http://laitman.pl/
Odpowiedzieć na wyzwanie Stwórcy
Napisany marzec 31st, 2012
Bardzo ciężko uzasadnić działania Stwórcy, który w ten sposób traktuje stworzonych, bardzo trudno uzasadnić Jego stosunek do nas w prywatnych przypadkach takich i innych. Każdy z nas ma wiele pretensji do Stwórcy.
Jednak w gruncie rzeczy nic się nie zmienia: jesteśmy w tej samej sytuacji jak zawsze. Nic się nie zmienia na świecie otaczającym nas. Światło wyższe wypełnia wszystko i my znajdujemy się teraz w nim.
Każdy nasz ruch jest tylko w nas, wewnątrz i potrzebne jest jedynie, abyśmy ukierunkowali się prawidłowo do Światła, aby ustosunkować się inaczej do grupy, kolegów, aby połączyć wzajemnie wszystkie nasze chęci, i wtedy wszystko się uporządkuje.
Niepożądane od nas działania mechaniczne prócz tej małej zmiany wewnętrznej, na której wszystko się opiera. Możemy zostać w rodzinie, w pracy w tym samym otoczeniu. Nieważne gdzie, w jakim kraju, pod jakim reżimem. To nie ma żadnego znaczenia, musimy tylko we wnętrzu nas przeprowadzić nasze ego do jego odwrotnego programu, zmienić nasz stosunek, skierować się wewnętrznie do tego, że my naprawdę znajdujemy się pod działaniem emanacji wyższego, absolutnego Światła, doskonałej dobroci. Wtedy natychmiast odczujemy to.
Nie należy dzielić nic, dać, biegać miedzy ludźmi, pomagać im, wszystko to zrobi Światło, a my tylko mamy zmienić się od wewnątrz. Nie trzeba zmienić nic ani ekonomii, ani technologii my mamy tylko zmienić siebie, wykonać tą wewnętrzną rewolucję i tylko to! I wtedy natychmiast odczujemy że w rzeczywistości nie jesteśmy w ciemności, ale w Świetle absolutnym.
Aby przejść z ciemności do Światła, musimy odczuć cierpienie w obecnej sytuacji poprzez globalne problemy zaostrzające się teraz na świecie, widzimy że Stwórca chce zmian w całej ludzkości. W zasadzie to, co głosi kabała już tysiące lat.
Jeżeli tylko weźmiemy się w garść i przeprowadzimy za tą psychologiczna barierę, od razu odczujemy Światło, dobroć, miłość wypełniającą cały świat. Wszystko przygotowane jest dla nas i wymaga jedynie od nas małego wysiłku.
Jeżeli człowiek rozumie prawidłowo co się z nim dzieje, wtedy dla niego każda sekunda w życiu wypełniona jest okazjami do zmiany siebie: jeszcze trochę i jeszcze trochę, on nagle rozmawia ze Stwórcą. W nim Stwórca zmienia egoistyczne chęci, dodaje intencje, punkty widzenia, odczucia: odpychania, lekceważenia, oddalenia, słabości, i t.d. …
A osoba cały czas musi utrzymać się w nasłuchu, co Stwórca robi z nią wewnątrz, o czym on rozmawia z nią i odpowiednio do tego odpowiedzieć prawidłowo, to znaczy wchodzi w konflikt ze Stwórcą i to się nazywa „zwyciężyli mnie synowie”, gdy wszystkie problemy od najmniejszych, osobistych aż do największych, globalnych, światowych wszystko przyjmujemy, jako Jego zaproszenie.
Poprzez ten kontrast pomiędzy Światłem i ciemnością, słodkością i gorzkością budujemy nowy zmysł. Na każdym szczeblu, w każdym wzniesieniu po tej drabinie kontrast się zwiększa i wzmacnia, i dlatego w nim poznajemy różnorodne nasze nowe cechy, w stosunku do Stwórcy i poprzez ich przeciwieństwo odczuwamy nowy świat, bez tego przeciwieństwa nie odczuwalibyśmy go.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz