Wydzielana przez szyszynkę melatonina wywiera ważny wpływ na czynności organów płciowych, brak światła hamuje ich rozwój. Tym samym seks w kosmosie nie tyle byłby niemożliwy, co z powodu trudności w osiągnięciu „pełnej sprawności” seksualnej przez kochanków mocno utrudniony.
Teoria względności jeszcze w czasach, gdy zamysł podróży międzyplanetarnych był wciąż w stadium teorii, postawiła pod rozwagę problem reakcji ludzkiego organizmu na tego typu przedsięwzięcia. Choć pytanie wciąż powinno brzmieć raczej czy, a nie dlaczego, zagadnienie spowolnienia cyklu starzenia się w przypadku astronautów uznano za pewnik. Po dziś dzień hipoteza ta znajduje sobie wielu zwolenników, mimo iż problem wciąż pozostaje w stadium teoretycznego zarodka.
Teoria einsteinowska z założenia zajmuje się problemem ruchu i jego stosunkiem względem prędkości światła. Wedle jej założeń fakt oddalania się kosmonautów (dziwnym trafem nikt nie myśli o eksploracji kosmosu w innym niż zewnętrzny kierunku) od Słońca sprawić miałby, że światło doganiałoby ich znacznie później niż tych, którzy pozostaliby na Ziemi. Zjawisko to oddziaływać by miało na bieg czasu.
Trzecie oko Horusa i Sziwy
Mistyczne legendy, korzeniami często tkwiące u zarania ludzkości, zgodnie poruszają temat trzeciego oka, ukrytego narządu percepcji, szóstego czakramu, którego aktywacja (reaktywacja w zasadzie) prowadzić miałaby ku nieograniczonemu poznaniu, ku wyzwoleniu z okowów doczesności i połączeniu z rozbitym niegdyś duchem wszechświata.
Tajemnicze oko pojawiło się w wierzeniach człowieczych na długo przed nastaniem naszej ery. W starożytnym Egipcie do podstawowych przedmiotów kultu zaliczano tarczę słoneczną, oko Horusa, boga naczelnego, unoszącego się nad światem pod postacią sokoła. Utożsamiany był on ze skrzydlatym słońcem, a jego moc trwa po dziś dzień. Współcześnie jest on uważany za wyższą świadomość świata, istotę spoza rzeczywistości ludzi, która opiekuje się ich poczynaniami.
Hindusi symbolikę tę łączyli z postacią Sziwy, tak jak Horus, bóstwa zwierzchniego. W hinduskim eposie „Mahabharata” napotkać możemy historie, w której boska partnerka, piękna Parvati, podczas zabaw kochanków, psikusem od tyłu zachodzi Pana Wszechświata i nakłada mu dłonie na oczy, pogrążając w ciemnościach i przerażeniu wszelki ziemski byt. Nagle jednak potężny język ognia strzela z czoła Sziwy, rodząc w tym miejscu trzecie oko i przynosząc istnieniu światło. Oświecenie zatem sprowokować można jedynie na drodze medytacji, budząc ze snu Kundalini, uśpionego węża życiowej energii. Trzecie oko jest więc dla mistyków atrybutem oświecenia, wyzbycia się materialności, a także ostatecznej dekonstrukcji i destrukcji świata doczesnego.
Tajemnicza szyszynka
Tak więc jego istnienie podporządkowane jest przyrodzie, w tym światłu, zjawisku fundamentalnemu wobec fenomenu życia na planecie Ziemia. Nauka niestrudzenie poszukująca odpowiedzi na pytanie o miejsce człowieka we wszechświecie, na szczęście nie pozostaje obojętna, choć nieświadomie może, na koncepcje egzystujące poza jej obrębem. Jedną z nich jest niewątpliwie legenda o trzecim oku, coraz częściej znajdująca swe odbicie w teoriach naukowych. Jej przejawem ma być szyszynka, maleńki gruczoł w centralnej części mózgu, pełniący, w mniemaniu wielu, funkcję biologicznego zegara, mechanizmu czuwającego nad pomiarem naturalnego ludzkiego czasu (któremu coraz odważniej przypisuje się zdolności zarówno percepcyjne jak i cybernetyczne).
Szyszynka (po łacinie Corpus pineale, Conarium, Epiphysis cerebri, ang. Pineal gland) jest narządem wydzielania wewnętrznego i dokrewnego, umiejscowionym w tyle trzeciej komory międzymózgowia. Jej rozmiary wahają się od 8 do 12 mm. Wytwarza noradrenalinę, serotoninę oraz (i przede wszystkim) melatoninę, związek tajemniczy i jak się okazuje odgrywający niezwykłą rolę w organizmie człowieka. Jak dowodzi nauka, praca gruczołu szyszynkowego pozostaje w ścisłym związku z dzienno-nocnym cyklem zmian oświetlenia, uśpiona w czasie dnia, budzi się o zmroku (dosłownie), by kołysać nas do snu. Technicznie, jako narząd, szyszynka posiada wiele atrybutów oka i posiada zdolność odbioru fal świetlnych, przekazywanych jej z otoczenia za pośrednictwem oka. Efektem tej działalności jest właśnie melatonina, substancja wciąż kryjąca przed nami wiele sekretów.
Hormon ciemności
Melatonina odkryta została w roku 1950 przez dermatologa (melatonina jest także barwnikiem rozjaśniającym barwę skóry) Aarona Lernera, a dalsze badania nad nią przyniosły wiele zastanawiających rezultatów. Receptory melatoniny odnaleziono w podwzgórzu, przysadce mózgowej, siatkówce, nerkach, nadnerczach, jajnikach oraz w układzie limfatycznym. Istnieją dowody na jej właściwości antynowotworowe, a jej wpływ na wydzielanie gonadotropin (hormony wpływające na gruczoły rozrodcze, tym samy więc na czynności naszych organów płciowych) jest niewątpliwy i niezaprzeczalny. Stwierdzono także, że hormon szyszynkowy jest najlepszym z, odkrytych do tej pory, antyutleniaczy - czyścicieli organizmu ze szkodliwych dla zdrowia wolnych rodników.
Zależność wydzielania melatoniny od cyklu dobowego nie jest jedyną - na rytm jej produkcji wpływ mają także okresowość pór roku oraz wiek. To swoiste koło - od narodzin do śmierci, od początku po kres. Stężenie hormonu u niemowląt do 3 miesiąca życia jest niskie i dlatego spędza ono większość czasu śpiąc, niezależnie od cyklu dnia i nocy. Dodatkowo pobiera ono melatoninę wraz z mlekiem matki. Stały wzrost produkcji obserwuje się u dzieci od 4 miesiąca, poziom ten jest stabilny aż do momentu dojrzewania, a wyraźny spadek zauważalny jest dopiero w okresie przekwitania. U osób starszych poziom wydzielanej melatoniny jest na powrót bardzo niski, jakby organizm sam sygnalizował gotowość na powrót do stanu pierwotnego.
Upraszczając sprawę można opisać to tymi słowami: będący jeszcze w stanie fizycznego niedorozwinięcia organizm dziecka jest jeszcze zbyt słaby, by być długo aktywnym, stąd długie okresy snu mieszane ze stanami nadpobudliwości po przebudzeniu i ponownym szybkim narastaniem zmęczenia. Gdy organizm w wyniku dojrzewania rozwija się i wzmacnia, energia życiowa wymaga pohamowania i tutaj wkracza melatonina, sterowana przez przyrodę i jej cykliczność i narzucająca nam spoczynek. W wyniku starzenia się siła fizyczna maleje, przytłoczona zmęczeniem (zużyciem mechanizmu) - ludzie starsi znów więcej śpią, wyczerpanie dopada ich znacznie szybciej.
Droga do oświecenia
Wracając do rozważań mistyków, czy nie należałoby przyznać im choć odrobiny racji? Czy nie można by spojrzeć na organ szyszynki jako na swoistego rodzaju pośrednika między indywiduum a systemem, elementem a całością? Funkcją szyszynki jest przecież recepcja tego, co zewnętrzne i tłumaczenie owych bodźców na wewnętrzny, hormonalny język ciała. Staje się ona przez to ostatnią stacją na drodze ku jedności, a może także, jak twierdzą niektórzy, aktywatorem nieczynnych części mózgu, do których funkcji należeć by miały działania paranormalne jak telepatia, zdolność lewitacji, itp.
Idąc dalej tym tropem spójrzmy na wszechświat, jako na system przeciwieństw, system, którego wewnętrzna sprzeczność jest jego fundamentem. Kontrasty, w tym układzie, nie tyle wzajemnie się wykluczają, co są sobie na wzajem dopełnieniem, (dwoma stronami tej samej monety), których idealna równowaga jest wielką zasadą wszelkiego istnienia (natury). Życie-śmierć, sen-jawa, dzień-noc, światło-ciemność, kobieta-mężczyzna. Pary te leżą u podstaw naszego świata, a jak twierdzą mistycy, zadaniem każdego istnienia jest ich połączenie. Osiągnięcie oświecenia możliwe jest jedynie na drodze medytacji. Jak wykazały badania poprzez tomografię komputerową u osób praktykujących trening duchowy szyszynka wydatnie powiększa się, a w stanie medytacyjnego transu stężenie melatoniny znacznie wzrasta.
Jak wiemy, na wszelkie ludzkie wierzenia spoglądać należy z dystansem (tyczy się to oczywiście także nauk doświadczalnych), lecz czy pod podszewką metafory nie możemy nierzadko odnaleźć idei wiarygodnych, a nawet prawdopodobnych? Jeśli bowiem życie balansuje pomiędzy biegunami, a jedność możliwa jest jedynie poza systemem, to szyszynka może być w tej koncepcji strażnikiem kosmicznej równowagi, narzędziem natury wmontowanym w każdego z nas, by trzymać dozór nad wypełnianiem się porządku i odmierzaniem czasu bezwzględnego. Życie na Ziemi, rytmizowane cyklicznymi zmianami oświetlenia, toczy się wokół Słońca. Ciągłość tych zmian jest niczym sekundnik w zegarze naszego świata, tykający w ukryciu, w zakamarku każdego istnienia. Rozwój cywilizacji zwrócił człowieka w kierunku przeciwnym wobec praw naturalnych, a sztucznie wydłużony światłem elektrycznym dzień rozregulował wewnętrzny mechanizm pomiaru i zakłócił kosmiczny rytm.
Ciąg Dalszy w linku..
Jakub Kowalski
http://relaz.pl/magazyn,szyszynka-trzecie-oko,721
- Pineal Gland to właśnie Szyszynka
- Hmm ?
=======================================================
- Halucynogenna Szyszynka (DMT: The Spirit Molecule) - dokument
Wyspa
fajny filmik, dzieki
Jesli macie problemy z wizualizacją obrazu, marzeń, to może spróbujcie to, co chcecie zwizualizować narysować sobie na kartce, jesli jesteście wzrokowcami, to nie powinno byc wówczas problemu z zapamietaniem tego obrazu, zazwyczaj on pozostaje w pamięci i łatwo go przenieść do wewnatrz, u mnie własnie taka metoda działała na początku, teraz nie ma żadnych problemów
Re: Szyszynka aka Trzecie Oko
Szyszynka łączy się również z naszymi oczami
I dlatego prawdą jest ,że "oczy są oknem duszy"
Gdy patrzymy ludziom w oczy,
spogladamy głęboko w ich międzywymiarową świadomość.
Ależ proszę bardzo:
http://hyperreal.info/node/553#axzz1WhHE6vVx
Jest i tabela zawierająca wykaz roślin zawierających DMT. Sam przyznasz, że sporo gatunków wymieniono. Nie chce mi się sprawdzać, które można znaleźć w naszej strefie klimatycznej, ale od osób obeznanych w temacie wiem, że takowych trochę jest.
Serwis hyperreal info to także forum, gdzie można znaleźć wiele informacji na temat przygotowywania wywaru yage oraz ekstrakcji DMT.
Zestawy umożliwiające przygotowanie wywaru Ayahuaski można zakupić także poprzez internet np. w paru holenderskich sklepach. Adresów nie chcę podawać, gdyż nie wiem jaki jest do tego stosunek adminów. Tak czy inaczej zakup pewny, szybki i bezproblemowy.
Tak więc DMT nie jest praktycznie niedostępne - dla osoby wgłębionej w temat "ogarnięcie" tego "towaru" to kwestia góra kilku tygodni.
Urządzenia Nanogramowe, czyli Instrumenty Harmonicznej Fali, aktywują szyszynkę, która jest kluczem i bramą do wejścia w poszerzone stany świadomości.
Tekst o Architekturze Umysłu zobacz więcej>>> pokazuje połączenie harmonii kształtu Nanogramu z budową biologiczną centralnego ośrodka nerwowego. Każdy użytkownik Instrumentów HF może łatwo przekonać się o działaniu aktywującym szyszynkę.
Podczas medytacji wystarczy położyć czubek języka na podniebieniu. Po chwili głębszego relaksu poczujesz słodkawy smak, który jest śladem hormonu szczęścia, zwanego pinealiną /szyszynka ang. pineal/. Ćwiczenie polegające na delikatnym masowaniu specjalnego punktu w podniebieniu, aktywuje do pracy szyszynkę /indywidualnie trzeba wyczuć ten punkt, za zębami w stronę środka podniebienia/. Próbę można przeprowadzić z Instrumentem HF i bez niego, różnice w odczuciach są wyraźne.
Pinalina produkowana przez szyszynkę budzi radość do życia, opóźnia efekty starzenia, dodaje sił witalnych, poprawia odpoczynek podczas snu i regenerację organizmu, umożliwia zmianę percepcji w jej poszerzony tryb.
Znaczenie szyszynki, mikroskopijnego gruczołu, znajdującego się w centralnej części mózgu, nie jest zbadane dostatecznie przez współczesną naukę, ale jej mistyczne i metafizyczne znaczenia można znaleźć we wszystkich źródłach wiedzy ezoterycznej, różnych tradycji i kultur.
Poniżej znajduje się tekst o szyszynce autorstwa "Wiesławy", spisany na bazie jej doświadczeń i przemyśleń.
KRYSZTAŁOWA KOMNATA - SZYSZYNKA
Szyszynka jest najbardziej mistycznym gruczołem, który ulokowany jest w mózgu człowieka. Utożsamiana również często z szóstą czakrą - Ajna lub z tzw. trzecim okiem. Mistycy twierdzą, że uruchomienie tego gruczołu otwiera w człowieku wielkie zdolności telepatyczne.
W świecie fizycznym używamy swoich fizycznych oczu, służą do postrzegania świata materialnego. Otwarcie trzeciego oka daje wgląd w głąb niewidzialnego świata spirytualnego. Otwiera w człowieku mistyczną moc. Trzecie oko inaczej jest zwane wewnętrznym okiem (widzeniem).
Szyszynka (pineal gland) jest ulokowana w centrum mózgu, maleńki gruczoł niczym ziarenko ryżu - unikalna anatomiczna część mózgu.
Pod mikroskopem można zauważyć, że dzieli się na dwie półkule. Dzisiejsza medycyna nie wie zbyt dużo na temat szyszynki, ale już starożytni grecy pisali, że ten maleńki gruczoł łączy człowieka z Rzeczywistą Prawdą. Aktywuje światło i kontroluje różne biorytmy w ciele, harmonizuje wiele funkcji np. pragnienie, głód, pożądania seksualne, jest biologicznym zegarem w procesie starzenia.
Chociaż w normalnym życiu człowieka nie jest ten gruczoł dobrze rozpoznawany, to jednak w życiu mistycznym sporo o nim wiadomo. W starych ezoterycznych szkicach znaleziono, że ten punkt w mózgu jest linkiem między dwoma światami: fizycznym i spirytualnym, że jest najsilniejszym źródłem energii, jaką może człowiek posiadać, która daje supernaturalne właściwości. Mistycy nazywają szyszynkę siedzibą duszy.
Waży troszkę więcej niż 0.1 gram. U małych dzieci jest ten gruczoł duży, ale w okresie dojrzewania kurczy się. W życiu fizycznym reguluje także rytm snu. W nocy zwiększa się poziom melatoniny, którą wytwarza szyszynka. Dzięki melatoninie możemy spać, ma duże znaczenie podczas odpoczynku.
W momencie aktywacji tego gruczołu dla człowieka jest to wezwanie do podróży w wyższe wymiary. Rozwija trzecie oko i czakrę korony. Następnie otwiera kanał czystej prany - energii i wpuszcza ją do mózgu i całego ciała. Wysoki poziom tej nowej energii o bardzo wysokiej wibracji powoli oddziela człowieka od świata fizycznego, przyłącza do nowego - spirytualnego.
Nie jest to dla człowieka łatwy proces. Inny poziom hormonów i zmiany na inne energie powoduje dużo emocjonalnych i fizycznych stresów w ciele i psychice.
Aktywująca się szyszynka i przysadka mózgowa zaczyna tworzyć nową unię między osobowością i duszą człowieka. Szyszynka jest instrumentem, który wytwarza w tym momencie odpowiednie pole magnetyczne. Dwa źródła energii - pozytywna i negatywna (męska i żeńska) łączą się i wytwarzają w mózgu człowieka światło.
Złączenie się tych dwóch energii daje wyładowania elektryczne w mózgu i wyzwala wysokie wibracje i światło, dzięki temu człowiek może podróżować astralnie w bardzo odległe wymiary.
Kiedy szyszynka wytwarza już światło, na środku czoła u takiej osoby pojawia się okrągły znak - jakby pieczęć. Po tym można rozpoznać, że szyszynka w tym ciele jest już bardzo wysoko rozwinięta. Wszystkie zmysły w świadomości fizycznej i spirytualnej osiągają swoją harmonię. Subtelne ciało - dusza - przeskakuje z niższych partii ciała ludzkiego i otwiera drzwi do mózgu. Wtedy to właśnie w głowie pojawia się też dziwny dźwięk, sygnał otwierającej się szyszynki - kryształowej komnaty. W czasie burzy obserwujemy najpierw wielką błyskawicę, a później słyszymy grzmot. W tym procesie, co ja mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, najpierw słyszę wielki szum, dziwny kryształowy dźwięk, przypomina mi często - AUM, moje całe ciało zaczyna gwałtownie wibrować, a parę sekund później fala wielkiego światła - niczym kolorowa błyskawica zapala się w moim ciele. Czasami ten błysk jest tak potężny, że aż wyrzuca mnie do góry, czuję wielkie szarpnięcie. Z początku obserwowałam światło jakby wokół siebie i miałam wrażenie, że idzie do mnie skądś z daleka. Czułam się tak, jakbym była na wielkiej otwartej przestrzeni podczas burzy. Porównywałam też to zjawisko do wybuchu wielkiej bomby. A później nagle któregoś dnia zapaliło się światło we mnie. Zrobiło to na mnie olbrzymie wrażenie. Poczułam się jak neon. Najczęściej bywa brylantowo białe, czasami złociste, ale również wielokrotnie widzę go w innych kolorach. Jest piękne, niepowtarzalne, w jego blasku dostrzegam inne światy, lecz nadal ta jego wielka siła mnie przygina do ziemi. Trwa to już wiele lat i jak do tej pory nie przywykłam jeszcze w pełni do tego nowego zjawiska.
Aktywacja trzeciego oka jest bardzo ważna do pełnego otwarcia wyższej świadomości. W tym samym czasie otwiera się również u takiej osoby kosmiczna wiedza - mądrość, doskonała pamięć i dusza zaczyna podróżować poza ciałem. Poprzez Światło Kundalini szyszynka łączy duszę z Boskością. Światło, które zaczyna wpływać do głowy z góry płynie przez Sutratma, sznur, którym połączona jest dusza z ciałem. Uruchomienie szyszynki uruchamia również złoty sznur, a po nim spływa w mózg Boska Energia z najwyższego planu. Trzecie oko, zwane też okiem Shivy (organ spirytualnego spojrzenia) jest związany bardzo mocno z siódmą czakrą - koroną. Czym mocniej rozwinięta dusza, tym mocniej rozwija się ciało fizyczne w procesie ewolucji, które dusza obecnie posiada.
Często dostaję pytania, które ciało fizyczne człowiek wybiera na wieczność?, z jakiego wcielenia? Wybiera ostatnie ciało ziemskie - jego ostatnia reinkarnacja, podczas której osiąga spirytualną dojrzałość - oświecenie i wniebowstąpienie. Najlepszym przykładem jest Jezus Chrystus, przez swoje życie, śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie dał nam w tej sprawie najwięcej odpowiedzi.
I tak ciało człowieka kontynuuje swoją ewolucyjną podroż, a dusza łączy się ze swoim źródłem. Nowo narodzone dzieci mają już wyższe energie i potrzebują też do swojego życia wyżej rozwiniętego ciała. Szyszynka będzie rozwijać się dalej do wysokiego stanu i da człowiekowi możliwość wielkich supernaturalnych mocy. Wpływanie wielkiej fali światła poprzez zloty sznur do mózgu człowieka - dokładnie do szyszynki, zmienia wibrację w mózgu i w całym ciele fizycznym, otwiera ŚWIADOMOŚĆ CHRYSTUSOWĄ.
Czym wyżej otworzy się mózg na spirytualną świadomość, tym mniej jest taki człowiek skoncentrowany na życiu ziemskim. A kiedy nastąpi w pełni aktywacja szyszynki, nastąpi również naturalna jego separacja od świata materialnego. Wzrost świadomości - od ciała emocjonalnego do wysoko luminującego, odbywa się tylko wówczas, kiedy wybudzi się szyszynka.
Jak długo ludzkie zmysły, ego i osobowość będą rządzić człowiekiem, tak długo zatrzyma on w sobie energie świadomości fizycznej. W chwili pojawienia się światła w głowie jego świadomość się aktywuje. Z biegiem czasu w całe ciało też stopniowo zaczyna wpływać światło, trawi je wielki płomień.
Według wszystkich religii, mitów i legend symbolem trzeciego oka jest trójkąt równoramienny z okiem w środku, często oznaczany 8-ma promieniami odbijającymi się od tego trójkąta - jest to symbol czasu, twórczości i Najwyższej Świadomości.
Szyszynka ulokowana w mózgu przypomina budowę Wielkiej Piramidy w Gizie.
Aktywacja szyszynki rozpoczyna również proces rozwoju 12 nitek DNA.
Ten próg jest zwany inaczej - "czas do przekroczenia",
automatyczny program, łączący dwa światy i pozwalający duszy człowieka na zakończenie wielkiej wędrówki.
Uruchomienie procesu DNA
- program kodu 11:11
- sekretnej liczby
i sekretnej geometrii ...
i złotej spirali ....
wzrasta ...zmienia swój kształt ....
11:11 - synchronizuje ludzkie życie, jest raportem w czasie ....
Człowiek w pełni przebudzony rozpoznaje swoją tożsamość i rozpoczyna swoją nową podróż.
Pełna świadomość i wysoka wibracja nowych energii manifestuje się pozytywnie we wszystkich działaniach oświeconego człowieka.
Nieświadomy umysł człowieka właśnie się przebudził w kryształowej komnacie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz