sobota, 14 kwietnia 2012

WITAMY W CIEKAWOSTKACH.TUTAJ PRZECZYTASZ:

-NOWA POMOC W PRZYPADKU LECZENIA NOWOTWORU ZŁOŚLIWEGO - SALVERE

- EKSTRAKT Z LIŚCI OLIWKI

- WHITE GOLD ( BIAŁE ZŁOTO ) ORMUS, ZŁOTY LEW, CZERWONY LEW.

- BLACK GOLD (CZARNE ZŁOTO)

-XIOM - PIERŚCIEŃ - KOSMICZNA ENERGIA DLA CIAŁA I DUCHA

- PURPUROWA PŁYTKA TESLI

- CANADIAN ESSENCE-ŚWIĘTY NAPÓJ INDIAŃSKI

 

 

NOWA POMOC W PRZYPADKU LECZENIA NOWOTWORU ZŁOŚLIWEGO - SALVERE.

 Uwaga:

Coś takiego można uznać niewątpliwie za sensację: specjalne substancje pochodzenia roślinnego tak zwane salvere pobudzają wydzielanie w ludzkim organizmie enzymu, który to sprawia, że komórki nowotworowe pozostają w uśpieniu bądź też zupełnie znikają. Odkrycia tego dokonali angielscy badacze prof. Dan Burke i prof. Gerry Potter.

Autor tekstu: A. Urlich
Opracowanie: K. Kidala

Organizm nasz może niejako sam pozbyć się komórek nowotworowych i wyleczyć się z tego typu schorzenia. Do osiągnięcia tego celu potrzebuje on jedynie specjalnych aktywnych związków roślinnych, których dostarczają nam owoce i warzywa pochodzące z ekologicznej uprawy. Owe związki to salvere, które uwalniane są w roślinie w momencie zagnieżdżania się w niej bakcyli chorobotwórczych. W chwili kiedy to na przykład jakiś owoc zostaje zaatakowany przez grzyb roślina ta zaczyna wytwarzać w celu jego zwalczania odpowiedni salvere, który to kumuluje się w owym porażonym miejscu oraz w skórce owocu. To właśnie tych związków stanowiących niejako ochronę dla rośliny potrzebujemy także i my. Szczególnie ważne są one, jeśli chodzi o wzmocnienie systemu immunologicznego naszego organizmu np. w przypadku zdiagnozowania nowotworu złośliwego. Spożywając owe specyfiki w odpowiedniej ilości, możemy nawet pozbyć się zagrażającego naszemu życiu guza. Coś takiego możemy osiągnąć poprzez zdrowe odżywianie. Niestety owoce, warzywa czy też zioła uprawiane w tradycyjny sposób nafaszerowane są sztucznymi środkami ochrony roślin, co z kolei hamuje wytwarzanie owych cennych związków, w konsekwencji czego nasze pożywienie zawiera ich po prostu za mało. A przecież powinno być zupełnie odwrotnie. Wiemy bowiem, że środki ochrony roślin stosowane w coraz większych ilościach są niebezpieczne dla naszego organizmu. Pomocną w tejże kwestii okazuje się być zmiana, jeśli chodzi o spożywane przez nas produkty bądź też wspomaganie organizmu suplementami bogatymi w ekstrakty salvere

Produkowany przez organizm enzym niszczy komórki nowotworowe

Sensacja sensacją, ale jak to wszystko się zaczęło, jeśli chodzi o poznanie owych powiązań pomiędzy zdrową żywnością a leczeniem nowotworów. Oto początek całej tej historii. Związany jest on z odkryciem dokonanym przez naukowców. Profesor Dan Burke wraz ze swą grupą badawczą z Uniwersytetu w Aberdeen w latach 90-tych poznał mechanizm odpowiedzialny za obronę organizmu przed nowotworem. Kluczem do tego stał się odkryty przez nich enzym, który to nazwano CYP1B1. Enzym ten katalicznie aktywny przyczynia się do odtrucia organizmu z takich substancji szkodliwych jak substancje rakotwórcze, pestycydy, substancje odpowiedzialne za zatrucie środowiska itp. Enzym ten znajduje się w komórkach zaatakowanych przez nowotwór, jak i w komórkach charakterystycznych dla stanów przedrakowych. Nigdy nie znajdziemy go jednak w komórkach zdrowych. W przyszłości dzięki badaniu polegającemu na wykryciu owego enzymu będzie można zdiagnozować chorobę nowotworową w jej bardzo wczesnym stadium. Profesor Burke wraz ze swym zespołem wyszedł z założenia, że enzym znajdujący się w owych zmutowanych komórkach stanowi niejako mechanizm służący do usuwania szkodliwych substancji oraz komórek nowotworowych. Jednakże aby mógł on niszczyć owe komórki potrzebny jest mu niejako „współtowarzysz”.
Wraz z profesorem Gerry Potter`em Burke na Uniwersytecie w Leicester odkrył syntetyczną substancję, dzięki której to ów enzym CYP1B1 wchodzi w reakcję z komórkami nowotworowymi. Następnie profesorowie zaczęli zastanawiać się nad występowaniem w pożywieniu takowych właśnie substancji wspomagających działanie tegoż enzymu. Szacuje się, że w naszym organizmie powstaje codziennie 1000 komórek nowotworowych, które jednak szybko się rozpadają, co z kolei uniemożliwia rozwój guza. W roku 2002 nastąpił przełom w ich badaniach. Okazało się bowiem, że znany Resveratrol, naturalny fitoestrogen, który to można znaleźć w czerwonym winogronie, czerwonym winie, orzeszkach ziemnych, czarnej porzeczce, śliwkach, pomidorach i w sośnie pinii wchodzi w reakcję z enzymem CYP1B1. Początkowo odkryciu temu towarzyszyła euforia, która jednak nie trwała zbyt długo, ponieważ zauważono, że w momencie zaaplikowania owego specyfiku w dawce powyżej 200 mg liczba niszczonych komórek drastycznie zmalała. Tak więc należało niejako poszukać lepszego „ sprzymierzeńca” owego enzymu…

Leczenie dzięki sile roślin

Spektrum działania owych związków roślinnych jest rzeczywiście bardzo duże i fakt ten jest niewątpliwie czymś zadziwiającym: Badania laboratoryjne dowodzą, że czynne substancje zawarte w roślinach są wstanie zniszczyć komórki nowotworowe zlokalizowane w mózgu, gruczołach piersiowych, odbytnicy, jajnikach, jądrach czy też płucach. Oto zaskakujące rezultaty terapii owymi specyfikami przeprowadzonej na pacjentach z nowotworami złośliwymi.
69- letni mężczyzna cierpiał na nowotwór złośliwy płuc. Guz osiągnął już rozmiar 7 cm i było to 2-3 stadium choroby. Rokowania co do długości życia owego mężczyzny nie były zbyt pomyślne. Okres ten wynosił od 8 do 18 miesięcy. Z tego też powodu mężczyznę tego uznano za nieuleczalnie chorego i lekarze postanowili przerwać hospitalizację. Po powrocie do domu mężczyzna ten zmienił swój dotychczasowy sposób odżywiania. Zaczął spożywać świeże warzywa i owoce pochodzące z ekologicznej uprawy, rezygnując przy tym z mięsa, oczyszczonego cukru oraz produktów mlecznych. Oprócz tego zaczął on zażywać Salvere suplement diety, w dawce odpowiedniej do jego masy ciała, czyli 12 kapsułek dziennie
( przelicznik: 1 kapsułka- 350 punktów, czyli razem 4200). Już po tygodniu zażywania preparatu zauważył on pewne zmiany, jeśli chodzi o jego stan zdrowia. Zadziwiającym był bowiem fakt, że jego plwocina po zastosowaniu owego preparatu nie zawierała, tak, jak to miało miejsce do tej pory domieszki krwi. W przeciągu trzech tygodni zmieniła się także ocena jego stanu chorobowego przez lekarzy. Oświadczyli oni bowiem, że guz kwalifikuje się do operacji, co wcześniej było czymś zupełnie niemożliwym. Zabieg został przeprowadzony sześć tygodni po zmianie sposobu odżywiania. Wcześniej chirurg sugerował wycięcie całego płata płuca, teraz jednak coś takiego okazało się być zbędne. Lekarz usunął jedynie martwy guz i kilka podejrzanie wyglądających węzłów chłonnych. Po ich zbadaniu okazało się, że nie znaleziono na nich komórek nowotworowych, a pacjent został zaklasyfikowany do grupy osób wyleczonych z nowotworu złośliwego.

U 36- letniej kobiety stwierdzono nowotwór złośliwy gruczołu piersiowego w trzecim stadium. Oprócz chemioterapii, która to właśnie została rozpoczęta kobieta zaczęła także codziennie zażywać ów suplement ( przelicznik: 1000 punktów). Wyniki badania przeprowadzonego przed rozpoczęciem trzeciej chemioterapii wprawiły wszystkich w zdumienie. Okazjo się bowiem, że guzy po prostu znikły. Na obrazie mammograficznym można było zauważyć jedynie niewielki cień.
74- letni mężczyzna zachorował na nowotwór złośliwy gruczołu krokowego. Zarówno operacja, jaki i radioterapia w tymże przypadku nie wchodziły niestety w rachubę, dlatego też postanowiono zastosować tutaj raz na kwartał terapię hormonalną, która niestety musiałaby być kontynuowana do końca życia mężczyzny. Także i ta osoba zaczęła codziennie stosować Salvere ( przelicznik: 2000 punktów). Po roku jego zażywania okazało się, ze wszystko wróciło do normy, dalsze leczenie okazało się być po prostu zbędne.
Diagnoza postawiona w przypadku 94-letniej kobiety brzmiała: nowotwór złośliwy skóry zlokalizowany na stopie, czwarte stadium choroby. Był to już na tyle zaawansowany stan chorobowy, że nowotwór nie reagował na żadne leczenie. Cale ciało kobiety było usłane małymi czarnymi plamkami. Lekarze dawali jej ok. 2 tygodni życia. Tak więc rodzina kobiety postanowiła zabrać ją z domu starców, w którym to przebywała do tej pory, do domu rodzinnego. Kolejnym krokiem podjętym w tym przypadku była także zmiana sposobu odżywiania. Dotyczyło to głównie przestawienia się na zdrową żywność pochodzącą z ekologicznej uprawy. Ponadto kobiecie tej zaaplikowano także ów suplement zarówno w postaci kapsułek (4000 punktów), jak i kremu, którym to smarowano zaatakowane przez nowotwór miejsce na skórze. Homeopata zaproponował także włączenie specjalnej bogatej w witaminy i antyoksydanty diety, która to miała chronić kobietę przez ewentualnym wystąpieniem stanów zapalnych. Dieta ta polegała na całkowitej rezygnacji ze spożywania mięsa oraz na ograniczeniu produktów mlecznych. Wbrew wcześniejszym rokowaniom stan 94- letniej kobiety, w miarę upływu czasu zaczął się poprawiać. Po roku nastąpiła u niej całkowita remisja choroby.

Co prawda mówi się o wielu takowych przypadkach, jednakże jeśli chodzi o kliniczną stronę, to niestety coś takiego nie zostało jeszcze potwierdzone naukowo. Owe sensacyjne wyniki świadczą o wysoko efektywnym sposobie, jeśli chodzi o samoleczenie czy też zapobieganie nowotworom: dzięki spożywaniu owoców i warzyw pochodzących z ekologicznej uprawy oraz aplikowaniu suplementu diety, który to zawiera salvere.

Informacja: roślinne źródła salvere

Źródłem (warunek: ekologiczna uprawa!) salvere, związków zwalczających komórki nowotworowe są:
- warzywa: warzywa liściaste, karczochy, szparagi, rzeżucha wodna, rucola, wszystkie odmiany kapusty, papryka, awokado, kiełki sojowe, dzika marchew, seler, ogórek, szpinak, dynia, cukinia, oberżyna


- owoce: czerwone owoce, oliwki, czarna porzeczka, winogrono, jabłka, truskawki, śliwki, figi, maliny, mandarynki, pomarańcza, morwa, gruszki, melony, ananas, mango

- przyprawy ziołowe i napary z ziół: pietruszka, bazylia, rozmaryn, tymianek, szałwia, mięta, mniszek lekarski, rooibos, babka, głóg, ostropest plamisty, rumianek, rzepik pospolity, werbena cytrynowa


Salvere- związki hamujące rozwój nowotworu złośliwego


„Od tego czasu znaleźliśmy ponad pięćdziesiąt substancji roślinnych, które to mogłyby stać się owymi sprzymierzeńcami” mówi prof. Burke. Należą do nich bioflawonoidy ( substancje nadające zabarwienie roślinom), kwasy karboksylowe oraz tak zwane stilbeny ( fitoestrogeny) i stilbenoidy ( do których należy właśnie Resveratrol). Substancje te występują w warzywach, ziołowych przyprawach oraz owocach. Także tradycyjne zioła zawierają dużą ilość salvere. Wszystkie te tak różne pod względem chemicznym związki mają jedną wspólną cechę, którą jest niszczenie w połączeniu z enzymem CYP1B1 komórek nowotworowych. W oparciu o ową cechę wszystkich tych substancji prof. Burke postanowił zaliczyć je do jednej i tej samej grupy, którą nazwał „salvere”= ratować
Rośliny produkują salvere w celu ochrony przez bakteriami, wirusami, owadami i promieniami UV.
Znaleźć je można w skórkach owoców, w nasionach i liściach, jak i korzeniach, a więc w tych partiach roślin, które to szczególnie narażone są na czynniki wywołujące stres. W zależności od jego rodzaju roślina zaczyna wytwarzać różne substancje zaliczane do grupy salvere Substancje te różnicuje wytrzymałość w wysokich temperaturach, siła działania oraz okres przydatności do spożycia. Nie wszystkie są też tolerowane przez człowieka. Część z nich rozpuszcza się w wodzie, a część w tłuszczach. Substancje te są często gorzkie lub ostre w smaku.
Rośliny bogate w salvere rośliny (pochodzące z ekologicznej uprawy) to np. morwa, szparagi, rzeżucha wodna, rucola, szpinak, dynia, oliwki, czarna porzeczka, jabłka, głóg, truskawki, szałwia, mięta , mniszek lekarski, babka, ostropest plamisty, rzepik pospolity, werbena cytrynowa czy też herbata rooibos (p. informacja: roślinne źródła salvere). Od kilku lat w Anglii poddaje się także badaniom starsze odmiany roślin i warzyw, które to także zawierają duże ilości tych substancji.

W celu osiągnięcia lepszej ochrony przed zachorowaniami na nowotwory złośliwe zaleca się spożywać warzywa, owoce i przyprawy ziołowe pochodzące z ekologicznych plantacji, gdyż to właśnie ów sposób uprawy gwarantuje im dużą zawartość salvere. Najlepiej jest przyrządzać owe warzywa na parze bądź w specjalnym naczyniu nazywanym wokiem. Co prawda salvere są odporne na wysokie temperatury, wrzątek jednak przyczynia się do ich rozpadu. Istnieją także specjalne preparaty z owoców i warzyw pochodzących z ekologicznej uprawy, które to zawierają duże ilości salvere. Mają one postać kapsułek. Zawartość salvere określana jest w punktach; i tak jedna kapsułka może zawierać ich od 350 do 2000. Minimalna profilaktyczna dawka dzienna salvere to ok. 100 punktów. W przypadku terapeutycznego ich działania dawka ta uzależniona jest od masy ciała i w przypadku wagi pomiędzy 77 a 84 kg powinna wynosi ona od 2000 do 4200 punktów dziennie. W przypadku ciężkich schorzeń dobrze jest połączyć salvere z preparatem zawierającym multiwitaminę. Warto pamiętać tutaj także o biotynie, niacynie, naturalnej witaminie C(Acerola), magnesie i selenie. „Salvere plus regularny ruch (lepsze dotlenianie organizmu) mogą w znaczącej mierze przyczynić się do remisji w przypadku chorób nowotworowych” podkreśla prof. Burke.


Angielscy naukowcy odkryli niesamowity mechanizm selekcjonowania komórek nowotworowych.
Zawarte w naszym pożywieniu fitonutrienty są w stanie zniszczyć w naszym organizmie zmutowane
komórki. Niestety owych substancji nazywanych też salvere w ostatnich latach jest w naszym
pożywieniu coraz mniej. Wyjątek stanowią jedynie produkty pochodzące z ekologicznej uprawy.
W poniższym artykule profesor Dan Burke, emerytowany brytyjski nauczyciel akademicki z zakresu metabolizmu leków pisze o badaniach przeprowadzonych wraz z profesorem Gerry Potter`em na
salvere- związkach pochodzenia roślinnego niszczących komórki nowotworowe. Wyniki tychże badań podkreślają znaczenie naturalnych środków spożywczych pochodzących z ekologicznych upraw,
szczególnie jeśli chodzi o nasze zdrowie oraz zapobieganie chorobom nowotworowym.



Salvere- nowe możliwości w leczeniu nowotworów złośliwych (1)

Prof. Dan Burke

Powstawanie nowotworu złośliwego spowodowany jest oksydacyjnymi zmianami w DNA

Nowotwór złośliwy jest najczęściej występującym schorzeniem i jedną z najważniejszych przyczyn wczesnego zgonu. U co trzeciej osoby rozwijają się komórki nowotworowe, a co czwarta umiera w następstwie zachorowania na raka. Nowotwór złośliwy jest schorzeniem spowodowanym zmianami w DNA: Każda komórka po przynajmniej czterech mutacjach może zacząć namnażać się w niekontrolowany sposób. Mamy tutaj do czynienia z mutacją genów, które to odpowiedzialne są za podział komórki, jak i jej obumieranie. Przyczyną oksydacyjnych zmian w DNA są środki chemiczne, promienie UV i mikroby (wirusy). Niektóre guzy rozrastają się szybko, inne zaś nieco wolniej. Proces rozwoju guza do takich rozmiarów, kiedy to zaczynają pojawiać się symptomy choroby czy też zostaje zdiagnozowany nowotwór złośliwy może trwać od 2 do ponad 20 lat. Zachorowanie na nowotwór złośliwy nie musi nieuchronnie prowadzić do śmierci; wiele ludzi umiera przecież w wyniku następstw innych chorób a nie koniecznie z powodu guza, który to (zupełnie o tym nic nie wiedząc) noszą w sobie. Starsi ludzie płci męskiej umierają przykładowo częściej z nowotworem gruczołu krokowego niż z jego powodu.


Tworzenie się komórek guza- to nic niezwykłego

Tworzenie się komórek nowotworowych w organizmie człowieka nie jest niczym niezwykłym. Profesor Bruce Ames wyliczył , ze DNA w komórce jest uszkadzane w 150.000 miejsc przez wolne rodniki, zaś owe szkody oksydacyjne zajmują ok. 15 x 10 do potęgi osiemnastej naszego organizmu. Oczywiście możemy ograniczyć wyrządzanie owych szkód, a wszystko to dzięki unikaniu kontaktu z substancjami powodującymi nowotwory złośliwe, jak i z tymi odpowiedzialnymi za oksydację. Zaś antyoksydanty i związki wychwytujące wolne rodniki pomagają zapobiegać uszkodzeniom DNA. W wyniku tego komórka po przebytej mutacji próbuje się niejako odbudować. Jeśli się jej to nie uda, komórka taka obumiera w wyniku apoptozy. Jeśli ów mechanizm zawiedzie, wtedy to system immunologiczny próbuje niszczyć owe komórki nowotworowe oraz uniemożliwić bądź opóźnić proces rozrostu guza, jak i ewentualne przerzuty. Mechanizm ten działa w przypadku 2 do 3 osób, u co trzeciej osoby niestety jednak zawodzi.

Wolne rodniki

Jak już wyżej zostało wspomniane, to właśnie w przeważającej mierze wolne rodniki atakują komórki naszego organizmu. Pod tymże pojęciem kryją się atomy lub cząsteczki posiadające jeden lub więcej wolnych (nie sparowanych) elektronów, czyli posiadające spin elektronowy różny od 0. Są one obojętne elektrycznie i zazwyczaj bardzo reaktywne. Dążą przy tym do przyłączania się, a tym samym do utworzenia struktury elektronów. W tymże przypadku mamy do czynienia z tzw. reakcją łańcuchową.

Wolne rodniki odgrywają ważną rolę w przypadku wielu procesów biologicznych. Niektóre z nich potrzebne są do produkcji steroidów. Najczęściej występującym bardzo reaktywnym wolnym rodnikiem jest tlen. Bierze on udział w najróżniejszych reakcjach zachodzących w komórkach.

Enzymy – pierwsza bariera

Organizm dysponuje mechanizmami służącymi do obrony przed wolnymi rodnikami. Owe obronne mechanizmy uzupełniają się nawzajem i są one bardzo aktywne w stosunku do oksydantów. Jeden z owych mechanizmów polega na neutralizacji wolnych rodników w wyniku reakcji z enzymem antyoksydującym o nazwie np. Superioxid Dismutase (SOD). Ów enzym jest w stanie wychwycić wolne rodniki i zamienić je w nadtlenek wodoru. Jednakże nadtlenek ten nie jest tak całkowicie nieszkodliwy i dlatego też dzięki enzymowi katalizującemu (katalaza) zostaje on rozłożony na substancje nieszkodliwe.

 

 

EKSTRAKT Z LIŚCI OLIWKI

HISTORIA.

Do tej pory drzewo oliwne jest symbolem życia i pokoju. Przez tysiąclecia jest ona uprawiana, a jej liście i owoce wykorzystywane np. jako środki spożywcze oraz do pielęgnacji ciała. Systematyczne badania poszczególnych składników liści oliwnych rozpoczęły się w latach 60 ubiegłego wieku. Dziś wiele międzynarodowych opinii potwierdza bardzo różnorodne możliwości zastosowania ekstraktu z liści oliwki.

Spokojne, skromne drzewko oliwne znane jest ludzkości od czasów starożytnych, ale dopiero teraz naukowcy tak spreparowali jego liście, że potrafią one całkowicie zwalczyć wiele infekcji wirusowych.

Dr. Robert Lyons z liczącym 40 lekarzy sztabem swoich współpracowników przeprowadził badania na 500 pacjentach Kliniki w Budapeszcie na Węgrzech. Spośród 119 pacjentów ze schorzeniami dróg oddechowych całkowicie wyleczono 115, a u 4 pacjentów uzyskano poprawę(brak niepowodzeń) Z 45 pacjentów z zapaleniem płuc, bronchitis(zapalenie oskrzeli)lub innymi schorzeniami płuc, 43 całkowicie wyleczono, a w dwóch przypadkach uzyskano poprawę(znowu bez niepowodzeń). Spośród 500 pacjentów jedynie 5 nie zareagował na liście z oliwki. Zbadano 172 przypadki problemów skórnych,jak opryszczka i inne choroby wirusowe skóry, 120 z nich wyleczyło się całkowicie, a w 52 przypadkach uzyskano poprawę(znowu bez niepowodzeń). To niezwykłe statystyki.
Inne cytowane w tej publikacji efekty to trwałe zmniejszenie objawów malarii, wirusa Epsteina-Barr, grypy i przeziębienia, normalizacja nieregularnej pracy serca, a także większe pokłady energii i zwiększona wytrzymałość. Wszystkie te skutki wynikają z faktu, że szkodliwe patogeny zabijane są przez ekstrakt z liścia oliwki.

Ekstrakt z liścia oliwki obniża ciśnienie krwi i wspomaga krążenie. Działa łagodnie moczopędnie. Ze względu na swoje właściwości lekko obniżające poziom glukozy może być również stosowany w cukrzycy.
Aktywne składniki: Oleuropeina i inne irydoidy(gorzkie substancje o działaniu obniżającym ciśnienie krwi.)

SKŁADNIKI.

Wśród najważniejszych substancji zawartych w wyciągu z liścia oliwki wymienić należy m.in. oleuropeinę i różne flawonoidy(np. Leuteolina i Apigenina), podobnie jak kwas kawowy i kwas waniliowy z grupy fenoli.
Tylko dzięki innowacyjnemu i bardzo  wyjątkowemu procesowi produkcji zachowana jest naturalna równowaga poszczególnych składników. Różne wersje ekstraktów z liścia oliwki różnią się przede wszystkim dodatkami. Wszystkie wersje (poza tonikiem)są delikatnymi wyciągami wodnymi. Czysty ekstrakt z liścia oliwki ma silna gorycz. Przez dodanie gliceryny zwiększa się trwałość ekstraktu, a gorycz złagodzona zostaje przyjemnym smakiem.
Zawartość gliceryny w ekstraktach z liści oliwnych jest w poszczególnych wersjach tak wysoka, jak to konieczne, ale tez tak niska, jak to możliwe.
Gliceryna pozyskiwana z orzechów kokosowych ma naturalna słodycz i dodatkowo właściwości konserwujące. Można w ten sposób zrezygnować z cukru i dodatków konserwantów.
Pierwotny gorzki smak występuje w wersjach ekstraktu z liścia oliwki bez gliceryny.

PRODUKCJA.

Dla wysokiej jakości produktów niezbędne są specyficzne kryteria jakości surowców. Obejmują one w szczególności uprawę biologiczną, klimat, dojrzałość i ostrożny zbiór liści oraz późniejsze ostrożne pozyskiwanie ekstraktu. Jedynie w taki sposób można zapewnić zachowanie biologicznie aktywnych substancji, wysoką jakość i najwyższe stężenie składników. Aby to osiągnąć wykorzystywane są tylko najlepsze rośliny z najwyższą zawartością składników. Ważne tutaj jest optymalne planowanie zbiorów. Oznacza to, że dni zbiorów muszą zostać tak wybrane, aby nie padał deszcz lub tylko w minimalnym stopniu ponieważ drzewo natychmiast zmagazynowałoby opady w liściach, ekstrakt z tych liści byłby zbyt „wodnisty”, a zawartość oleuropeiny i wszystkich innych ważnych składników zbyt niska, aby spełniać wymagania jakościowe.
Jeśli pogoda nie sprzyja zbiorom powinny zostać przełożone z powodu wysokich standardów jakościowych ekstraktu. Dla zapewnienia stałej jakości zbiorów przez cały rok różne obszary upraw zbiorów i produkcji spełniać muszą wymagania odnośnie najlepszych surowców.

W opisywanym ekstrakcie z liścia oliwki, liście te zbierane są na dzień przed kwitnieniem drzewa i tego samego dnia poddawane wstępnej fazie ekstrakcji. Ekstrakt pozyskiwany jest zawsze ze świeżych liści, bez składowania. W następnych dwóch latach z tego samego drzewa nie zbiera się żadnych liści, aby umożliwić mu odpoczynek. Formowaniu się owoców drzewa oliwnego zapobiega się poprzez odcinanie pąków kwiatowych. Tylko wtedy wszystkie użyteczne i cenne składniki drzewa oliwnego pozostają zachowane w liściach.
Produkcja ekstraktu z liści suszonych lub nieświeżych nie jest już jakościowo porównywalna ze świeżym wyciągiem. Świeży wyciąg w płynie posiada 4,5-krotnie wyższą aktywność biologiczną niż wyciąg z suszonych liści.

 

 

WHITE GOLD - BIAŁE ZŁOTO(PROSZEK)

 BIAŁE ZŁOTO (proszek)

Złoty proszek (białe złoto) jest uświęconym proszkiem wtajemniczonych, pozyskiwanym/wydobywanym z Wielkiego Kanionu w Colorado, krainy pochodzenia wulkanicznego i okolic bogatych w kopalnie złota. W temperaturze sięgającej w głębi ziemi do 700 C powstała dzięki pierwiastkowi ognia wspaniała alchemia w formie osadu, piękniejszego niż złoto, a mianowicie białe złoto.

Historia znalazła naśladowców, dla wykorzystania złotego proszku. W Egipcie proszek ten odkryto podczas plądrowania?przeszukiwania grobowców. Popularny stał się on w XII i XIII w. Stosowały go również tk znane osobistości, jak Wiliam Shakespeare czy Rupert Brooke. Stanowił on bowiem pozytywne dobra dla duszy i ciała. Możliwe, że wszystko to sprawa złożonych substancji, uzyskiwanych z mułu Nilu. Już Egipcjanie używali go do swych świętych rytuałów.

Muł ten zawiera niezwykłe wibracje/drgania energii, wpływające na pole elektromagnetyczne organizmu człowieka. Białe złoto tworzy pomost między materią a energią, dzięki cudownym pierwiastkom, z których się składa

Białe złoto zawiera niezwykł model energii (sposób zachowania), poprawiający relację ciała i duszy.

Białe złoto składa się z 68 różnych minerałów i pierwiastków śladowych. Owe bogactwo minerałów stymuluje aspekty psychologiczne organizmu, jak np. choroby, stres itp. Zawiera tak drogocenne pierwiastki , jak złoto, rod, platynę, ruten.

WŁAŚCIWOŚCI BIAŁEGO ZŁOTA

Wobec tego zacząłem poszukiwania w obrębie alchemii i jej "kamienia filozoficznego". Pojemnik Światła Życia, był w tym złotym pudrze.

Powiedziałem: Czy istnieje możliwość, że to białe złoto mogłoby być mniej więcej tym białym sproszkowanym złotem. Oni powiedzieli? Czy jest to możliwe, że macie dwa różne białe sproszkowane złota? Opisy mówią, że zawieranie istotę niezbędną do życia, strumień światła życia płynie. Dobrze, to jest to, co powinniśmy sprawdzić. To jest superconductor i pochodzi ze światła w naszym ciele. Oni potwierdzają, że on udoskonala komórki naszego ciała.

No, więc dobrze, że mogę Państwu przekazać badania Bristol Myers Squibb, które pokazują jak ten materiał współpracuje z DNA i jak je naprawia. Wszystkie uszkodzenia komórek spowodowane rakiem są naprawiane w obecności tego elementu. Ten element nie pracuje chemicznie, on po prostu naprawia DNA. Naprawdę zidentyfikowałem się z tą sprawą. Co by się stało, gdybyśmy dali ten materiał ludziom? To nie jest metal i nie ma ciężkich właściwości materialnych.

Na początku złapaliśmy psa i wypróbowaliśmy materiał na nim. Zwierze przeżyło ataki gorączki i miało duży guz w boku. Żaden weterynarz nie mógł znaleźć środka, który usunąłby tą kombinację trzech chorób, potrafili tylko utrzymać zwierzę przy życiu, nie byli w stanie go wyleczyć. Wobec tego rozpoczęliśmy wstrzykiwanie mu 1 miligrama białego złota bezpośrednio w guza i w inne chore miejsca. Wstrzymaliśmy wstrzykiwanie i tydzień później symptomy zaczęły się ponownie. Zaczęliśmy wstrzykiwać mu więcej i później w ciągu tygodnia i jak zakończyliśmy powyższe, pies nie miał powrotu choroby. Pies czuł się dobrze.

Jest jeszcze doktor, który stwierdza z nami "opracowaliśmy, niesamowitą rzecz". Mam pacjenta, który może umrzeć dziś lub jutro na AIDS. Dostaje pożywienie w sposób dożylny. On nie może mówić, nie potrafi się sam ubrać, umiera. Więc zacząłem dawać mu trochę tego środka, żeby zobaczyć, co się stanie tak, że "tydzień później można było usunąć mu wszystkie kroplówki z ramion, mógł sam się ubrać i czuł się dobrze. Półtora miesiąca później opuścił szpital na wesele w rodzinie w Indianie; nikt by nie powiedział, że ma AIDS".

Pacjent stwierdził: "Dave to jest magiczna rzecz". Lekarz miał pacjenta, który miał raka skóry. Ten mężczyzna cierpiał na prawie 30 schorzeń w ciele i zaczął przyjmować 1 miligram materiału dożylnie. Po niecałym miesiącu jego mięsak nie był aktywny. Jeden miligram dziennie!

Jeżeli mieli Państwo w rodzinie kogoś z rakiem skóry, dla którego jedyną możliwą terapią była chemioterapia, to powinni Państwo po maksymalnym czasie naświetlania przerwać terapię, wtedy, kiedy pacjent czuje się gorzej i umiera. Ten materiał potrafi zwalczyć mięsaka.

Potem zaczęliśmy pracować z inną pacjentką, która nie była szczęśliwa, gdyż zaraziła się wirusem AIDS przez zapłodnienie "in vitro" przeprowadzone na uniwersytecie w Arizonie. Było tam 10 kobiet, które zapłodniono spermą chorego na HIV, a ona była jedyną w ciągu 11 lat, u której choroba się rozwinęła. Myślała, że jest naprawdę na dnie. Liczba białych krwinek i komórek T była klasyczna dla tych przypadków. Podaliśmy jej pierwszy raz materiał doustnie i liczba komórek zmieniła się drastycznie.

Potem wstrzyknęliśmy ED i liczba białych krwinek zwiększyła się z 2.200 do 6.500 w ciągu półtora godziny. Niesamowite! Kiedy przyjmowała środek doustnie, wszyscy byliśmy zadowoleni z liczby białych krwinek, którą odczytywaliśmy z badań analitycznych. Miesiąc później, skomentowała: "Życzę sobie wstrzykiwania, aby zwiększyć liczbę moich białych krwinek". Przygotowaliśmy iniekcję i wstrzyknęliśmy ją pacjentce. W tym samym czasie pobraliśmy próbę krwi i wysłaliśmy ją do KNOWING-LABORATORIES na południu Kalifornii w celu analizy wirusa we krwi.

Pacjentka rozpoczęła pierwsze iniekcje. Miała wysoką gorączkę, tak samo jak inni pacjenci, więc zmniejszyliśmy dawkę o połowę. Jej lekarz próbował zwalczyć gorączkę, ale na drugi dzień miała atak i zmarła. Do tego czasu mieliśmy rezultat naszej analizy, która stwierdzała, że ilość zaraźliwych wirusów była mała, tak jakby ta kobieta nigdy nie miała AIDS. Dotychczas podejmowaliśmy decyzji na podstawie analizy, "więc dobrze, teraz zaczynamy terapię analizą i potem znowu analiza".

Współpracujemy z człowiekiem, który miał infekcję wirusową 57.000. Osoba ta była tak słaba, że bała się chodzić i używała laski. Jego lekarz dawał mu 2 do 3 tygodni życia. Pacjent ten przyjmował materiał doustnie przez 6 dni, po których infekcja zaczęła się zmniejszać. Po 60 dniach infekcja zmniejszała się o 30% każdego miesiąca. Po 7 miesiącach infekcja była bardzo niska, a wirusa prawie w ogóle nie wykrywano w jego krwi. Zażywał 50 magnezu, codziennie, doustnie. Proszę mnie zrozumieć, nie jestem lekarzem, i nie jestem zainteresowany byciem lekarzem, chciałem odkryć to: "czy możliwe jest przetwarzanie tego materiału?". Właśnie to było obiektem moich zainteresowań. Jest taki lekarz na północy w Phoenix, któremu dałem dwie dawki materiału, które on zaaplikował dwóm pacjentom. Jeden z pacjentów miał 42, a drugi 57 lat, obaj mieli raka kości.

Przed nimi miał 42 letnią pacjentkę, extirpat ED, miała od dwóch lat raka kości i przebyła długą chemioterapię. Przez dwa lata odczuwała ból u nasady i w żebrach. Udała się do kręgarza, ale on nie potrafił jej pomóc, w końcu zdecydowała się iść do onkologa, który stwierdził u niej raka w ramieniu, plecach i w żebrach. Lekarz stwierdził, iż "sprawa ma się następująco: możemy spróbować leczyć Panią, możemy zrobić Pani chemioterapię, ale Pani umiera".

Następnie udała się do lekarza w Phoenix. Podawał jej materiał w kapsułkach przez półtora miesiąca. Przyjmowała materiał 100 miligramów w ciągu półtora miesiąca. Na końcu tego półtoramiesięcznego okresu wróciła do onkologa. W żadnej części ciała nie miała raka.

Nie znałem tej kobiety. Nie byłem z nią w ogóle powiązany, tyle tylko, że udostępniłem materiał. Otrzymałem jej telefon, zadzwoniłem do niej, a ona oświadczyła: "Panie Hudson nie wiem, kim Pan jest, i co to jest za materiał, ale jest naprawdę fantastyczny".

Potem opowiedziała mi historię. Najwyraźniej materiał nie pomógł 57 letniej kobiecie, którą przywieziono do uniwersytetu w Chicago, gdzie prowadzi się badania nad rakiem przy użyciu myszy. Dowiedzieliśmy się, że połowa myszy została wyleczona z raka, a u drugiej połowy rak rósł szybciej. Jednak na końcu badań naukowcy wstrzyknęli połowie myszy estrogeny, co zapewne spowodowało, że komórki raka rosły szybciej. Jak tylko przewiercono estrogeny w ich ciele, po 24 godzinach, komórki raka znikały. To, co radzę kobietom, to żeby każda w wieku około 40 lat pomyślała o braniu DHEA lub innego kobiecego hormonu, odkąd wiadomo, że te hormony odgrywają duża rolę w walce z rakiem piersi. Nie podaję tego jako techniczne informacje. Tą uwagę popieram moim doświadczeniem i życzeniem, u podstaw, którego leży ta uwaga.

Mieliśmy także lekarza na Florydzie, który podał materiał pacjentowi z rakiem żołądka w listopadzie. Pacjent drastycznie stracił na wadze i nie miał już nadziei na przeżycie. Pacjent przyjmował materiał przez 60 dni i z powrotem przybrał na wadze a jego stan jest teraz bardzo dobry. Lekarz nie potrafił tego zrozumieć. Nie potrafił uwierzyć, że ktoś mógł przeżyć raka żołądka.

Ten materiał nie jest przeciw-czemuś. Nie jest przeciw środkom pomocniczym. Nie jest środkiem zwalczającym raka. To jest substancja dla życia. To jest duch. Ten materiał nie leczy AIDS, nie ma leczyć raka. Materiał pracuje, udoskonala nasze ciało, i przywraca je do jego poprzedniego naturalnego stanu i harmonii. To nasz system immunologiczny walczy i leczy chorobę.

Jeżeli mogliby Państwo naprawić państwa DNA w każdej komórce waszego ciała, jeżeli mogliby Państwo wyleczyć uszkodzenia tkanki, takie jak wirusy, AIDS, rak tak, że wrócicie Państwo do wcześniejszego lepszego stanu zdrowia. To nie jest lekarstwo. Faktycznie materiał to filozoficzna sprawa. Chcemy przez to oświecić i podnieść sumienność ludzkości. No i oprócz tego polepsza się stan zdrowia. Dla nas wszystkich jest to trudne do zrozumienia, ale jest tak jak jest.

DUCHOWE WŁAŚCIWOŚCI BIAŁEGO ZŁOTA

Chociaż David Hudson sformułował krótkie uwagi na temat duchowych właściwości białego złota, to żeby nauczyć się coś więcej o duchowych właściwościach tej substancji, trzeba sięgnąć do klasycznej literatury i do współczesny ludzi kierujących. Uważamy, że ma dobry wpływ na wszystkie z siedmiu środków (czakry) ciała. Jeżeli uzbroi się te siedem środków, ciało otrzymuje właściwości "chrystusowe".

Każdemu, kto zacznie branie materiału, dostarczamy streszczenie tych duchowych właściwości. Jest to lista klasyków i wskazanie źródeł, jeszcze nie są one potwierdzone przez współczesnych badaczy, ani nie zostały zdementowane. Hudson kategorycznie zgadza się, że jego białe złoto, to to samo, które było w starych piramidach. Chociażby nie można potwierdzić tego faktu, żadnym naukowym testem. Także współczesne kierujące osoby zgadzają się, że materiał Hudsona i materiał z piramid to to samo. Trochę literatury, w której mówi się o białym proszku, to egipska księga umarłych, biblia i księga czerwonego lwa. Ogólnie znana duchowa osoba, taka jak RAMTHAT uczy o białym proszku, który budzi w szkole Yom, Waszyngton. Ze względu na wiek zostało przeróżnie nazwane: oko Horusa, Manny, jako święty Grall i jako eliksir życia.

Przywraca młodość i witalność.
Budzi się trzecie oko.
Otwiera okno do następnego wymiaru.
Umożliwia szybkie jak błyskawica wyrażanie myśli.
Podnosi zasłonę ostatnich form życia.
Umożliwia unoszenie się.
Umożliwia wchodzenie.

Wszystkie teksty mówiły, że ten, kto używa białe złoto wytwarza aureolę wokół swojego ciała. Powinni Państwo odbierać to w celu wzrostu. Niektórzy użytkownicy białego złota są prowadzeni z powodów duchowych, zaleca się im przeczytanie najpierw informacji na temat czerwonego lwa, aby poznać potencjał, który rozwiną i możliwości, jakie uzyskają po zastosowaniu materiału. U wielu ludzi, którzy pierwszy raz mają kontakt z materiałem, i czynią pierwsze kroki, może wystąpić uczucie zmieszania i mogą wystąpić lekkie zmiany w magnetycznej aurze, te objawy można porównać z rosyjską górą, możemy odczuć strach, niepewność i inne małe zaburzenia. Ale to podtrzymuje! To jest jak uczucie spadania i nurkowania, i nagłego przerzucenia na odległości kilometrów, w kierunku nieba.


 

 

BIAŁE ZŁOTO – ORMUS


Zastanawiamy sie, ze pierwiastki ORMUS w tublines we wnetrzu microtubes wywoluja rezonans, ktory łączy komorki organizmu. Ten zas zwiększa ilość pierwiastków ORMUS w organizmie. Wzmacniaja one rezonans związków. Przykładem takiego rodzaju związków/ połączeń jest rak. DNA naprawione zostaje za pomocą dzialania pierwiastka platyny ORMUS. Uważa sie, że faktycznie wzmacnia to archetyp zdrowia. Wprowadza różne modele do innych komórek, zawierajacych raka. Jest to wiec takie samo dzialanie jak Cisplatinum i innych środków chemoterapeutycznych.

Według Davida Hudsona jego ORMUS nie jest żadnym lekarstwem/antidotum i nie zwalcza ani AIDS ani tez raka. Woli on mówić, że są to substancje życia. Są one po to, aby doskonalić nasz organizm i osiągnąć harmonie z duchem.

Badania “in vitro”, które Hudson przytacza, udowadniają, że ORMUS nie zawiera żadnych substancji toksycznych. Jest wiele ludzi, którzy w ostatnich 10 latach przyjmowali ORMUS. Nie stwierdzono żadnych negatywnych objawów jego stosowania.

Wiele osób donosi o następujących korzyściach płynących z ORMUS. Mogą to Państwo starannie sprawdzić.

<!--[if !supportEmptyParas]-->Moderne Alchemie & Superconductivity I

Moderne Alchemie & Superconductivity II

Pomost miedzy energia a materia.

Załmanie kwantów energii fotonów dostosowuje się do rzeczywistości.

<!--[if !supportLists]-->Ø Zmniejszenie bólu<!--[endif]-->

<!--[if !supportLists]-->Ø Większa elastyczność<!--[endif]-->

<!--[if !supportLists]-->Ø Wyleczenie bezsenności<!--[endif]-->

<!--[if !supportLists]-->Ø …patrz tez Biale zloto (proszek).<!--[endif]-->

Inni dokonali podobnych doświadczeń za pomocą przebudzenia Kundalini. Produkty te skladają sie z: słyszenia w ciszy, sensacji w czakrach, sercu i gardle, doświadczen psychicznych – tajemniczy rodzaj nektaru w górnej części podniebienia. <!--[endif]-->

Białe złoto (ORMUS 60ml), sklad: roztwor koloidalny bialego zlota, bogaty w pierwiastki stanu M (złoto, rod, iryd, platyna. ruten).

Zalecenia odnośnie stosowania: przed użyciem wstrząsnąć. 10-12 kropli 1 do 2 razy dziennie rozpuścić w naturalnym soku lub wodzie.

 

 

CZERWONY LEW - płynne złoto alchemików

 Skarb skarbów alchemików

Sednem wielkiego dzieła alchemii było połączenie siarki i rtęci w celu stworzenia kamienia filozoficznego. Ale uczestniczące w tym procesie siarka i rtęć były „mądre“. Połączenie to wydawało sie jak małżeństwo, którego siarka i rtęć były symbolami, jako król i królowa, słońce i księżyc, złoto i srebro, czerwony lew i biały orzeł.

„Czerwony lew“ często występował w ikonografii alchemii w średniowieczu i renesansie, symbolizując materie przygotowana na wielkie dzieła.

Linia przewodnia, za którą opowiadala sie alchemia, bylo to, iż metale potrafią przekształcać ludzka psychike a takze inne rzeczy w pierwszorzedna materie, podrzedny matrix, mogady opuszczac wszelkiej formy bytu. Mottem alchemikow bylo: uwolnic sie i zastygnac. Oznacza to: rozpuscic do poziomu materii podstawowej i przeksztalcic, tworzyc nowa materie. Paracelsus, wielki szesnastowieczy alchemik nazwal materie pierwotna „duchem prawdy“ tajemniczej natury, wspaniala sila, aby moc, bez zadnych ograniczen. Duch ten porusza wszystkie organizmy. Wielu go szuka a tylko niewielu znajduje.

Czerwony Lew to Chrystus w godzinie swej śmierci, to zmartwychwstaly Chrystus, który po przeobrażeniu ukazal sie swoim apostołom. To słonce invictus, jego znakiem jest lew, wieczna gwiazda, świecąca w sercach dzieci. Baranek jest koloru białego, koloru alchemików, lew jest czerwony, symbolizując wielkie dzieło.

W alchemii odpowiada to pierwiastkowi siarki. W przeciwieństwie do trzech wymienionych zwierząt reprezentuje ona ziemie. Także w innych tekstach nazywana jest “filozoficzynm ogniem”, podczas gdy dla złota nazywana jest “metalicznym lwem”. Czerwony lew jest tym, który wyjaśnia własciwie to ostatnie znaczenie/pojęcie.

Magia, alchemia I konsekracja

Jedna z bardziej interesujacych cech alchemii jest to, że rytuały magiczne związane są z procesami alchemicznymi. W rzeczywistości informacje te sa bardzo krótkie (lapidarne) w klasycznych tekstach. Mimo to udalo sie już w bardzo dawnym tekscie przeczytac nauke magi w odniesieniu do alchemii “Testament Fraternitatis Rosae Aureae Crucis – Liber II: of Divine Magic et Naturali, cum Chymico-Magicae Secretorum.

Czerwony lew to plynne zloto alchemikow, przygotowuje na uświęcenie i zezwala na duchowy wzrost ludzi, którzy są na to przygotowani.

Wykraczając jednak poza biale zloto (ORMUS) proces opisany w tym dokumencie jest wewnętrzna praktyka alchemikow. Wykorzystuje on pitne zloto, pozostajace w zwiazku z siedmioma planetarnymi inteligencjami oraz aniolem strozem. Należy podkreślić, że wszystkie te praktyki magiczne możliwe byly już zawsze od czasu wynalezienia kamienia mądrości. Wykorzystano to jako swego rodzaju “magnetyzm astralny” – aby móc komunikowac się z organizacjami duchowymi.

<!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> Niektórzy znawcy (alchemicy) podkreslaja fakt, że nikt tak naprawde nie może uprawiac magii, jeżeli wcześniej nie opanowal kamienia mądrości i nie może byc regenerowany przez swe własne siły.

Należy też wiedzieć, ze przyjmowanie pitnego zlota lub “czerwonego lwa” przez osoby nieprzygotowane może byc niebezpieczne, ponieważ substancje te rozbudzaja coś, co przez dawnych zwolennikow Rosacruces nazywane bylo jako “ciało niepojęty ogień” (Kundalini). To wlasnie jest powodem, dla ktorego nigdy nie dawano eliksiru lub pitnego zlota nieprzygotowanym uczniom I mlodym ludziom, a jedynie osobom doswiadczonym, majacym co najmniej 40 lat i to wylacznie po wieloletnim treningu.

Inna droga do “czerwonego lwa” jest wcześniejsze, co najmniej dwumiesięczne przygotowanie poprzez przyjmowanie proszku bialego zlota. Nastepnie można przyjmowac dodatkowo biale zloto Ormus przez kolejne dwa miesiace. Wreszcie można zacząć przyjmować, czerwonego lwa”, dodatkowo oprócz proszku bialego zlota. Należy wtedy przestac przyjmowac Ormus.

Czerwony lew (30 ml) zawiera pitne zloto alchgemiczne (99%) w stanie jednoatomowym.

Zalecane stosowanie: dla ludzi po bezpiecznym treningu i rozwoju duchowym, generalnie od 40-tego roku zycia:10-12 kropli, 1 do 2 razy dziennie rozcienczone woda lub bezposrednio na jezyk.

Wszystkie opublikowane tu informacje służa wyłącznie temu celowi. Nie okreslaja one zadnej diagnozy, nie leczą ani nie wylecza zadnej choroby. Jeżeli maja Panstwo jakies skargi/ dolegliwosci, należy zwrocic sie do fizykow czy specjalistow.

 

 

ZłOTY LEW - boski chleb ziomków

 Boski chleb ziomkow

Służący do odbudowy pierwotnego DNA

MER-KA-BA oraz ciała świetlnego/astralnego

ZLOTY LEW juz od czasow starożytnego Egiptu znany był we wszystkich szkołach gnostycznych i był przyjmowany przez Platona, Arystotelesa i in. Hebrajczycy nazywali go “Manna” lub “chlebem bogow”. Egipcjanie zas “lzami z oczu Horusa”.

Także dzisiejsza nauka coraz bardziej się nimi zajmuje za względu na ich zadziwiające właściwości, gdyż posiadają one zmieniająco się budowę atomu wobec pierwotnych metali, z których są transmutowane podczas procesu alchemicznego:

1. Są nadprzewodnikami w temperaturze pokojowej, wykazują cechy wytwarzania energii i mogą bez strat odbierać, magazynować i oddawać energię/informacje/światło.
2. Ich elektrony stapiają się podczas procesu alchemicznego z antyelektronami, i powstają wobec siebie przeciwbieżne pasma świetlne, które rotują wokół jajowatego jądra (patrz rysunek). One są przewodnikami światła.
3. Równocześnie te elementy wytwarzają eteryczny wir Prana, który płynie wzdłuż podwójnej helisy przez jądro atomu, który odpowiada energii Kundalini.
4. Wytwarzają niezależne zerowe pole magnetyczne wokół siebie, które zwane jest także polem Meissnera i które odpowiada Mer-ka-Ba człowieka. Dzięki temu lewitują na polu magnetycznym ziemi.
5. Nie zużywają się, a ich funkcja i byt są wieczne.


Podczas przyjmowania ZłOTEGO LWA energia każdej pojedynczej komórki jest przyjmowana i osadzana w DNA.

W organizmie czlowieka a takze zwierzat powoduje to nastepujace efekty:

Proces starzenia spowodowany podziałem komórek, przy którym DNA tracą materiał genetyczny zostaje odwrócony. Działa on wręcz odmładzająco i przedłuża życie.

Uszkodzone komórki zostają znowu całkowicie zregenerowane (nawet komórki mózgowe)

System gruczołów wydzielania wewnętrznego zostaje zaktywizowany (przede wszystkim grasica, szyszynka, przysadka mózgowa).

Przepływ fotonow w systemie nerwowym i w meridianach zostaje silnie zwiekszony.

Powstaja nowe polaczenia nerwowe a przewodnosc w neuro-synapsach zostaje znacznie zwiekszona

Dokonuje sie process leczenia mniejszych i wiekszych chorob.

DNA zostaje odbudowany i moze przewodzic 10.000-krotna ilosc energii

Wyzwolone zostaje intensywne emocjonalne oczyszczenie i harmonia.

Wielokrotnie zwiekszone zostaje manifestacja mysli.

Organizm fizyczny, uczucia i mysli ulegaja lewitacji.

Rozszerza sie zdolnosc percepcji i zaktywizowane zostaja drzemiace/ ukryte zdolnosci duchowe (koncentracja, medytacja, jasnowidztwo, telepatia, itd.)

Energia Kundalini zostaje zaktywizowana i doprowadzoa do swego swobodnego boskiego przeplywu

Er-Ka-Ba zostaje uaktywnione i ulega stabilizacji jako niezalezne pole energii

Pierwotny lancuch DNA (12- wiazek DNA) zostaje ponownie odbudowany a cialo swietlne odzywione.



(Zawartość Manny: 12% substancji nośnej wodorotlenek magnezu, 84 % monoatomiczne złoto, 4 % dalsze elementy monoatomiczne takie jak srebro, chrom itd.)
Dawka miesięczna – 33 g.

Codziennie 3-4 szczypty lub na lekko zwilzonym palcu przyjmowac pod język.

 

 

BLACK GOLD - CZARNE ZŁOTO (PROSZEK)

Black Gold (czarne złoto -proszek) Czarne złoto- co to takiego?

Jest to jedyny w swoim rodzaju dar natury, ponieważ inne podobne specyfiki nie są po prostu znane. Chodzi tutaj o naturalną warstwę osadową (osad), pochodzącą z gór w stanie Oregon (USA). Osad ten zawiera duże ilości krzemu, elektrolitów i oligoelementów (około 70) wykazujących wysoki stopień aktywności. Dzięki swej chemicznej budowie – formie tetrady (SiO4) specyfik ten posiada szczególne właściwości- może być używany w celu odtruwania (chemikalia, metale ciężkie- neutralizowanie). Poza tym ma on wspaniały wpływ na kondycję naszej skóry, wspomaga proces jej odmładzania i odnowy jej komórek. Dostarcza nam on także energii i gwarantuje lepsze samopoczucie. Szczególnie polecany jest on w celu wzmocnienia marzeń sennych w przypadku wykonywania ćwiczeń medytacyjnych bądź też relaksacyjnych takich jak Yoga, Zen, Ch Gong…

Jeśli już ten fragment wydał się to Państwu interesujący, to z pewnością jesteście także ciekawi reszty odkryć dotyczących tej materii.

Leczenie i ewolucja

Taka forma czarnego złota związana jest z archetypem cienia, którym to zajmował się Jung. Chodzi tutaj o uosobienie zwierzęcej natury człowieka; archetyp ten jest odpowiedzialny za pojawienia się w świadomości człowieka i w jego zachowaniu treści nieakceptowanych społecznie (negatywnych myśli, uczuć, działań).
Ciemny kolor specyfiku odpowiada często zadawanym pytaniom i aspektom dotyczącym naszej świadomości.
- śmierć, magia (czary), noc, tajemnica
- jest to zagadkowy kolor i kojarzy się negatywnych on ze strachem oraz tym, co nieznane,
- czerń to autorytet, siła, nieugiętość i to, co niepożądane.

Czarne złoto (proszek) odpowiada za równowagę naszego układu hormonalnego. Na szczególną uwagę zasługuje jego oddziaływanie na szyszynkę, która to jest odpowiedzialna za produkcję melatoniny. Wpływa on także na gruczoł ślinowy, produkujący hormon wzrostu. Dostrzeżenie i akceptacja ciemnej strony nasze osobowości jest bardzo ważnym zadaniem, ponieważ to dzięki temu rozwija się nasza świadomość i w ten oto sposób doświadczamy stanu, który to nazywamy pełnią sił. Chodzi tutaj o jedno z najważniejszych doznań w całym naszym życiu. W celu zagwarantowania synchroniczności naszej kultury musimy jednak codziennie pracować nad owymi „ciemnymi stronami”.

Oczyszczanie astralne

To podczas snu zostają niejako wykonane owe prace. Wtedy to ma także miejsce wyrównanie energetyczne. Dlatego też tak ważnym jest, aby się odprężyć i aby docenić to, co otrzymujemy od świata urojonego.
Jeśli osobnik nie chce przyjąć owych cech, wtedy to przypisuje je on innym osobom. W takiej sytuacji możemy niejako zobaczyć swe własne braki i ograniczenia. Owe rzeczy przejmujemy zwykle od innych . Kiedy to uprzedzenia i ostra krytyka uniemożliwia nam nawiązanie bliższych kontaktów z naszymi sąsiadami, kolegami, obcokrajowcami, innymi nacjami i rasami, wtedy to zaczyna działać nasza ciemna strona. Jest ona typowa dla wszystkich ogniw struktury socjalnej.
Owe duże negatywne obciążenie prowadzi do pojawienia się niewiarygodnie dużego potencjału energii, która to zaczyna oddziaływać na naszą świadomość i która to ma bardzo zły wpływ na stosunki międzyludzkie. Owa destruktywna cecha jest bardzo silna. Aby dokonać przemiany owej energii i stać się kreatywnym potrzeba ogromnej odpowiedzialności, dzięki której to można osiągnąć całkowitą integrację osobowości. W wyniku tego umocni się zaufanie w nasze rzeczywiste zdolności. Wiąże się to także z zaakceptowaniem ludzkich ograniczeń. W ten oto sposób nasz potencjał rozwojowy staje się znów aktywny i zaczynamy być nie tylko w sztuce, ale we wszystkich dziedzinach życia osobami kreatywnymi.
Ów archetyp cienia Junga odpowiada teorii Freuda dotyczącej podświadomości. Jung podkreśla mimo wszystko możliwość przemiany tego co destruktywne w konstruktywne, a negatywnego instynktu w energię witalną. (energia życiowa).

Czarne złoto (proszek) zawiera liczne minerały, krzem, oligoelementy i elektrolity.

Stosowanie: ¼ łyżeczki kawy rozpuszczalnej rozpuścić bądź też włożyć pod język. Najlepiej jest spożyć to godzinę przed rozpoczęciem ćwiczeń medytacyjnych bądź też wyciszających.

 

 

XIOM - PIERŚCIEŃ- KOSMICZNA ENERGIA DLA CIAŁA I DUCHA.

  Pozytywna siła energii kosmicznej


Święta geometria

Święta geometria dotyczy prostych, podstawowych form takich jak: trójkąt, kwadrat czy koło. To właśnie z tych prostych elementów można niejako nadać formę każdemu ciału i to w całej jego okazałości. Trójkąt równoramienny stanowi podstawę prastarej architektonicznej symetrii piramidy, która to wiąże energię z kosmosu i przekształca ją. To samo tyczy się także wielokrotnie pomniejszonych piramid.


Pierścień ten ma niezwykłe właściwości. Parę rzeczy mogę powiedzieć na tenże temat. Właściwości pierścienia dotyczą trzech obszarów. Stanowi on ochronę, leczy, a także oddziaływuje na intuicję.

1. Chroni on przed niebezpieczeństwami, wpływami i nieszczęśliwymi wypadkami i to wszelkiego rodzaju (jeśli są one natury geofizycznej to spowodowane są one zakłóceniami drgań. Mogą to jednak być też klątwy, czary, uroki bądź też inna magiczna ingerencja…). Na przykład osoba, kto to nosi ów pierścień nie stanie się nigdy ofiarą wypadku samochodowego, chyba że ów wypadek zostanie spowodowany w celu popełnienia przez nią samobójstwa.

2. Pierścień ten posiada także lecznicze właściwości. Nie chodzi tutaj o leczenie zakłóceń organicznych czy tez uszkodzeń, lecz o przywracanie prawidłowych funkcji, które to niejako uległy zaburzeniu, a co za tym idzie o łagodzenie bólu.

3. Trzecia właściwość pierścienia jest zaś najbardziej tajemnicza. To dzięki jej poznaniu otwierają się przed posiadaczem owego pierścienia niewiarygodne zdolności z zakresu metafizyki. Ten, kto nosi ów pierścień, otrzymuje pewne informacje, których to nigdy by nie otrzymał. Gwarantuje mu on niejako ochronę poprzez izolacje, zabezpiecza on bowiem przed wszystkimi zewnętrznymi wpływami. Badania w tym zakresie jeszcze trwają i z pewnością dostarcza nam one jeszcze wielu niespodzianek.
Arcykapłan Yua używał owego pierścienia jako bezprzewodowego telefonu, by móc porozumiewać się ze swymi wtajemniczonymi kolegami- księżmi. Księża faraonów, bez wątpienia dziedzice legendarnych tajemnic Atlantów znali niewiarygodne techniki, które to obecnie zaczynają badać naukowcy.
Pierścień, którego zalety dokładnie przeanalizowałem , jest moim zdaniem, najsilniejszą ze wszystkich podpór telepatii, jakie to w ogóle są znane. Jego działanie nie jest związane ani z materiału, z jakiego to jest on wykonany, ani z jakimś „ładunkiem” (magnetycznym, fizycznym, religijnym czy magicznym). Nie jest on ani pentagramem, ani talizmanem. Nie jest to także święty medalik. Nie jest z nim także związany żaden święty obrządek czy fetysz. Nie ma on też nic wspólnego z jakimikolwiek gadżetami, które to „gwarantują” niewiadomo co, przynoszą szczęście i które to są wynalazkiem jakiegoś przesądnego narodu czy też snobów. Jest to to, czego nadaremnie szukał Arthur Rimbaud po prostu cud fizyki, w przypadku którego to fale są niejako niewidocznymi aktorami.


Noszenie pierścienia

Zwrócicie Państwo uwagę na to, aby wierzchołek piramidy zwrócony był zawsze w kierunku czubka palca. Wszystko to po to, abyście mogli Państwo kumulować energie. Jeśli przenosimy energie w celu leczenia innej osoby, powinniśmy wtedy obrócić pierścień tak, aby wierzchołek piramidy skierowany był ku dłoni. Wtedy to energie te są wzmocnione. Po terapii należy opłukać pierścień pod bieżącą wodą i nosić go tak, jak opisano to powyżej.

W ten oto sposób, przy pomocy prawe bądź lewej ręki, możecie Państwo sterować meridianami znajdującymi się w Państwa ciele.

Kciuk - Korzystny wpływ na układ oddechowy

Palec wskazujący - Układ nerwowy, witalność

Palec środkowy - Kości, w przypadku osteoporozy

Palec serdeczny - Serce, genitalia, system nerwowy, układ trawienny

Mały palec - Układ krążenia, dobre samopoczucie

Jeśli pierścień nie pasuje na wszystkie palce wystarczy, jeśli zostanie on założony na chwilę na brzusiec palca lub też będzie wisiał nad małym palcem.

Osoby praworęczne:

Lewa półkula mózgu- prawa ręka
Rozwiązywanie problemów, przerabia wszystko po kolei

Prawa półkula mózgu – lewa ręka
Kreatywność, reaguje bardzo szybko, przerabia wiele rzeczy jednocześnie

Osoby leworęczne- reagują dokładnie odwrotnie.


Leczenie przy pomocy pierścienia bądź amuletu

Wzmocnijcie Państwo przy pomocy owego pierścienia lub amuletu swe siły odpowiedzialne za samouzdrawianie

Już dawno temu leczono choroby przy pomocy owego pierścienia czy też amuletu. Lecznicze działanie wykazują tutaj jego drgania. Zarówno w pierścieniu, jak i w amulecie znajdują się 4 otwory rozmieszczone naprzeciwko siebie. Przeciąga się przez nie cienki drut i tak oto powstaje w środku równoramienny krzyż. Poprzez drut wzmacniamy drgania i w ten oto sposób w wyniku oddziaływania dochodzi do nałożenia się na siebie negatywnych drań wywołanych chorobami i spotęgowanych drgań pierścienia czy amuletu. Przy pomocy piramidy znajdującej się na pierścieniu usuniecie, a mówiąc jeżykiem fachowym
„ ściągniecie i uziemicie ” Państwo wszystkie choroby. ( Należy jednak zwrócić uwagę, aby w momencie oddziaływania nie dotykać wierzchołkiem piramidy ciała, amulet zaś musi być skierowany do ciała swą płaską stroną). W przypadku bólów ramion należy wodzić pierścieniem w kierunku od ramion do palców. (Ściąganie bólu). Jeśli bóle są silne można położyć pierścień lub amulet na bolącym miejscu. W przypadku drobnych skaleczeń wystarczy trzymać pierścień lub amulet nad raną. Dzięki temu rana goi się szybciej i nie towarzyszy temu ból. Klienci są zaskoczeni skutecznością owego leczenia.

 

 

PURPUROWA PŁYTKA TESLI



Stanowi ona antenę dla energii kosmicznej – antenę, jak żadna inna- wynalezioną przez Nikola Teslę. Podobnie jak kamienie szlachetne, potrafi ona pochłaniać energię kosmiczną. Energia ta znana jest od tysiącleci dziejów ludzkości pod różnymi nazwami. Otrzymywała m.in. takie określenia, jak Chi, Orgon, Prana, czy bioenergia. Obecnie energia ta znana jest także jako energia tachionu.Tachiony to najmniejsze cząsteczki, znane w fizyce kwantowej, bez masy, ale naładowane ogromną porcją energii.
Pojęcie tachionu wprowadził w roku 1966 Gerald Feinberg, renomowany fizyk i uznany naukowiec/ badacz.
Tłumaczenie:
Przekonaliśmy się już, że każdy materialny obiekt i każda ludzka istota wibruje na indywidualnej częstotliwości, którą można zmierzyć. Jest to energia siły życiowej, na której opiera się uniwersalna harmonia i synchroniczność, zapomniane tęcze i zapomniane melodie. Tworzą jedność świata, którą udowodnił Clove Backster swoim odkryciem postrzegania pierwotnego. W Indiach ta siła życiowa nazywa się Prana. Ale niezależnie od nazwy, bez tej siły nie możemy żyć, a obecnie wykorzystujemy tylko niewielką jej część.
Państwa umysł na poziomie trzeciego wymiaru może używać tej siły życiowej, by dostroić się do kosmicznej świadomości czwartego wymiaru (nasze wyższe ja). Wtedy „zobaczą” Państwo „światło” i dostroją się do harmonii wszechświata, gdyż dzięki tym kolorom i dźwiękom odbiera się wszystko to, co magiczne, rodzą się wszystkie cuda. Jest wiele możliwości dostrojenia się. Nie tylko jedna lub dwie. Wiele.
Jedną możliwością jest odkrycie ery wodnika inspirowane przez Teslę, które przy braku lepszego określenia nazywam purpurowymi płytkami. Wiedza na temat tych płytek została przekazana na ziemię z wyższych sfer przez umysł i mózg mężczyzny, który znał Nikola Teslę i dokładnie przestudiował jego odkrycie.
Utleniane anodowo płyty aluminiowe są wykonywane w dwóch rozmiarach: 8,5 x 5,5 centymetrów i 21 x 21 centymetrów. Już mała płytka może zdziałać duże cuda, ale pożyteczne jest posiadanie do różnych celów obu rozmiarów pod ręką. Płytki są utleniane anodowo kolorem fioletowym, uzdrawiającym strumieniem widma tęczy. Struktura atomowa płyt zostaje dzięki temu w taki sposób zmieniona, że wytwarza się rezonans między nimi a wibracjami wysokiej częstotliwości siły życiowej, która w bardzo skomplikowany sposób jest połączona ze znanymi energiami ujemnych jonów.
„Purpurowe płytki energetyczne” są otoczone polem energii, a ta energia potrafi przeniknąć wszystko, co żywe – rośliny, zwierzęta i ludzi.Siłę życiową można zmierzyć na wiele sposobów, na przykład za pomocą urządzeń elektronicznych. Przy tej metodzie poziom energii osoby, która nie jest jeszcze całkowicie oświecona, osiąga na skali może wartość 20. Gdy tej samej osobie podamy purpurową płytkę, poziom energii wzrasta natychmiast do wartości 90 lub 95. Nie pozostaje jednak na tym poziomie. Jeśli jednak ciągle stosuje się płytkę, można uzyskać poziom energii o wartości 100. Może nawet wartość ta wynosi powyżej 100, gdyż do dzisiaj nie ma instrumentu za pomocą, którego można zmierzyć siłę życiową w jej całym zakresie. W każdym razie przy użyciu „cudownego urządzenia” New Age zwiększa się jej frekwencja i na pewno wspiera to jej duchowy rozwój. Pomaga także przy regeneracji komórek.Jeśli płytki działają dokładnie, nie trzeba nic wiedzieć. Ważniejsza jest wiedza o tym, co płytki mogą dla Państwa zrobić. Dokonują tyle małych cudów (niektóre sami Państwo odkryją), że ciężko jest opisać je wszystkie dokładnie. Tutaj tylko kilka przykładów:Najważniejszym skutkiem stosowania płytek jest to, że powoli, ale ciągle zwiększają frekwencję wibracji osób, które je stosują. Poza tym z ich pomocą można zredukować negatywne wibracje w żywności, wodzie, innych płynach i tytoniu. Wielu właścicieli płytek stawia swoje zakupy jeszcze w torbach na 15 minut na dużą płytkę. Podróżni często doświadczyli, że chorują po spożyciu wody w obcych krajach. Jeśli jednak postawią tą wodę w szklance na purpurowej płytce na dwie lub trzy minuty, nic im się nie dzieje. Papierosy stają się słabsze, gdy położy się je na 15 minut na płytce, a ananas traci kwaśny smak i staje się bardzo słodki. Najbardziej pomocne działanie płytki jest dla mnie związane z bólami. Jeśli położymy płytkę na oparzenie lub skaleczenie lub przymocujemy ją za pomocą taśmy lub sznurka do jakiejś części ciała, proces leczenia wyraźnie zostaje przyspieszony. Ból albo wyraźnie się zmniejsza albo znika niesamowicie szybko. Przeważnie trwa to pięć do dziesięciu minut, rzadko dłużej niż dwadzieścia. Energia płytek przywraca wibracje uszkodzonych komórek lub tkanek do normalnej frekwencji. Uzdrowienie lub znikanie bólu można wytłumaczyć tym, że dotknięte obszary ciała powracają do równowagi.


Poza tym, że purpurowe płytki w najkrótszym czasie usuwają wszelkie rodzaje bólu i powodują różne inne cudowne skutki, istnieje jeszcze jedno działanie, które jest już prawie niesamowite. Można je zaobserwować i na pewno występuje. Jednak obawiam się, że nie ma innego wyjścia, żeby się o tym przekonać: Muszą Państwo po prostu sami spróbować.Nauczyliśmy się już, że każdy człowiek wibruje na indywidualnej frekwencji fali świetlnych. Na tej metafizycznej prawdzie lub fakcie opiera się wiele niesamowitych „cudów”. Tubylcy w dżungli często nie zgadzają się, by goście ich fotografowali. Uzasadniają to swoim „niecywilizowanym” (niezadymionym smogiem cywilizacji) rozumem i swoim intensywniejszym szóstym zmysłem i trzecim okiem: Twierdzą, że ten który fotografuje, w tajemniczy sposób „kradnie im cząstkę duszy”. Nie jest to jednak prawdą. Wprawdzie prawdą jest, że fotograf „kradnie” im ich frekwencję, ale nie jest to wcale tajemnicze, dla kogoś kto orientuje się w zjawiskach indywidualnej frekwencji wibracji. Przy fotografowaniu indywidualna frekwencja fotografowanej osoby odciska się na pozytywie i negatywie. Z tego powodu ten szczególny cud purpurowych płytek działa, gdy negatyw pozytywnej odbitki, który się stosuje nie został zniszczony i jeszcze gdzieś istnieje, w domu lub w schowku fotografa, który pierwotnie wykonał zdjęcia. Można użyć także zdjęcia z polarioda, które zawierają pozytyw i negatyw, strona tylnia przy tylnej.Załóżmy, że Państwa dziecko, partner, kochanek lub przyjaciel (może też pracodawca, sąsiad lub współpracownik) zachowują się okropnie lub bardzo Państwa prowokują, tak jak sami to od czasu do czasu robimy – to leży w naturze człowieka. Można dosłownie „odwrócić” tą osobę i – wprawdzie nie na stałe, ale jednak przejściowo – zmienić jego negatywną postawę w pozytywną, przez następujące zastosowanie purpurowej płytki (proszę jednak nie mówić tej osobie, co Państwo robią): położyć zdjęcie polaroidowe lub pozytyw zdjęcia, którego negatyw jeszcze istnieje i nie został zniszczony, przodem na małą purpurowa płytkę. Pozostawić zdjęcia na płytce nie dłużej niż przez jedną godzinę. Przeważnie już po 15-20 minutach można zaobserwować zdumiewającą zmianę zachowania u tej osoby. Nieznośny, uparty, egoistyczny, przykry i odrzucający człowiek zmienia się, staje się wesoły, bezinteresowny i przyjemny. Musicie sami Państwo wypróbować to zastosowanie purpurowej płytki, by pojąć ten cud. Już po kilku minutach osoba ta zadzwoni do Państwa lub zjawi się osobiście – w zależności gdzie miała miejsce „różnica zdań” (możecie Państwo także sami przejąć inicjatywę). Stwierdzą Państwo, że zachowanie tej drugiej osoby całkiem się zmieniło i przeprosi za złe zachowanie i słowa. Za pierwszymi kilkoma razami będą Państwo całkowicie oniemiali i będą zapewne odczuwać głęboką cześć przed siłą tej energii. Zresztą mogą Państwo dokonać tego cudu także, zanim rozpoczną Państwo komunikacje z inną osobą, by rozmowa telefoniczna lub spotkanie przebiegło harmonicznie. Proszę jednak nie zapominać, że nigdy nie można mówić drugiej osobie, co się robi. Gdyż mógłby za pomocą swojego rozumu zablokować lub negować pozytywny wpływ energii.Działanie purpurowych płytek nie powinno być nigdy stosowane z powodu błahostek, lecz tylko wtedy, gdy zmiana wibracji między Państwem a inną osobą jest naprawdę ważna. Nie można też myśleć, że mamy tutaj do czynienia z „czarną magią”, za pomocą której ludzie będą zmuszeni zmienić decyzje swojej wolnej woli. Coś takiego nie ma miejsca. Mamy tu do czynienia z biały magią, dzięki której przejściowo, przez jakiś okres frekwencja wibracji osoby zostaje zmieniona z „negatywnej” na „pozytywną”. Innymi słowy znaczy to, że: Jeśli ktoś wzbrania się przed zrobieniem czegoś, czego Państwo od niego oczekują, można za pomocą purpurowych płytek doprowadzić do zmiany zdania tylko wtedy, gdy ta inna osoba nieświadomie pragnie tej zmiany zdania. W innym wypadku purpurowe płytki nie doprowadzą do zmiany zdania. Jednak mają Państwo wtedy przynajmniej władzę stworzenia nowej atmosfery pomiędzy dwoma osobami, pewnego rodzaju zawieszenia broni lub pokoju. Dzięki temu będą Państwo w stanie przedyskutować swoje odmienne pozycje w przyjaźniejszym tonie, bez zgryźliwości i złej woli.


Zdjęcie każdorazowo nie powinno leżeć na purpurowej płytce dłużej niż godzinę (i najlepiej nie częściej niż raz do dwóch razy w tygodniu), gdyż niektórzy ludzie reagują bardzo czule na energię. Za wysoka „dawka” może spowodować u „leczonego” człowieka nerwowość i wysokie ciśnienie. Jeśli ktoś świadomie przeprowadza ten eksperyment w złych celach, nie wywołuje ona takiego efektu, gdyż prawo wszechświata, które działa na siłę życiową, zapobiega takiemu działaniu, a nerwowe napięcie jak bumerang uderza w użytkownika płytki. To jest niepodważalne prawo magii na przypadek, gdyby ktoś próbował nadużyć świętej siły życiowej do złych celów. Na przedawkowanie należy uważać tylko wtedy, gdy motywem jest pomoc innemu człowiekowi. Ale także w tym przypadku nerwowość objawia się tylko krótkotrwale, gdyż przecież za wysoka dawka nie została zastosowana specjalnie. Trzeba jednak jeszcze raz podkreślić: Skutki dla użytkownika mogą być przykre, gdy będzie próbował zaszkodzić innemu człowiekowi. To jak czule niektórzy ludzie reagują na te energie, okazało się, gdy w różnych klinikach umieszczono purpurowe płytki w pobliżu pacjentów chorych psychicznie. Reagowali w różny sposób, ale zawsze bardzo gwałtownie. Jeśli płytka ma pomóc człowiekowi choremu psychicznie, należy kłaść zdjęcie na płytkę nie dłużej niż na pół godziny.Podczas gdy być może rozmyślają Państwo o osobliwej energii purpurowych płytek, w szczególności o zastosowaniu ze zdjęciami, nie powinni Państwo zapomnieć, że naukowcy już od lat eksperymentują z nimi z pozytywnymi skutkami. Naukowcy na przykład niszczą insekty, przez napromieniowanie dotkniętego obszaru – podkreślam ortodoksyjni naukowcy. Zresztą nie ma to znaczenia czy zdjęcie poddawane energii zostało zrobione niedawno czy w czasach, gdy dana osoba była jeszcze dzieckiem lub noworodkiem. Indywidualna frekwencja wibracji nie zmienia się.Nie twierdzę, że energia purpurowych płytek ma działanie uzdrawiające w medycznym tego słowa znaczeniu. W żadnym wypadku nie powinny służyć, do zastępowania odpowiedniego leczenia poważnej choroby przez wykształconego holistycznego lekarza. Jeśli jednak chodzi o inne cuda, które tutaj opisałem – proszę odkryć samemu, jak skuteczne mogą być purpurowe płytki! Gdy już doświadczą Państwo działania płytek, w przyszłości zawsze będę je Państwo je mieli przy sobie. Nie mogę obiecać, że płytki są bardziej pomocne niż lekarstwa sprzedawane bez recepty, które są bardzo reklamowane we wszystkich mediach, bez protestu lekarzy.Wiele ludzi stosuje już płytki od ponad piętnastu lat. Ja sam posiadam je od ponad dziesięciu lat i przez ten czas nie straciły nic ze swoich właściwości. Jeśli została zmieniona struktura atomów w aluminium, pozostaje ona w tej nowej formie – może na zawsze. Płytki nie są „naładowane”, zostały tylko zmienione, by wibrowały z siłą życiową wszechświata lub, jak powiedział Nikola Tesla, z „wolną energią”. Ja osobiście wybrałem pojęcie purpurowe płytki, by opisać te energie. Faktycznie płyty mają muzyczny „ton” fioletu widma tęczy. To odpowiada siódmemu strumieniowi i „fioletowemu płomieniowi” Comte de St. Germain. W metafizyce fiolet jest leczącym strumieniem widma.
Państwa umysł na poziomie trzeciego wymiaru może używać tej siły życiowej, by dostroić się do kosmicznej świadomości czwartego wymiaru (nasze wyższe ja). Wtedy „zobaczą” Państwo „światło” i dostroją się do harmonii wszechświata, gdyż dzięki tym kolorom i dźwiękom odbiera się wszystko to, co magiczne, rodzą się wszystkie cuda. Jest wiele możliwości dostrojenia się. Nie tylko jedna lub dwie. Wiele.Jedną możliwością jest odkrycie ery wodnika inspirowane przez Teslę, które przy braku lepszego określenia nazywam purpurowymi płytkami. Wiedza na temat tych płytek została przekazana na ziemię z wyższych sfer przez umysł i mózg mężczyzny, który znał Nikola Teslę i dokładnie przestudiował jego odkrycie.Utleniane anodowo płyty aluminiowe są wykonywane w dwóch rozmiarach: 8,5 x 5,5 centymetrów i 21 x 21 centymetrów. Już mała płytka może zdziałać duże cuda, ale pożyteczne jest posiadanie do różnych celów obu rozmiarów pod ręką. Płytki są utleniane anodowo kolorem fioletowym, uzdrawiającym strumieniem widma tęczy. Struktura atomowa płyt zostaje dzięki temu w taki sposób zmieniona, że wytwarza się rezonans między nimi a wibracjami wysokiej częstotliwości siły życiowej, która w bardzo skomplikowany sposób jest połączona ze znanymi energiami ujemnych jonów. „Purpurowe płytki energetyczne” są otoczone polem energii, a ta energia potrafi przeniknąć wszystko, co żywe – rośliny, zwierzęta i ludzi.Siłę życiową można zmierzyć na wiele sposobów, na przykład za pomocą urządzeń elektronicznych. Przy tej metodzie poziom energii osoby, która nie jest jeszcze całkowicie oświecona, osiąga na skali może wartość 20. Gdy tej samej osobie podamy purpurową płytkę, poziom energii wzrasta natychmiast do wartości 90 lub 95. Nie pozostaje jednak na tym poziomie. Jeśli jednak ciągle stosuje się płytkę, można uzyskać poziom energii o wartości 100. Może nawet wartość ta wynosi powyżej 100, gdyż do dzisiaj nie ma instrumentu za pomocą, którego można zmierzyć siłę życiową w jej całym zakresie. W każdym razie przy użyciu „cudownego urządzenia” New Age zwiększa się jej frekwencja i na pewno wspiera to jej duchowy rozwój. Pomaga także przy regeneracji komórek.Jeśli płytki działają dokładnie, nie trzeba nic wiedzieć. Ważniejsza jest wiedza o tym, co płytki mogą dla Państwa zrobić. Dokonują tyle małych cudów (niektóre sami Państwo odkryją), że ciężko jest opisać je wszystkie dokładnie. Tutaj tylko kilka przykładów:Najważniejszym skutkiem stosowania płytek jest to, że powoli, ale ciągle zwiększają frekwencję wibracji osób, które je stosują. Poza tym z ich pomocą można zredukować negatywne wibracje w żywności, wodzie, innych płynach i tytoniu. Wielu właścicieli płytek stawia swoje zakupy jeszcze w torbach na 15 minut na dużą płytkę. Podróżni często doświadczyli, że chorują po spożyciu wody w obcych krajach. Jeśli jednak postawią tą wodę w szklance na purpurowej płytce na dwie lub trzy minuty, nic im się nie dzieje. Papierosy stają się słabsze, gdy położy się je na 15 minut na płytce, a ananas traci kwaśny smak i staje się bardzo słodki. Najbardziej pomocne działanie płytki jest dla mnie związane z bólami. Jeśli położymy płytkę na oparzenie lub skaleczenie lub przymocujemy ją za pomocą taśmy lub sznurka do jakiejś części ciała, proces leczenia wyraźnie zostaje przyspieszony. Ból albo wyraźnie się zmniejsza albo znika niesamowicie szybko. Przeważnie trwa to pięć do dziesięciu minut, rzadko dłużej niż dwadzieścia. Energia płytek przywraca wibracje uszkodzonych komórek lub tkanek do normalnej frekwencji. Uzdrowienie lub znikanie bólu można wytłumaczyć tym, że dotknięte obszary ciała powracają do równowagi.


Poza tym, że purpurowe płytki w najkrótszym czasie usuwają wszelkie rodzaje bólu i powodują różne inne cudowne skutki, istnieje jeszcze jedno działanie, które jest już prawie niesamowite. Można je zaobserwować i na pewno występuje. Jednak obawiam się, że nie ma innego wyjścia, żeby się o tym przekonać: Muszą Państwo po prostu sami spróbować.Nauczyliśmy się już, że każdy człowiek wibruje na indywidualnej frekwencji fali świetlnych. Na tej metafizycznej prawdzie lub fakcie opiera się wiele niesamowitych „cudów”. Tubylcy w dżungli często nie zgadzają się, by goście ich fotografowali. Uzasadniają to swoim „niecywilizowanym” (niezadymionym smogiem cywilizacji) rozumem i swoim intensywniejszym szóstym zmysłem i trzecim okiem: Twierdzą, że ten który fotografuje, w tajemniczy sposób „kradnie im cząstkę duszy”. Nie jest to jednak prawdą. Wprawdzie prawdą jest, że fotograf „kradnie” im ich frekwencję, ale nie jest to wcale tajemnicze, dla kogoś kto orientuje się w zjawiskach indywidualnej frekwencji wibracji. Przy fotografowaniu indywidualna frekwencja fotografowanej osoby odciska się na pozytywie i negatywie. Z tego powodu ten szczególny cud purpurowych płytek działa, gdy negatyw pozytywnej odbitki, który się stosuje nie został zniszczony i jeszcze gdzieś istnieje, w domu lub w schowku fotografa, który pierwotnie wykonał zdjęcia. Można użyć także zdjęcia z polarioda, które zawierają pozytyw i negatyw, strona tylnia przy tylnej.Załóżmy, że Państwa dziecko, partner, kochanek lub przyjaciel (może też pracodawca, sąsiad lub współpracownik) zachowują się okropnie lub bardzo Państwa prowokują, tak jak sami to od czasu do czasu robimy – to leży w naturze człowieka. Można dosłownie „odwrócić” tą osobę i – wprawdzie nie na stałe, ale jednak przejściowo – zmienić jego negatywną postawę w pozytywną, przez następujące zastosowanie purpurowej płytki (proszę jednak nie mówić tej osobie, co Państwo robią): położyć zdjęcie polaroidowe lub pozytyw zdjęcia, którego negatyw jeszcze istnieje i nie został zniszczony, przodem na małą purpurowa płytkę. Pozostawić zdjęcia na płytce nie dłużej niż przez jedną godzinę. Przeważnie już po 15-20 minutach można zaobserwować zdumiewającą zmianę zachowania u tej osoby. Nieznośny, uparty, egoistyczny, przykry i odrzucający człowiek zmienia się, staje się wesoły, bezinteresowny i przyjemny. Musicie sami Państwo wypróbować to zastosowanie purpurowej płytki, by pojąć ten cud. Już po kilku minutach osoba ta zadzwoni do Państwa lub zjawi się osobiście – w zależności gdzie miała miejsce „różnica zdań” (możecie Państwo także sami przejąć inicjatywę). Stwierdzą Państwo, że zachowanie tej drugiej osoby całkiem się zmieniło i przeprosi za złe zachowanie i słowa. Za pierwszymi kilkoma razami będą Państwo całkowicie oniemiali i będą zapewne odczuwać głęboką cześć przed siłą tej energii. Zresztą mogą Państwo dokonać tego cudu także, zanim rozpoczną Państwo komunikacje z inną osobą, by rozmowa telefoniczna lub spotkanie przebiegło harmonicznie. Proszę jednak nie zapominać, że nigdy nie można mówić drugiej osobie, co się robi. Gdyż mógłby za pomocą swojego rozumu zablokować lub negować pozytywny wpływ energii.Działanie purpurowych płytek nie powinno być nigdy stosowane z powodu błahostek, lecz tylko wtedy, gdy zmiana wibracji między Państwem a inną osobą jest naprawdę ważna. Nie można też myśleć, że mamy tutaj do czynienia z „czarną magią”, za pomocą której ludzie będą zmuszeni zmienić decyzje swojej wolnej woli. Coś takiego nie ma miejsca. Mamy tu do czynienia z biały magią, dzięki której przejściowo, przez jakiś okres frekwencja wibracji osoby zostaje zmieniona z „negatywnej” na „pozytywną”. Innymi słowy znaczy to, że: Jeśli ktoś wzbrania się przed zrobieniem czegoś, czego Państwo od niego oczekują, można za pomocą purpurowych płytek doprowadzić do zmiany zdania tylko wtedy, gdy ta inna osoba nieświadomie pragnie tej zmiany zdania. W innym wypadku purpurowe płytki nie doprowadzą do zmiany zdania. Jednak mają Państwo wtedy przynajmniej władzę stworzenia nowej atmosfery pomiędzy dwoma osobami, pewnego rodzaju zawieszenia broni lub pokoju. Dzięki temu będą Państwo w stanie przedyskutować swoje odmienne pozycje w przyjaźniejszym tonie, bez zgryźliwości i złej woli.


Zdjęcie każdorazowo nie powinno leżeć na purpurowej płytce dłużej niż godzinę (i najlepiej nie częściej niż raz do dwóch razy w tygodniu), gdyż niektórzy ludzie reagują bardzo czule na energię. Za wysoka „dawka” może spowodować u „leczonego” człowieka nerwowość i wysokie ciśnienie. Jeśli ktoś świadomie przeprowadza ten eksperyment w złych celach, nie wywołuje ona takiego efektu, gdyż prawo wszechświata, które działa na siłę życiową, zapobiega takiemu działaniu, a nerwowe napięcie jak bumerang uderza w użytkownika płytki. To jest niepodważalne prawo magii na przypadek, gdyby ktoś próbował nadużyć świętej siły życiowej do złych celów. Na przedawkowanie należy uważać tylko wtedy, gdy motywem jest pomoc innemu człowiekowi. Ale także w tym przypadku nerwowość objawia się tylko krótkotrwale, gdyż przecież za wysoka dawka nie została zastosowana specjalnie. Trzeba jednak jeszcze raz podkreślić: Skutki dla użytkownika mogą być przykre, gdy będzie próbował zaszkodzić innemu człowiekowi. To jak czule niektórzy ludzie reagują na te energie, okazało się, gdy w różnych klinikach umieszczono purpurowe płytki w pobliżu pacjentów chorych psychicznie. Reagowali w różny sposób, ale zawsze bardzo gwałtownie. Jeśli płytka ma pomóc człowiekowi choremu psychicznie, należy kłaść zdjęcie na płytkę nie dłużej niż na pół godziny.Podczas gdy być może rozmyślają Państwo o osobliwej energii purpurowych płytek, w szczególności o zastosowaniu ze zdjęciami, nie powinni Państwo zapomnieć, że naukowcy już od lat eksperymentują z nimi z pozytywnymi skutkami. Naukowcy na przykład niszczą insekty, przez napromieniowanie dotkniętego obszaru – podkreślam ortodoksyjni naukowcy. Zresztą nie ma to znaczenia czy zdjęcie poddawane energii zostało zrobione niedawno czy w czasach, gdy dana osoba była jeszcze dzieckiem lub noworodkiem. Indywidualna frekwencja wibracji nie zmienia się.Nie twierdzę, że energia purpurowych płytek ma działanie uzdrawiające w medycznym tego słowa znaczeniu. W żadnym wypadku nie powinny służyć, do zastępowania odpowiedniego leczenia poważnej choroby przez wykształconego holistycznego lekarza. Jeśli jednak chodzi o inne cuda, które tutaj opisałem – proszę odkryć samemu, jak skuteczne mogą być purpurowe płytki! Gdy już doświadczą Państwo działania płytek, w przyszłości zawsze będę je Państwo je mieli przy sobie. Nie mogę obiecać, że płytki są bardziej pomocne niż lekarstwa sprzedawane bez recepty, które są bardzo reklamowane we wszystkich mediach, bez protestu lekarzy.Wiele ludzi stosuje już płytki od ponad piętnastu lat. Ja sam posiadam je od ponad dziesięciu lat i przez ten czas nie straciły nic ze swoich właściwości. Jeśli została zmieniona struktura atomów w aluminium, pozostaje ona w tej nowej formie – może na zawsze. Płytki nie są „naładowane”, zostały tylko zmienione, by wibrowały z siłą życiową wszechświata lub, jak powiedział Nikola Tesla, z „wolną energią”. Ja osobiście wybrałem pojęcie purpurowe płytki, by opisać te energie. Faktycznie płyty mają muzyczny „ton” fioletu widma tęczy. To odpowiada siódmemu strumieniowi i „fioletowemu płomieniowi” Comte de St. Germain. W metafizyce fiolet jest leczącym strumieniem widma.

 

 

CANADIAN ESSENCE - ŚWIĘTY NAPÓJ INDIAŃSKI


Do opisania historii herbaty nakłoniły nas dwa listy osób, które napisały do firmy o zbawiennych skutkach napoju wspomagających leczenie raka, potwierdzonych przez lekarzy.

Niepowtarzalna herbata ziołowa skomponowana według prastarej indiańskiej receptury, zwana przez Indian "świętym napojem". Receptura została rozpowszechniona przez kanadyjską pielęgniarkę Rene Caisse. Pracowała ona pod koniec lat trzydziestych ubiegłego wieku w kanadyjskim szpitalu Haileybury z chorymi na raka. Poznała tam staruszkę z dziwnie zbliznowaconą piersią. Kobieta opowiedziała jej, że dwadzieścia lat wcześniej chorowała na raka piersi. Mieszkała wówczas na terenie Indian Ojibwa i przyjaźniła się z ich szamanem. Zaproponował jej leczniczy napój ziołowy. Jednak nie zgodziła się i poddała amputacji piersi. Ponieważ mimo operacji nie wyzdrowiała, przyjęła propozycję indiańskiego szamana. Piła herbatę dwa razy dziennie i po roku zupełnie wyleczyła się z raka. Kanadyjska pielęgniarka poświęciła resztę życia na leczenie beznadziejnie chorych indiańskim specyfikiem. Podawano go wówczas w formie zastrzyku. Spotykała się z ostrą krytyką środowiska lekarskiego, ale również z wieloma pozytywnymi opiniami. Lekarze przysyłali do niej chorych, którym nie pomagała medycyna, a po jakimś czasie dziękowali jej za determinację i ich wyleczenie. Herbata była coraz bardziej znana, także poza Kanadą Nosiła nazwę Essiac - odwrotność nazwiska pielęgniarki. Największą nagrodą za jej poświęcenie było uratowanie własnej matki chorej na raka, której lekarze nie mogli pomóc. Ziołowa mieszanka przedłużyła jej życie o 18 lat. W 1959 roku Essiacem zainteresował się amerykański lekarz, powiernik J. Kennedy'ego, Charles Armao Brusch. Namówił 70-letnią wówczas Rene Caisse do przyjazdu do Cambridge, gdzie wspólnie pracowali nad ulepszeniem mieszanki oraz przystosowaniem jej do przyjmowania doustnego. I tak powstała herbata, która zyskała sławę na całym świecie dzięki kanadyjskiej reporterce radiowej Elaine Alexander. Pierwsza audycja na ten temat została wyemitowana w 1984 roku.

Indiańska mieszanka ziół leczniczych mimo wielu świadectw wyleczenia przez wiele lat była dyskryminowana przez oficjalną medycynę. Skuteczne lekarstwo na raka, które przez ponad 70 lat wyleczyło tysiące osób, nadal nie jest uważane za oficjalny lek. Dzięki uporowi i konsekwencji kanadyjskiej pielęgniarki i reporterki oraz amerykańskiego lekarza możemy dziś zaoferować mieszankę, która ostatecznie przyjęła nazwę Canadian Essence.
Oryginalna receptura to cztery rośliny, zebrane w odpowiednim czasie ich wzrastania: młody szczaw, korzeń łopianu kora wiązu północnoamerykańskiego oraz korzeń rabarbaru. Dr Brusch wzbogacił indiańską recepturę o: rukiew wodną, drapacz (oset) lekarski, koniczynę czerwoną i glony czerwone.

Jak działają poszczególne zioła?

młody szczaw - zawiera dużo chlorofilu i karotenu, co chroni przed schorzeniami serca, układu krążenia i rakiem. Od wielu stuleci jest uważany za skuteczny środek nowotworowy
korzeń łopianu - uważany za najsilniejszy środek o działaniu oczyszczającym krew; prócz wielu czynnych substancji zawiera inulinę (45%), czyli złożony cukier zawierający dużo energii biologicznej wzmacniającej organizm (nie mylić z insuliną ). Inulina reguluje poziom cukru we krwi, jest modulatorem białych ciałek krwi, reguluje wydzielanie żółci, pomaga w leczeniu schorzeń wątroby. Naukowcy japońscy odkryli, że substancje zawarte w korzeniu łopianu zmniejszają mutacje komórek, a więc z całą pewnością działają przeciwnowotworowo
kora wiązu północnoamerykańskiego - jest wspaniały środkiem oczyszczającym; ej śluz działa przeciwzapalnie oraz pochłania zarazki chorób, jest skuteczna przy schorzeniach skórnych ( wypryski, łuszczyca, wrzody itp.), ma działanie antybiotyczne i przeciwbakteryjne. Polecany jest też osobom zestresowanym
korzeń rabarbaru - znany jako roślina lecznicza od 5000 lat; sprzyja trawieniu, wspomaga śledzionę, wątrobę i żołądek, zawiera kwas, który niszczy bakterie chorobotwórcze w jelitach
rukiew wodna - ma właściwości oczyszczające i poprawiające skład krwi, wzmacnia żołądek, jest moczopędna, hamuje procesy zapalne, dezynfekuje, pobudza pracę gruczołów oraz tworzenie komórek krwi. Zawiera dużo żelaza i jodu
drapacz (oset) lekarski - także oczyszcza krew i reguluje trawienie, pomaga przy leczeniu wątroby i płuc; medycyna ludowa zalecała go przy nowotworowych owrzodzeniach przewodu pokarmowego
koniczyna czerwona - pomaga przy astmie, chronicznym kaszlu i reumatyzmie; stosowana przy zranieniach, zwyrodnieniu śluzowym oraz bólach wewnętrznych
glony czerwone - są bogate w minerały, szczególnie w jod, są dobrym środkiem oczyszczającym i pielęgnującym jelita.
Każde z tych ziół osobno ma właściwości lecznicze. Mieszanka tych 8 roślin wspomaga ich wzajemne oddziaływanie dając potężną siłę leczenia. Najistotniejszą właściwością mieszanki jest odtruwanie i oczyszczanie organizmu. To właśnie jest istotą - aby utrzymać zdrowie, przezwyciężyć chorobę najpierw trzeba oczyścić organizm z toksyn. Skład preparatu gwarantuje jego zdolność do rozpoznawania trujących substancji, ich gromadzenia, unieszkodliwiania i wydalania z organizmu. Canadian Essence wzmacnia system immunologiczny, zwalcza nie tylko nowotwory, także astmę, alergie, zapalenie stawów, guzy, wrzody, łagodzi ból, pomaga w leczeniu schorzeń tarczycy, układu moczowego, układu krążenia, a nawet cukrzycy, Alzheimera i wielu innych. Oparty na prastarej recepturze indiańskiej specyfik jest panaceum na choroby cywilizacyjne.
Bardzo wielu ludzi doznało uzdrowień dzięki tej mieszance ziół. Dają temu wyraz w swoich listach kierowanych do lekarzy, klinik, prasy, dystrybutorów. Wiele z nich zebrał dziennikarz Richard Waggoner i przytoczył je w znanym w Kanadzie i Ameryce "Essiac Raport". Canadian Essence nie jest lekiem o działaniu natychmiastowym. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i kilkumiesięczne oczekiwanie na efekt, który jest murowany. Nie należy lekceważyć i wyśmiewać niezwykłe skuteczności leku i ludzi, którzy dają świadectwo własnego wyleczenia. Jednym z nich jest dr Ch. Brusch, który sam padł ofiarą raka jelit. Po zastosowaniu mieszanki przebadano cały jego przewód pokarmowy i wykluczono jakiekolwiek objawy nowotworowe.


 

 

GORZKIE ZIOŁA SZWEDZKIE WG. ORYGINALNEJ RECEPTURY MARII TREBEN

 GORZKIE ZIOŁA SZWEDZKIE - wg. oryginalnej receptury Marii Treben

Mieszanka 11 starannie dobranych ziół w połączeniu z alkoholem zgodnie z przepisem stworzy nalewkę określaną mianem spirytualiów.

Zioła nadają produktowi jego dobroczynne działanie, pobudzają apetyt i wspomagają procesy trawienne.

Skład: Bylica piołun, arcydzięgiel litwor, manna(Glyceria), Theriak venezian, korzeń cytwaru, liść senesu, korzeń rabarbaru, korzeń dziewięćsiłu, balsamowiec, kamfora, szafran.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz