko wielkie NIC.
Boimy się katastrof naturalnych bo powiedziano nam, że wszyscy możemy
zginąć. Boimy się Słońca, które daje nam życie od miliardów lat,
nieważne jakim formom. Boimy się zim, lata, oceanów, czystego powietrza,
zwierząt, zarazków, jedzenia, wody... To właśnie zrobiła z nas "czysta
nauka". Czy raczej "czysty obłęd" nadawania rzeczom cech bez prób ich
wyjaśnienia- mordercze, niebezpieczne, zagażające, gorące, zimne itp
itp.
Przepraszam wibi ,
że burzę tutaj trochę wygodny zamek z piasku ale nauka naprawdę
wpędziła nas w przeświadczenie, że Wszechświat jest zimny, pusty, wrogi i
czyha na nas w każdym swoim przejawie.
Ile razy w szkole słyszeliście o cudzie liczby Fi? o złotym podziale,
istocie fraktali, Fibbonacim, prawdziwym sensie teorii Einsteina? To
tematy unikane, wstydliwe... stanowiące esencję naszego istnienia we
Wszechświecie. Nie mogę nazwać się prawdziwym naukowcem czy człowiekiem
wykształconym udając, że są jakieś szafy, gdzie nie wolno podchodzić, bo
coś ugryzie w palec.
Naprawdę polecam Harameina, Hegelina (fizyka kwantowego naprawdę z
wysokiej półki), Bruce'a Liptona, Gregga Bradena... Wyjrzyj za burtę i
sam zacznij nadawać sobie kurs.
...
Moje Dziecię stwierdziło dziś, że ma odmienne zdanie na temat pory
odpowiedniej na zasypianie. 24:00 minęła więc a ja nie przetłumaczyłam
Wam ani słowa z części o szyszynce. Jutro się poprawię. |
| |
|
|
| wibi |
Dodany dnia 12-02-2012 01:43
|
Główny administrator

Postów: 2659
Data rejestracji: 24.03.11
|
Nie ma problemu, poczekamy. |
| |
|
|
| spinaczel |
Dodany dnia 12-02-2012 01:53
|

Specjalista

Postów: 250
Data rejestracji: 11.01.12
|
Mówiąc w ten sposób, stwierdzasz jednocześnie, że
najlepiej od razu położyć się i czekać na zrekultywowanie twoich atomów
przez system bezsensu.
Nie, to bylo takie tylko czyste teoretyzowanie, a jak wiadomo nie samym chlebem czlowiek zyje
Rozejrzyj się- widzisz świat takim jakiego nauczono
cię widzieć. Patrzysz na zjawiska tak, jak powiedziano ci, że jest
właściwie. Najgorsze jest to, że większość ludzi boi się wyjrzeć za
burtę w obawie przed tym, że nie ma oceanu- tylko wielkie NIC.
Nie powiedziano tylko udowodniono.
Boimy się katastrof naturalnych bo powiedziano nam,
że wszyscy możemy zginąć. Boimy się Słońca, które daje nam życie od
miliardów lat, nieważne jakim formom. Boimy się zim, lata, oceanów,
czystego powietrza, zwierząt, zarazków, jedzenia, wody... To właśnie
zrobiła z nas "czysta nauka". Czy raczej "czysty obłęd" nadawania
rzeczom cech bez prób ich wyjaśnienia- mordercze, niebezpieczne,
zagażające, gorące, zimne itp itp.
i tu tez sie nie zgodze. Ze mnie czysta nauka zrobila to,że przestalem
sie bac takich rzeczy, zyje pelnia zycia, bez zadnych 'koscielnych'
nakazow czego mi wolno czego nie, czego sie wyrzekac dla dobra wyzszego.
Zyje chwila, a raczej zyciem, dzieki nauce. Dzięki temu, ze wiem, ze po
smierci nic mnie nie czeka, po prostu umre i przestanie istniec, znikne
- i to sprawia, ze chce wykorzystac maksymalnie kazdą chwile zycia
Ile razy w szkole słyszeliście o cudzie liczby Fi? o
złotym podziale, istocie fraktali, Fibbonacim, prawdziwym sensie teorii
Einsteina? To tematy unikane, wstydliwe...
No i tutaj znowu. Nie slyszelismy w szkole o tym poniewaz (teraz
zachaczajac o polityke) caly system szkolnictwa lezy i placze. W szkole
zamiast o bogatej historii polski, historii II wojny swiatej, w ktorej
polacy robili naprawne niesamowite rzeczy uczymy sie jakis
pierdułowatych dat rewolucji francuskiej,ktorych potem nikt nie pamieta,
albo na lekcji fizyki zamast uslyszec cos ciekawego musimy rozwiazywac w
99% nikomu nie potrzebne zadania. To nie jest wstydliwe to co
wymienilas, to jest bardzo ciekawe, bardzo ciekawa jest cala fizyka,
fizyka kwantowa, teoria wzglednosci. Ale rządza nami ludzie, ktorzy sie
praktycznie nie znaja na tym co robią, wiec co począć?  |
| |
|
|
| wibi |
Dodany dnia 12-02-2012 02:16
|
Główny administrator

Postów: 2659
Data rejestracji: 24.03.11
|
Dzięki temu, ze wiem, ze po smierci nic mnie nie czeka, po prostu umre i przestanie istniec, znikne
Żadna energia tak po prostu nie znika, może co najwyżej zamienić się w inną energię. Ale nie będziemy o tym tu rozmawiać. |
| |
|
|
| Felicja |
Dodany dnia 12-02-2012 02:33
|

Użytkownik

Postów: 59
Data rejestracji: 10.02.12
|
Jesteś wielka Kokain,wiesz?
Ostatnio też zapoznałam się z Nową Biologią Bruce'a Liptona i jestem pod
wielkim wrażeniem (podobnie jak moja mama,która przepracowała ponad 30
lat jako psychiatra...ma ogromne doświadczenie jeżeli chodzi o
biologię,neurologię,psychiatrię,zawsze ją to fascynowało,miała mnóstwo
pytań odnośnie tej dziedziny i błędnemu postrzeganiu tych nauk i
medycyny,ale wszyscy ją ignorowali i "sprowadzali do parteru".Dlatego
dziś czuje się kompletnie wypalona.Sama popychała mnie w tym kierunku
(może miała nadzieję,że skoro ona nie może,to ja coś zdziałam?Wiesz...
niespełnione aspiracje rodziców przerzucane na dzieci,hehe).Fizyka
kwantowa nie była w ogóle w "obiegu",szczególnie w Polsce (a szkoda,bo
wiele wyjaśnia....).DNA?Nawet o tym niewiele wiedziała w tych
czasach,ucząc się i żyjąc w Polsce.Dopiero później ogarniała i to w
podobnym kontekście co Lipton.Tyle,że nie ze "szkiełkiem i okiem",co
typowo intuicyjnie.
Jeżeli chodzi o szkołę,to rozumiem,że byliśmy,a pewnie nadal jesteśmy
(podręczniki,nauczyciele) 100 lat "za murzynami" i niekoniecznie
podobały się pani profesor moje najprostsze pytania...
Zamiast: "pomyślę nad tym,zbadam sprawę i odniosę się do tego,poruszymy
ten temat." (co byłoby równoznaczne dla mnie ze stwierdzeniem: "nie
jestem alfą i omegą,muszę się zorientować i nauczyć,aby i Ciebie
nauczyć" -jak dla mnie ok,bo zarówno dorośli uczą pewnych "praw",jak i
dzieci - zupełnie odmiennych)
Było "uspokój się i siadaj,a jak nie to dwója,wyjdź z klasy lub obniżenie zachowania" hehe.
Dziś wiem,że nauczyciel działał pod wpływem stresu i lęku ("nie znam
odpowiedzi,a przecież jestem takim
AUTORYTETEM,nauczycielem,profesorem...co ja powiem?nie mogę się
skompromitować przed takimi młokosami.To pytanie jest nie wygodne,bo nie
znam odpowiedzi"
Tłumienie ciekawości,eksploracji Wszechświata,przykre.
Niestety media głównego nurtu coraz bardziej tłumią prawdziwą naukę i ważne informacje.
"Ile razy w szkole słyszeliście o cudzie liczby Fi? o złotym podziale,
istocie fraktali, Fibbonacim, prawdziwym sensie teorii Einsteina? To
tematy unikane, wstydliwe... stanowiące esencję naszego istnienia we
Wszechświecie."
Dokładnie...
& Tylko
na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami:
lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety
niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a
religie niszczą duchowość&
Michael Ellner
"Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie."
Albert Einstein
|
| |
|
|
| Felicja |
Dodany dnia 12-02-2012 02:34
|

Użytkownik

Postów: 59
Data rejestracji: 10.02.12
|
wibi napisał(a):
Dzięki temu, ze wiem, ze po smierci nic mnie nie czeka, po prostu umre i przestanie istniec, znikne
Żadna energia tak po prostu nie znika, może co najwyżej zamienić się w inną energię. Ale nie będziemy o tym tu rozmawiać.
Zgadza się wibi...
I wróćmy może do szyszynki?
"Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie."
Albert Einstein
Jak wspomniałam już wcześniej, szyszynka dostaje więcej krwi niż jakakolwiek inna część ciała pomijając nerki.
Z medycznego punktu widzenia szyszynka jest częścią mózgu jednak
istnieje pewna znacząca różnica, zmuszająca nas do ponownego rozważenia
przynależności szyszynki do mózgu. Nie jest, jak cały mózg chroniona
barierą krew-mózg.
WIki
Bariera krew-mózg (BBB - ang. blood&  brain barrier) & 
fizyczna i biochemiczna bariera pomiędzy naczyniami krwionośnymi a
tkanką nerwową, mającą zabezpieczać układ nerwowy przed szkodliwymi
czynnikami, a także umożliwić selektywny transport substancji z krwi do
płynu mózgowo-rdzeniowego.
Z tego właśnie powodu szyszynka ulega kalcyfikacji, w wypełniającym ją
płynie zwiększa się ilość depozytów kalcytu i w końcu powstaje piasek. Z
czasem jej funkcje ostatecznie ustają kiedy cała wypełnia się zwartym
depozytem.
W szyszynce odkłada się również fluor tak skrzętnie podawany nam w
pasach do zębów- wiąże się go z przedwczesnym dojrzewaniem u ludzi
ponieważ wpływa redukując na ilość melatoniny. 200 lat temu dziewczynki
dojrzewały w wieku lat 17, dziś nawet 10.
Po co ciało zadaje sobie tyle wysiłku wyściełając organ komórkami
światłoczułymi jeśli nie ma tam światła? Po co ciało tak intensywnie
odżywia organ, który odpowiedzialny jest jedynie za wytwarzanie hormonu
snu?
W 2002 roku magazyn "Bioelectromagnetics" opublikował artykuł
S.S.Baconniera, który prawdopodobnie udkrył odpowiedź na to pytanie.
Dokonano sekcji 20 ludzkich szyszynek i znaleźli wewnątrz od 100 do 300
mikrokryształów na milimetr sześcienny, które unosiły się w płynie-
głównie kalcytu, w mniejszej ilości żelaza. Wszystkie miały wielkość
2-20um, heksagonalny kształt, bardzo przypominające kryształki w naszym
błędniku (ucho środkowe).
Te kryształy znane są z właściwości piezoelektrycznych- czyli kurczą się i rozkurczają w obecności pola elektormagnetycznego.
Wiki:
Piezoelektryki lub materiały piezoelektryczne & 
kryształy, w których obserwowane jest zjawisko piezoelektryczne,
polegające na pojawieniu się pod wpływem naprężeń mechanicznych ładunków
elektrycznych na ich powierzchni.
Piezoelektryki przejawiają również odwrotne zjawisko piezoelektryczne,
polegające na zmianie wymiarów kryształu pod wpływem przyłożonego pola
elektrycznego
Były używane w radiach kryształkowych działających bez prądu
elektrycznego. Kryształy kurcząc się i rozszerzając gromadziły ładunki,
które zebrane i wzmocnione były przetwarzane na dżwięk. Na tej samej
zasadzie działają mikrofony.
Niektóre piezoelektryczne kryształy oprócz ładunków elektrycznych oddają
również pewną ilość światła (piezoluminesencencja w zapalniczce).
Dzięki procesowi piezochromizmu, kryształy uwalniają fotony o różnych
kolorach w zależności od sygnały elektronmagnetycznego jaki otrzymają.
Dotąd sądzono, że dzieje się to w kryształach poddanych ciśnieniu.
A więc kryształy piezoelektryczne w szyszynce reagują na pole elektromagnetyczne i mogą uwalniać fotony- światło w mózgu.
Dr Rick Strassman dowodzi również, że szyszynka wytwarza inny prócz
kryształów i melatoniny produkt- DMT- substancja psychoaktywna nazwana
najpotężniejszym psychotropem w naturze. Szybko się rozkłada, jest
pochodną melatoniny i serotoniny ale rónież psylocybiny i LSD i co
najważniejsze- jest składnikiem Ayahuaski używanej przez szamanów
dżungli amazońskiej. Jest również jednym z najbardziej zabronionych
"narkotyków" na świecie pomimo tego, że jest substancją wytwarzaną przez
nasze ciała od poczęcia.
Teraz. Jak wyżej wspomniał już ktoś- szyszynka wytwarza się z wałów
mózgowych płodu w 49 dniu od poczęcia. Jest to jeszcze tak naprawdę
jedynie symetryczna struna mózgowa, z czasem mózg zaczyna kształtowa się
wokół szyszynki, zamykając ją we wnętrzu. Można by pomyśleć, że
szyszynka jest pierwszym elementem mózgu bez którego dalszy rozwój płodu
nie jest możliwy.
I to wielce ciekawa kwestia- buddyści wierzą, że dusza wybiera ciało
gotowe na jej przyjęcie i wciela się, dosłownie "wlewa" w ciało w ....
49 dniu od poczęcia. Skąd buddyści od tysięcy lat znają anatomię
miesięcznego płodu pozostaje tajemnicą ale rzecz jasna uważają, że
szyszynka staje się w tym czasie oknem, przez które dusza wnika do
naszego wymiaru.
Wracamy do DMT. Przez przypadek, w laboratorium zauważono, że duża ilość
DMT wydziela fajerwerki światła zdolne oświetlić całe laboratorium.
Ponieważ szyszynka nie jest chroniona od ciała barierą krew-mózg DMT może swobodnie krążyć w organizmie.
Dzięki właściwością DMT więc w szyszynce mogą pojawiać się fale światła,
które mogą być odpowiedzialne za "widzenie" snów w naszej głowie, wizji
jasnowidzów, czy naszych własnych wspomnień.
Czyli wewnętrzna powierzchnia szyszynki działa jak prześcieradło,
kryształki rzucają film na jej powierzchnię jak rzutnik. Ale skąd bierze
się treść filmu? 
Dalszym rozważaniom ulega również kwestia nieustannego szumu
elektormagnetycznego w naszej przestrzeni- telefony komórkowe,
mikrofalówki, zmienne Słońce- wszystko to ma silny wpływ na sposób w
jaki kryształki piezoelektryczne zachowują się wewnątrz szyszynki.
Można zaryzykować stwierdzenie, że jeśli mamy szyszynkę w części
skalcyfikowaną, poddajemy ją bombardowaniu pole elektromagnetycznego,
ulegamy wpływowi Słońca z powodu słabnącego pola magnetycznego Ziemi...
może to powodować powszechne w dzisiejszych czasach migreny, bóle głowy,
zawroty, problemy ze snem, "urealnienie" powodujące kompletny brak
zdolności do postrzegania siebie jako istoty o znaczeniu innym niż
czysto fizyczne. Za tym idzie brak poczucia bezpieczeństwa, miejsca na
świecie, niepokoje, obawy o swoją przyszłość, lęk przed śmiercią za
którą nie ma nic prócz głodnych robaków.
Być może cierpimy na stany lękowe, depresyjne, histeryczne z powodu
zaburzeń snu- zaburzeń wywołanych problemami z dostarczaniem melatoniny
do krwioobiegu i brakiem DMT, które odpowiedzialne jest za utrzymywanie
naszej więzi ze sferą duchową. Człowiek okrojony do rozmiarów ciała,
kupy mięcha, bez wyższego celu, widzenia sensu dla własnego istnienia
jest smutny, zgorzkniały, nie widzi motywacji do stawania się lepszym a
jedynie do stawania się większym- bogatszym, słynniejszym itp.
przekonany o tym, że najważniejsze jest "żyć szybko, umrzeć młodo i
zostawić po sobie przystojnego denata".
Tylko niepokoje? Medycyna zaczyna również łączyć zaburzenia działania
szyszynki ze stwardnieniem rozsianym, statystycznie pacjencji z SR mają
szyszynkę prawie całkowicie skalcyfikowaną.
Zaburzenia osobowości, schizofrenia, zaburzenia łaknienia (bulimia i anoreksja).
Szyszynka posiada najwyższą zawartość serononiny w mózgu- Serotonina to
hormon szczęścia- bez jej dostaw stajemy się fizycznie niezdolni do
odczuwania szczęścia. Może dlatego dzieci potrafią cieszyć się tak
czysto i intensywnie z każdego możliwego powodu a nam potrzebny jest
jedynie kop w postaci zastrzyku gotówki, żebyśmy przez pół dnia chodzili
"prawie szczęśliwi"?
Natomiast odkryto, że nadmiar serotoniny u schizofreników przewyższa
zdrową średnią nawet 3x. Serotonina uwięziona w skalcyfikowanej
szyszynce działa jak nieustanne źródło niezłego haju. Pacjenci z
delirium (wizje, głosy itp) mają poziom serotoniny nawet o 10x wyższą!
Do tego dochodzi choroba Parkinsona i inne zaburzenia drgawkowe-
statystycznie pacjenci z tymi chorobami mają szyszynki stwardniałe nawet
do 90%. |
| |
|
|
| WildLady |
Dodany dnia 12-02-2012 20:22
|

Ekspert

Postów: 578
Data rejestracji: 08.09.11
|
Kokain - pełen szacunek !
dzięki za solidny kawał wiedzy, a z pozostałymi poglądami zgadzam się w
zupełności - pięknie ujęłaś w słowa to, co zawsze wiedziałam, czy
intuicyjnie wyczuwałam... czytam Cię z entuzjazmem i baaaardzo się
cieszę, że jesteś z nami. |
| |
|
|
| wibi |
Dodany dnia 12-02-2012 21:21
|
Główny administrator

Postów: 2659
Data rejestracji: 24.03.11
|
To wszystko zaczyna się coraz bardziej klarować. |
| |
|
|
| dafidoo |
Dodany dnia 12-02-2012 21:38
|
Początkujący użytkownik

Postów: 12
Data rejestracji: 12.01.12
|
Czy dźwiękami (wibracjami) możemy "aktywować" szyszynkę?
Są filmy z dźwiękami o pewnych częstotliwościach, które podobno mogą przyczynić się do lepszego działania tego organu.
http://vimeo.com/... |
| |
|
|
| Kokain |
Dodany dnia 12-02-2012 22:19
|

Doświadczony użytkownik

Postów: 218
Data rejestracji: 01.02.12
|
Chciałabym ale muszę przyznać, że raczej mnie te dźwięki w****ją niż stymulują szyszkowo...
ale- wpływ wibracji jest kluczowy w tej kwestii.
To mi przypomniało, żeby opowiedzieć wam o kolejnej ważnej kwestii... |
| |
|
|
| maslarz |
Dodany dnia 12-02-2012 23:40
|

Administrator

Postów: 1111
Data rejestracji: 13.04.11
|
Kokain napisała:
Były używane w radiach kryształkowych działających
bez prądu elektrycznego. Kryształy kurcząc się i rozszerzając gromadziły
ładunki, które zebrane i wzmocnione były przetwarzane na dżwięk.
troszkę nie tak. W radiach kryształkowych stosowany był kryształ
galenu, po którym pokrętłem przesuwało się stalową igłę, na styku ostrza
i kryształu tworzyła się bariera półprzewodnikowa utworzona przez
dyfuzje elektronów. W efekcie następowała detekcja sygnału
przychodzącego z radiostacji. Wiem, bo miałem do czynienia z takimi
radiami.
Mikrofonów piezoceramicznych nie stosowało się.
Niektóre piezoelektryczne kryształy oprócz ładunków
elektrycznych oddają również pewną ilość światła (piezoluminesencencja w
zapalniczce).
Nie spotkałem się z tym zjawiskiem. eksperymentowałem z
kilkudziesięcioma zaplniczkami chcąc wykorzystać energie udaru. Żaden
piezoceramik mi nie zaświecił. I coś mi w tej teorii nie pasuje.
Piezokryształy odpowiadają powstaniem ładunku elektrycznego na działanie
mechaniczne na kryształ i odwrotnie. Ale są one obojętne na pole
elektromagnetyczne ( bo są diamagnetykami) Co je w szyszynce ściska że
miałyby świecić? są obojętne chemicznie. do zanurzonych w płynie nie
popłynie żaden prąd. |
| |
|
|
| Kokain |
Dodany dnia 13-02-2012 00:09
|

Doświadczony użytkownik

Postów: 218
Data rejestracji: 01.02.12
|
Nic ich nie ściska, to jedna z właściwości tych substancji. W szyszynce
chodzi o pole magnetyczne, które wytwarza ładunek elektryczny.
Teoria fizyczna, tak jak ją przytaczam to tylko uogólnienie, dlatego nie do końca trzymam się szczegółów.
PS. Kiedyś na studiach pracowałam w hurtowni zabawek i pieprztuł dla
kiosków. Mieliśmy zapalniczki piezo, wtedy szef tłumaczył mi, że właśnie
tak działają, jak przetłumaczyłam ze źródła.
Edytowane przez Kokain dnia 13-02-2012 00:20 |
| |
|
|
| Teo79 |
Dodany dnia 13-02-2012 00:12
|
Moderator

Postów: 1109
Data rejestracji: 31.01.12
|
@Kokain
Szukałem wiele czasu info na temat powiązań szyszynka- rezonans Schumanna- magnetosfera- bieguny- przebiegunowanie.
Nie jestem w stanie sprawdzić, czy to prawda - twierdzą, że
częstotliwość rezonansu Schumanna Ziemi wzrasta szybko i osiągnął już
blisko 12Hz. Ze wzoru Schumanna wynika, że musiałoby dojść do ogromnego
zmniejszenia średnicy Ziemi (czego nie obserwujemy), lub znacznego
zwiększenia grubości i zmniejszenia wysokości występowania jonosfery
(cisza w tym temacie), lub do poruszania się fali elektromagnetycznej z
prędkością większą niż światło (wtf?).
Nie jestem w stanie sprawdzić także informacji na temat "broni rażenia
psychoaktywnego" stosowaną podobno jeszcze za czasów ZSRR do
"przesłuchiwania" ludzi bez bicia. Metoda ta dawała możliwość
długotrwałego uporczywego przesłuchiwania przy użyciu lamp
stroboskopowych migających w zakresie od 8-100Hz. Podobno u osób
przesłuchiwanych wywoływało to niejednokrotnie napady padaczki, a nawet
zgony.
Jestem już dość zmęczony i nie mam już siły szukać. Podobno czapy lodowe
na biegunach są wyjątkowo bogate w żelazo, które zostało w nich
uwięzione. Jeżeli to prawda, to może rzucić nowe światło na mechanizm
przebiegunowania.
Pozdrawiam
Edytowane przez Teo79 dnia 13-02-2012 00:18 |
| |
|
|
| Kokain |
Dodany dnia 13-02-2012 00:36
|

Doświadczony użytkownik

Postów: 218
Data rejestracji: 01.02.12
|
WIBI: TRZECIA opcja jest najbardziej możliwa, czemu? Postaram się to sklecić jutro ale znowu na granicy rozsądku.  |
| |
|
|
| Teo79 |
Dodany dnia 13-02-2012 01:15
|
Moderator

Postów: 1109
Data rejestracji: 31.01.12
|
@Felicja
Przepraszam, że zapytam. Rozumiem podekscytowanie całą sytuacją związaną
z nabywaną wiedzą. Przyglądam się uważnie. Czytam. Rozmyślam. Także
doświadczam ekscytujących doznań związanych z szyszynką. Mam jednak
nieodparte wrażenie, że poruszamy się w "terenie silnie zabudowanym" z
"prędkościami niebezpiecznymi". Zapytam wprost... czy możemy przystanąć i
skupić się na zgłębianiu "okolicy" w bardzie usystematyzowany sposób?
Pytam, ponieważ "pędząc" pomijamy wiele interesujących aspektów odnośnie
szyszynki. Pośpiech ten nie wpływa dodatnio na głębie poznania istoty
funkcjonowania i budowy tego fragmentu naszego ciała. Według mnie warto
pochylić się nad kilkoma aspektami, zanim "pójdziemy" dalej.
Pozdrawiam
Edytowane przez Teo79 dnia 13-02-2012 01:39 |
| |
|
|
| Felicja |
Dodany dnia 13-02-2012 01:26
|

Użytkownik

Postów: 59
Data rejestracji: 10.02.12
|
Oczywiście Teo, przepraszam Was
"Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie."
Albert Einstein
|
| |
|
|
| wibi |
Dodany dnia 13-02-2012 01:47
|
Główny administrator

Postów: 2659
Data rejestracji: 24.03.11
|
Posty Felicji zostały skasowane trzeci raz.
Felicja już obiecała nic nie pisać, będzie tylko czytać. |
| |
|
|
| asuan |
Dodany dnia 13-02-2012 08:26
|
Użytkownik

Postów: 89
Data rejestracji: 02.02.12
|
@ wibi
jeśli chcesz się dowiedzieć COKOLWIEK O REZONANSIE MAGNETYCZNYM GŁOWY , TO PYTAJ MNIE
Miałam dwu krotnie robiony rezonans magnetyczny wysokiego pola na
odcinku głowy , bo mam pewne problemy zdrowotne , ale to nie temat .
Więc , wygląda to w ten sposób , że nie wolno ci się poruszyć przez ok.
15 min. każą zamknąć oczy , do tego nie można łykać śliny , więc to
trochę nie przyjemne już pod koniec , bo masz pełną buzie i trochę jak u
dentysty
samo próbuje płynąć do gardła. Ale efekty dźwiękowe przy tym , są
niesamowite. Bo podczas całego badania powstaje , bardzo silny dźwięk o
bardzo metalicznym brzmieniu . Po kilku minutach , masz ochotę wręcz
uciec bo trochę rozsadza głowę . Przy zamkniętych oczach zaczynasz mieć
wrażenia wzrokowe , dziwnego rodzaju , coś jak rozmazywanie się pikseli ,
lub coś jak czasem na windows media player , do muzyki komputer
dostosowuje dziwne grafiki zmieniające się z natężeniem fal , trudno to
opisać. Po badaniu np. w moim przypadku mam problemu z zachowaniem
równowagi , wstaniem , poruszaniem się , coś jakbyś był pijany ,
otępiony tylko jest to inny efekt niż w wypadku spożycia alkoholu. Jak
masz jakies pytanie odnośnie tego, to pytaj . Ale efekt dźwiękowy ,
który powstaje w czasie badania , jego natężenie , daje niesamowite
wrażenia szczególnie na psychikę . Słyszałam od obsługi , że jak ktoś
raz już robił , to później życzy sobie stopery do uszu , by znów tego
nie doznać . Ja robiłam już rezonans 4 razy i nie biorę stoperów, bo to
jest trochę takie niesamowite wrażenie, ale pierwszym razem , doznałam
szoku , przyznam się .
Naucz się postrzegać i doświadczać świat
swoimi oczami , a nie oczami i przekonaniami innych , wyjdź po za
obowiązujące schematy i wzorce , a dostrzeżesz dużo więcej niż nawet
oczekujesz..... asuan..
|
| |
|
|
| aut18 |
Dodany dnia 13-02-2012 09:49
|
Użytkownik

Postów: 54
Data rejestracji: 06.11.11
|
@Kokain
Chylę czoła przed taką wiedzą.
Poprę tylko Maślarza ze zjawiskami bariery półprzewodnikowej na granicy
ostrze metalowe - kryształ oraz zjawisk w piezoceramikach (mikrofon,
wkładka adapterowa gramofonu, wszelkie brzeczyki w sprzęcie powszechnego
użytku, słuchawki piezoceramiczne).
Nie spotkałem się tylko z piezoluminescencją w kryształach ( w czymś
innym - tak), daj namiary na źródła, chętnie się podszkolę, bo to
zjawisko jest jednym z zasadniczych punktów Twojego opisu szyszynki.
PS.: w zapalniczkach budowane są szeregowe stosy piezokryształów
mogących wytwarzać duże napięcia powodujące przeskok iskry - stąd efekt
świetlny. A może czegoś jeszcze nie wiem? |
| |
|
|
| alfred35 |
Dodany dnia 13-02-2012 10:05
|
Użytkownik

Postów: 30
Data rejestracji: 25.01.12
|
dla Kokaina - w mojej wypowiedzi mówiłem tylko o jednym "egzemplarzu"
szyszynki, ale widziałem jej 3 organy od ludzi w wieku 1-45 lay, 2. 52 -
lata i 3-ci to był po 60 dce. Pierwsza była plynna człowiek po wypadku.
2-ga kobieta chora - szyszynka półplynna, natomiast 3 -cia prawie
całkowicie wypełniona, twarda, co zgadza się z twoim opisem. I jeszcze
jedno - z tych gruczołków piramidki wyrastały włoski - było to podobne z
zewnątrz do owocu ananasa.
rzecz maleńka a widok wspaniały. |
| |
|
|
| Kokain |
Dodany dnia 13-02-2012 11:30
|

Doświadczony użytkownik

Postów: 218
Data rejestracji: 01.02.12
|
AUT18- przepraszam ,że tak na chybcika ale palą mi się tosty... 
Piezoluminescence
From Wikipedia, the free encyclopedia
Piezoluminescence is a form of luminescence created by pressure upon
certain solids. This phenomenon is characterized by recombination
processes involving electrons, holes and impurity ion centres [1] Some
piezoelectric crystals give off a certain amount of piezoluminescence
when under pressure, as in handheld cigarette lighters when the button
is pressed.[2] NaCl, KCl, KBr and polycrystalline chips of LiF
(TLD-100) have been found to exhibit piezoluminescent properties.[3] It
has also been discovered that ferroelectric polymers exhibit
piezoluminescence upon the application of stress.[4]
In the lore of illicit psychadellic substance production,
DMT, 5-MeO-DMT, and LSD have been reported to exhibit piezoluminescent
qualities. As specifically noted in the book Acid Dreams,
it is stated that Augustus Owsley Stansley III, one of the most prolific
producers of LSD in the 1960s, observed piezoluminescence in the
compound's purest form[5] This piezoluminescence could be related to the
general luminescent qualities of both l-tryptophan and l-tyrosine[6]
which are precursors to most mind-altering substances,[7][8] Though there are numerous anecdotal reports on the piezoluminescent properties of psychedelics, valid reported documentation is lacking. This is likely due to both the illegal nature of the compounds—and
thus under-researched status, and also from the predictable bias that
would occur when observing and ingesting the compound at the same time.
[edit]
References
^ Piezoluminescence phenomenon N. A. Atari Physics Letters A Volume 90, Issues 1-2, 21 June 1982, Pages 93-96.
^ The Source Field Investigations: The Hidden Science and Lost Civilizations Behind the 2012 Prophecies
^ On Piezoluminescence in Irradiated Alkali Halides, A. Al-Hashimi,
A.M. Eid, K.V. Ettinger and J.R. Mallard, Radiat Prot Dosimetry (1983) 6
(1-4): 203-205.
^ Reynolds, George (1997). "Piezoluminescence from a ferroelectric
polymer and quartz". Journal of Luminescence (Princeton) 75 (4):
295&  299
^ Acid Dreams: The Complete Social History of LSD: The CIA, the
Sixties, and Beyond, by Martin A. Lee and Bruce Shlain, pg 174
^ STEEN, H. B. (1967), ON THE LUMINESCENCE OF L-TRYPTOPHANE AND
l-TYROSINE IN AQUEOUS SOLUTION AT 77dK INDUCED BY X-RAYS AND U.V.-LIGHT
^ Handbook of the Behavioral Neurobiology of Serotonin, Volume 18 By Christian Peter Müller, Barry Jacobs
^ Photochemistry and Photobiology, 6: 805&  816. doi: 10.1111/j.1751-1097.1967.tb08894.x
Piezoluminescence phenomenon N. A. Atari Physics Letters A Volume 90, Issues 1-2, 21 June 1982, Pages 93&  96
|
| |
|
|
| Teo79 |
Dodany dnia 13-02-2012 13:09
|
Moderator

Postów: 1109
Data rejestracji: 31.01.12
|
Mnie zastanawia wielkość tych kryształów. Jaką mają częstotliwość
rezonansową? Inaczej raczej nie dojdzie do piezoluminescencji. Czy te
kryształki są zawieszone w określonych pozycjach w szyszynce, czy też
ogólnie wypełniają szyszynkę jako mętny roztwór?
Pozdrawiam |
| |
|
|
| asuan |
Dodany dnia 13-02-2012 13:49
|
Użytkownik

Postów: 89
Data rejestracji: 02.02.12
|
według anatomii człowieka autor :Adam Bochenek
szyszynka: leży między wzgórkami górnymi blaszki pokrywy na trójkącie
podszyszynkowym. Jest to twór niewielkiej barwy szaroczerwonawej ,
kształtem podobny do przypłaszczonego stożka, którego wierzchołek jest
skierowany ku tyłowi , a nieco zwęzona podstawa przechodzi z przodu w
dwie cienkie blaszki , z których górna łączy się ze spoidłem uzdeczek , a
dolna ze spoidłem tylnym. Powierzchnia górna szyszynki jest w znacz\nym
stopniu przykryta tkanką naczyniówkową , rozpostartą między obu
wzgórzami.
Wielkość szyszynki bywa różna , największa długość wynosi przeciętnie ok. 12mm, szerokość 8mm , a grubość ok. 4mm
W szyszynce jak również w pokrywającej ją tkance naczyniówkowej oraz w
spoidle uzdeczek bardzo często widzimy drobne żółtawe ziarenka, zwane
piaskiem mózgu(acervulus cerebri). Są to koncentrycznie uwarstwiowione
ciałka, zawierające głównie fosforany i węglany wapnia z dodatkiem
substancji organicznych.
Poniżej spoidła uzdeczek znajduje się spoidło tylne(commissura
posterior). Jest to cienka , podkowato wygieta blaszka istoty białej
położona w tylnej ścianie komory trzeciej . Jej brzeg górny łączy się z
blaszką dolną szyszynki , a brzeg dolny z blaszką pokrywy.
niestety nie mam II tomu tej anatommi , jeli ktoś znajdzie gdzieś to na
str. 820 jest więcej na ten temat.tytuł anatomia człowieka Adam
Bochenek i Michał Reicher wyd. Państwowy Zakład wydawnictw Lekarskich.
Naucz się postrzegać i doświadczać świat
swoimi oczami , a nie oczami i przekonaniami innych , wyjdź po za
obowiązujące schematy i wzorce , a dostrzeżesz dużo więcej niż nawet
oczekujesz..... asuan..
|
| |
|
|
| Kokain |
Dodany dnia 13-02-2012 14:10
|

Doświadczony użytkownik

Postów: 218
Data rejestracji: 01.02.12
|
Kryształy
:

szyszynka:

kryształy wewnątrz szyszynki:


 |
| |
|
|
| wibi |
Dodany dnia 13-02-2012 14:21
|
Główny administrator

Postów: 2659
Data rejestracji: 24.03.11
|

 |
Dodany dnia 13-02-2012 14:28
|

Doświadczony użytkownik

Postów: 218
Data rejestracji: 01.02.12
|
Lagunasun napisał(a):
Ciekawe, hihi tylko chmmm moze zaczniemy szyszynke naswietlac lampa Bioptron, wtedy swiatlo dojdzie i pobudzi ja 
Ale co to nam da? moze wtedy zacznie bardziej pracowac nasza sfera
duchowo odczuciowa, intuicja, telepatia a moze samouzdrowienie hihi i
zdolnosci naszego organizmu wyjda na jaw....
Przypominam sobie, że mam napisać o wpatrywaniu się w Słońce.  |
| |
|
|
| Teo79 |
Dodany dnia 13-02-2012 14:57
|
Moderator

Postów: 1109
Data rejestracji: 31.01.12
|
@Nieznajka
Dobre pytanie. Powinniśmy do niego wrócić, jak już ustalimy wszystkie
fakty na temat jej budowy i zawartych w niej kryształach. Trzeba będzie
za jakiś czas zrobić podsumowanie tej wiedzy. Wtedy będzie można
określić potencjalne funkcje szyszynki i przeanalizować mechanizmy jej
działania. Chwilowo ilość wiedzy o jej budowie przyrasta lawinowo i
powinniśmy bacznie obserwować wszystkie wiadomości napływające ze źródeł
medycznych. Otworzy to przed nami spektrum możliwości dalszego badania
tego niezwykłego organu i rozwieje wiele mitów zastępując je
udokumentowanymi faktami.
Pozdrawiam |
| |
|
|
| wibi |
Dodany dnia 13-02-2012 15:26
|
Główny administrator

Postów: 2659
Data rejestracji: 24.03.11
|
Super Kokain, ciekawe informacje tłumaczysz.
Ja też od wczoraj siedzę w PDF'ach o szyszynce.
Coraz bardziej jestem zainteresowany tym malutkim "czymś". |
| |
|
|
| dafidoo |
Dodany dnia 13-02-2012 17:27
|
Początkujący użytkownik

Postów: 12
Data rejestracji: 12.01.12
|
Oprócz fluoru jakie jeszcze składniki mogą mieć negatywny wpływ na szyszynkę? |
| |
|
|
| wibi |
Dodany dnia 14-02-2012 02:24
|
Główny administrator

Postów: 2659
Data rejestracji: 24.03.11
|
Wszystkie wypowiedzi związane z porodem przeniesione zostały tu: http://forum.losy...#post_5457 |
| |
|
|
| Teo79 |
Dodany dnia 14-02-2012 11:11
|
Moderator

Postów: 1109
Data rejestracji: 31.01.12
|
Pragnę Wam zaprezentować dzisiaj kilka informacji, które znalazłem
szperając po sieci w poszukiwaniu dowodów na stosowanie metod
manipulowania umysłem. Oczywiście informacje tutaj zaprezentowane mają w
większości skąpą dokumentację, jeżeli ona w ogóle występuje.
Najczęściej ciężko ustalić dokładne pochodzenie tych informacji, a co za
tym idzie uznać za fakt. Nie sposób jednak przemilczeć, gdy rzekomo
odpowiedzialni tych zdarzeń milczą... i nawet nie usiłują zaprzeczać.
Przypadek pierwszy. 16 Sierpień 1951r miasteczko Pont-Saint-Esprit - Francja
Tego dnia doszło do zbiorowej halucynacji i paniki w miasteczku
zakończonej 5 zgonami, oraz 50 osobami, które trafiły do zamkniętych
placówek psychiatrycznych i nigdy nie powróciło do normalności. Ludzie w
obłędzie wyskakiwali przez okna i rzucali się do rzeki. Prasa opisała
zdarzenie jako zbiorowe zatrucie zbożem z jednej z piekarń w miasteczku,
jednak nie wszyscy jedli chleb, a pomimo tego także doznali
halucynacji. "Wyciek " informacji z CIA jest źródłem doniesień, o użyciu
LSD na populacji tego miasteczka jednak przypomina on raczej
"kontrolowane kanalizowanie plotek" wygodne dla tej instytucji.
Źródło: BBC News http://www.bbc.co...d-10996838
Przypadek drugi. Bagdad Luty 1991 - Irak
Ekipa reporterów CNN przybyła do Bagdadu w celu relacjonowania działań
wojennych "pojmała" jeden z oddziałów irackiej armii. Żołnierze byli
przerażeni i oddali dobrowolnie broń.
Według relacji chwilę wcześniej przeleciał nad tym oddziałem śmigłowiec armii USA. Poddanie nastąpiło bez jednego strzału.
Źródło: "pogłoski w internecie"
Leczenie chorób psychiatrycznych farmakologicznie zawsze budziło moje
zdziwienie. Jak można leczyć tak skomplikowane przypadki "zwykłymi"
lekami.
Valium-Diazepam-Antenex-Lorazepam -Czyli jeden lek i jego wiele nazw.
Środek ten jest stosowany w leczeniu chorób psychicznych, oraz innych
chorób takich jak padaczka czy "szumy w uszach". Ten sam lek jest też
stosowany w celu wywołania amnezji po operacyjnej (w celu "wykasowania
złych wspomnień" , a także w celu "zwiodczenia" mięśni szkieletu. Kolejną ciekawą cechą tej substancji jest wprowadzanie w stan hipnozy.
Źródło: WIKIPEDIA
Benzodiazepina -Czyli "coś jest na rzeczy"
Ogólne działanie praktycznie identyczne jak w wymienionym wcześniej
Diazepamie, czyli powodowanie amnezji, rozluźnianie mięśni, działanie
hipnotyczne, uspokajanie "mówców" (działa bardzo szybko maksymalnie 30
sekund), leczenie osób uzależnionych od alkoholu. Środek ten powoduje
także skutki uboczne, takie jak zmiany apetytu, rozmycie widzenia,
euforię, stany otępienia, depersonalizację ("mamusia?"
i koszmary nocne. Ciekawą cechą jest także powodowanie u osób zdrowych
chorób takich jak epilepsja, agresja, przemoc, nadpobudliwość, a nawet
depresję prowadzącą do samobójstwa.
Źródło: WIKIPEDIA
Jeżeli będzie zainteresowanie poruszonymi zagadnieniami, to mogę
poszukać jeszcze intensywniej. Bardzo by było miło, jeśli "ktoś" opisze
inne zagadnienia medyczne związane z szyszynką, badaniem fal mózgowych
(np EEG), "czytaniem myśli" z użyciem aparatury elektronicznej do ich
interpretacji, sterowanie urządzeń elektronicznych "wolą".
Pozdrawiam |
| |
|
|
| locus1001 |
Dodany dnia 19-02-2012 08:13
|

Nowicjusz

Postów: 1
Data rejestracji: 19.02.12
|
Według dzisiejszych teorii, bo sporo dzisiejszej nauki z
dziedzin chemii fizyki i medycyny to niepotwierdzone
teorie, przedstawiane jako niepodważalna prawda, mózg
"myśl". Proste, neurony przesyłają impulsy elektryczne i
myślimy. Tylko że silne pola magnetyczne mogą blokować
przepływ prądu. Przekaźniki telefonii komórkowej, EKG w
szpitalu i inne silne pola powinny teoretycznie odłączać
nasz mózg z myślenia bo przecież blokują prąd w
neuronach. Zastanawiam się czy to prawda. Jeśli tak to
mózg nie "myśli".
Tym bardziej że naukowcy wiele razy eksperymentowali np.
wycinając myszą 90% mózgu i co? i nic, myszy działały
dalej bez zarzutu. Inny koleś (lekarz) swoim pacjentom z
wodogłowiem wycinał 3/4 mózgu, pamięć, myślenie,
inteligencja nietknięte, chyba.
Więc o co caman z tym mózgiem? Może z innej beczki,
reinkarnacja to fakt dość dobrze potwierdzony (lepiej niż
połowa teorii naukowych), sporo ludzi pamięta swoje
poprzednie wcielenia, pytanie jak skoro nasza pamięć jest
w ... mózgu? To gdzie jest zakamuflowana informacja o
poprzednich życiach skoro mamy nową aparaturę, a ta z
innych wcieleń dawno zgniła (mózg naszych poprzednich
wcieleń od dawna leży gdzieś w glebie zdegradowany do
pokarmu bakterii).
Poza tym czytałem o hinduistach którzy obeznani z ichnimi
sztuczkami potrafią na sesji cofnąć nas do poprzednich
wcieleń i to gratis aby pomóc zrozumieć nam naszą karmę
(grzeszki z poprzednich żyć). Do tego wiele kultów od
starożytności wyznawało R, myślę że dawniej (2000 lat
temu) ludzie byli bliżej pewnych rzeczy niż my teraz z
całą pseudo nauką na usługach koncernów i pseudo
religii. Mędrcy jak Budda lub Lao-Cy(taoizm) przez
tysiąclecia gromadzili wiedzę i stawiali na rozwój
duchowy.
Jeśli ktoś nie wierzy bo przecież po śmierci
idziemy do nieba, rozwiewam wątpliwości to są wierzenia
babilońskie gdzie 2000 tyś lat p.n.e. wierzono w jednego
Boga i szatana, niebo i piekło, dobro i zło, to tzw.
dualizm Zaratustry, wielkiego proroka na którym wzorował
się np. Mahomet, a którego wpływ widać w kościele np. po
553r.Czemu wtedy? Ano do soboru konstantynopolitańskiego
II w kościele rządziła reinkarnacja (cooo?), pod
naciskiem cesarza Justyniana sobór uznał wersję z niebem
i piekłem, choć papież ostro się sprzeciwiał, była to
decyzja całkowicie polityczna podyktowana wolą cesarza.
Przez pierwsze 500 lat nawet Chrześcijaństwo potwierdzało
wędrówkę duszy.
DOBRA co pola magnetyczne i cesarz Bizantyjski oraz
babilońscy prorocy mają wspólnego z SZYSZYNKĄ.
Jak ktoś wcześniej zauważył hinduiści a za nimi buddyjscy
mnisi uznawali że dusza wchodzi do ciała człowieka w 48
dniu ciąży (1000e lat temu). Szyszynka dawniej w wielu
kultach uchodziła za siedlisko duszy. Dziś wiemy że
powstaje dziwnym trafem w 48 dniu ciąży. I problem
myślenia oraz pamięci mamy z głowy, ponieważ ludzie to
nie mózg plus trochę tkanki aby go chronić i odżywiać.
A teraz wasza dusza umoszczona w wygodnej szyszynce
właśnie sobie serfuje po necie.
Ten koleś wiedział coś o tym:
http://ciekawe.on...tykul.html |
| |
|
|
| Kokain |
Dodany dnia 19-02-2012 20:03
|

Doświadczony użytkownik

Postów: 218
Data rejestracji: 01.02.12
|
Tym bardziej że naukowcy wiele razy eksperymentowali np.
wycinając myszą 90% mózgu i co? i nic, myszy działały
dalej bez zarzutu. Inny koleś (lekarz) swoim pacjentom z
wodogłowiem wycinał 3/4 mózgu, pamięć, myślenie,
inteligencja nietknięte, chyba.
To bardzo ważny argument dla wielu naukowców, którzy ryzykują
stwierdzenie, że mózg nie myśli ale przekazuje sygnały skądinąd. Tylko
porażenie pnia mózgu przez niedotlenienie np. powoduje, że osoba
zapada w śpiączkę lub zamienia się warzywo. A szyszynka leży właśnie w
pniu mózgu, pomijając fakt, że nie podlega ochronie krew-mózg.
U wielu osób, u których stwierdzono uszkodzenie mózgu uniemożliwiające
poruszanie się, nadal obecne są na EEG impulsy związane z emocjami, co
oznacza, że mózg nadal przetwarza bodźce z otoczenia i cierpi zamknięty w
ciele bez "wyjścia na miasto". Śmierć mózgową stwierdza się przecież na
podstawie braku impulsów płynących z pnia mózgu, gdzie ulokowane są
najbardziej podstawowe i pierwotne instynkty i procesy. |
| |
|
|
| Teo79 |
Dodany dnia 19-02-2012 20:37
|
Moderator

Postów: 1109
Data rejestracji: 31.01.12
|
@Kokain
To czym w takim razie jest choroba Alzheimer'a?
Pozdrawiam |
| |
|
|
| brunia3 |
Dodany dnia 03-03-2012 12:25
|
Doświadczony użytkownik

Postów: 122
Data rejestracji: 02.03.12
|
Eksperyment. W wyniku kilku sekundowych sesji patrzenia na słońce
1. poprawa nastroju
2. zwiększona ostrość widzenia
3. wzrost energii życiowej-potrzeba jej wyładowania
4. pragnienie kontaktów z ludźmi
Jestem nowa. Poczytałam nieco o szyszynce i postanowiłam się " obudzić "
do życia. Mam depresję, duża wadę wzroku i parę innych dolegliwości.
Jak na pierwsza sesję to efekty przerosły moje oczekiwania. Jest ich jeszcze kilka. Ale o tym później  |
| |
|
|
| brunia3 |
Dodany dnia 27-03-2012 08:30
|
Doświadczony użytkownik

Postów: 122
Data rejestracji: 02.03.12
|
To już nie eksperyment. To stało się moim nałogiem. Samopoczucie i
dopływ energii życiowej po każdej sesji wzrasta. Już bez intensywnych,
kolorystycznych zmian otoczenia.
Po pierwszej sesji, patrząc na dół, widziałam barwne pasy ( różowe,
czerwone, pomarańczowe, niebieskie ). Było to mocno zaskakujące. I
dezorientujące. Ostatnio już nie ma tych doznań. Czasami pojawiają się
okrągłe plamy ale w kolorze bieli czy złota.
Po - pojawiło się subtelne uczucie ciepła w całym ciele i w górnej części głowy. Bardzo przyjemne. |
| |
|
|
| Teo79 |
Dodany dnia 27-03-2012 10:16
|
Moderator

Postów: 1109
Data rejestracji: 31.01.12
|
@brunia3
"Ostrożnie! Ostrożnie! Tam mogą być promile!! Ajajaj.... ale się dziecko pochlapało..." 
Od terapii światłem ludzie się uzależniają nie mniej niż od innych "używek". To może być bardzo niebezpieczne dla zdrowia!
Pozdrawiam |
| |
|
|
| brunia3 |
Dodany dnia 27-03-2012 15:56
|
Doświadczony użytkownik

Postów: 122
Data rejestracji: 02.03.12
|
A niech tam Z tych na "P" zostało mi palenie. Jeszcze jeden nałóg nie zaszkodzi  |
| |
|
|
| spinaczel |
Dodany dnia 27-03-2012 16:18
|

Specjalista

Postów: 250
Data rejestracji: 11.01.12
|
brunia3 napisał(a):
Eksperyment. W wyniku kilku sekundowych sesji patrzenia na słońce
1. poprawa nastroju
2. zwiększona ostrość widzenia
3. wzrost energii życiowej-potrzeba jej wyładowania
4. pragnienie kontaktów z ludźmi
Jestem nowa. Poczytałam nieco o szyszynce i postanowiłam się " obudzić "
do życia. Mam depresję, duża wadę wzroku i parę innych dolegliwości.
Jak na pierwsza sesję to efekty przerosły moje oczekiwania. Jest ich jeszcze kilka. Ale o tym później 
O BOZE! Czy ty chcesz popsuc sobie wzrok? Mam nadzieje, ze paczysz przez jakies okulary z filtrem?
Btw. wiecie, ze takie (zwlaszcza dlugotrwale) patrzenie na slonce poza
utratą wzroku powoduje widzialne cuda? Slonce zaczyna wirowac na niebie -
najeżdżając na tematy religijne dokladnie to osięgnięto w fatimie ;] |
| |
|
|
| brunia3 |
Dodany dnia 27-03-2012 16:23
|
Doświadczony użytkownik

Postów: 122
Data rejestracji: 02.03.12
|
Nie PACZAM via okulary. Paczam gołym okiem. I nie jest to ciągłe. Kilka sekund, przerwa i znów. Tak kilka razy. Czuję się coraz lepiej A że i tak ślepnę ( rodzinne ) to nie obawiam się niczego. SPINACZELKU, spokojnie. Ja lubię eksperymentować.
Nie widzę żadnych postaci, nic mi nie wiruje. Jest OK  |
| |
|
|
| Bentley |
Dodany dnia 05-04-2012 10:00
|

Nowicjusz

Postów: 2
Data rejestracji: 05.04.12
|
Bardzo zaciekawiliście mnie tematem szyszynki...wcześniej często obijało
mi się o uszy ale nie spodziewałem się że to tak interesujący temat... |
| |
|
|
| dafidoo |
Dodany dnia 06-04-2012 10:50
|
Początkujący użytkownik

Postów: 12
Data rejestracji: 12.01.12
|
To wpatrywanie w słońce - najlepiej rano przy wschodzie lub przy zachodzie nazywa się sungazing |
| |
|
|
| brunia3 |
Dodany dnia 06-04-2012 13:18
|
Doświadczony użytkownik

Postów: 122
Data rejestracji: 02.03.12
|
Tia... świt odpada w przedbiegach Chyba, że powieki skleiłabym kropelką. O tej porze to ja jeszcze śpię.
A metoda rzeczywiście mnie zainspirowała. Dobre dla ponuraków  |
| |
|
|
| spinaczel |
Dodany dnia 08-04-2012 15:06
|

Specjalista

Postów: 250
Data rejestracji: 11.01.12
|
Ludzie powtorze to jeszcze raz oraz ostatni raz, bo widze, ze moda na
forum na to kwitnie - wpatrywanie sie w slonce bez zadnego
zabezpieczenia oczu (okularow, przeslonki itp.) powoduje pogorszenie lub nawet utrate wzroku ! Jest dla oczu BARDZO niebiezpieczne.
Nie wiem dlaczego Wibi godzi sie na propagowanie czegos na forum co moze
znacznie zaszkodzic zdrowiu innym, nieswiadomym czesto tego. |
| |
|
|
| Ori |
Dodany dnia 08-04-2012 17:37
|

Specjalista

Postów: 341
Data rejestracji: 16.02.12
|
Być może chodzi tutaj o pewnego rodzaju ćwiczenie przy zamkniętych powiekach jakie opisane jest poniżej.
cyt. "Zamknięte powieki zatrzymują promieniowanie ultrafioletowe.
Obracanie głowy powoduje, że rozluźnia się kark, a więc lepsze jest
ukrwienie całej głowy, także oczu. A oczy, choć zamknięte, pracują:
źrenica oka, zwróconego w stronę słońca odruchowo się kurczy, a oka,
które jest w cieniu, rozszerza. Przy obrocie głowy źrenice & zamieniają& się &
otwiera się ta skurczona, kurczy otwarta. To relaksuje oczy, trenuje
mięśnie i poprawia ukrwienie. I to ćwiczenie każdy może robić,
niekoniecznie o wschodzie słońca, także w ciągu dnia."
całość pod tym linkiem http://bez-recept...artyk=2205
Edytowane przez Ori dnia 08-04-2012 23:51 |
| |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz