W
polskiej części internetu jeszcze niewiele o tym słychać, ale wychodzi
na to, że badania nad orgonem posunęły się ostatnio bardzo do przodu,
zwłaszcza w dziedzinie praktycznej.
"ORGON - OCEAN ENERGII KOSMICZNEJ
Wszystkie wielkie prawdy zaczynają jako bluźnierstwa - George Bernard Shaw
"Podręcznik akumulatora orgonu" James DeMeo (obszerne fragmenty). Prace badawcze dotyczące życiowej energii oraz
osiągnięć dr. Wilhelma Reich'a prowadzone są przez James'a DeMeo od 25 lat. Obecnie ich wynikiem są: Bibliografia
Biofizyki Orgonu oraz 20 opublikowanych artykułów, kompendiów i akademickich rozpraw, w których w bardzo
wymagający sposób poddaje analizie pogląd Reich'a. DeMeo studiował nauki o Ziemi, środowisku i atmosferze na
Uniwersytecie Floryda i Uniwersytecie Kansas, gdzie otrzymał stopień naukowy doktora filozofii (PhD). Pracował w
Stanowym Uniwersytecie Illinois na wydziale Geografii oraz w Uniwersytecie Miami, jest założycielem Laboratorium
Badań Biofizyki Orgonu (Orgone Biophysical Reserch Laboratory) i wydawcą magazynu Pulse of the Planet.
Zaświadczamy i potwierdzamy odkrycie energii orgonu jako jedno z wielu
największych odkryć w historii ludzkości - z listu do Amerykańskiego
Związku Lekarzy podpisanego przez siedemnastu lekarzy medycyny w 1949
roku.
Akumulator orgonu jest jednym z najważniejszych z pojedynczych odkryć w
historii medycyny, niezaprzeczalnie - Theodore P Wolfe, M. D., z
biuletynu pod oryginalnym tytułem: "Emotional Plague Versus Orgone
Biophysics, 1948".
Stało się oczywiste, że odkrycie energii orgonu i jego medycznych
zastosowań w postaci akumulatora, wyrzutnika orgonu, orgonowych bionów
ziemskich, wody orgonowej otwiera obfitość nowych możliwości leczenia i
ukazuje zdumiewające nowe perspektywy - Wilchelm Reich, M. D. z
biuletynu: "Biopatologia nowotworów" Discovery of Orgone, Volume 2),
1948.
Cóż możemy powiedzieć o wiodących filozofach, którym tysiąckrotnie
oferowałem moją chęć i zaangażowanie do ukazania moich odkryć, którzy to
z uporem leniwego węża najedzonego do syta nigdy nie raczyli nawet
spojrzeć na planety, księżyc, czy teleskop? Dla takich ludzi filozofia
jest pewnym rodzajem książki... gdzie prawda jest odkrywana nie we
Wszechświecie czy też Naturze lecz (używam ich własnych sformułowań)
poprzez zestawienie tekstu - wypowiedź Galileo Galilei, włoskiego
astronoma w 1600 roku, który udowodnił, że Ziemia przemieszcza się po
nieboskłonie, na krótko przed oskarżeniem i torturowaniem przez Kościół
Katolicki.
Energia orgonu nie istnieje - Sędzia John D. Clifford, z 1954 roku Sąd
Stanów Zjednoczonych, w orzeczeniu którego wszystkie biuletyny i książki
Doktora Reich'a zostały zniszczone przez spalenie w komorze; Reich
zgodnie z wyrokiem został wysłany do Więzienia Federalnego, gdzie
wkrótce zmarł."
Źródło:
[http://www.scribd.com/doc/27729274/ORGON-OCEAN-ENERGII-KOSMICZNEJ]
Można się z tej pracy wiele dowidzieć o naturze orgonu, jak i jego
rodzajach, jak i o budowie klasycznego akumulatora. Dobrze jest ściągnąć
w postaci np. PDF.
Z badań Reicha jednoznacznie wynika, że we współczesnych warunkach
miejskich jego akumulator byłby dość niebezpieczny. Jego klasyczny
akumulator kumuluje z otoczenia cały orgon zarówno pozytywny (OR od
Orgon) jak i negatywny, szkodliwy (DOR od Deadly Orgone).
Z tego względu już w swoich czasach Reich uważał, że najlepszym miejscem
na ładowanie akumulatora jest "drewniana szopa na wsi", z racji
czystości warunków energetycznych w takim miejscu, brak linii
przesyłowych prądu, brak zanieczyszczeń powietrza, wody i gleby, które
to na płaszczyżnie energetycznej przejawiają się jako DOR. Było to
konieczne, gdyż skumulowany DOR staje się niebezpieczny.
Gdyby tak Reich zobaczył stan energetyczny dzisiejszego miasta... Smog,
mgła w powietrzu, wszędzie telewizory, komputery, zasilacze, nadajniki
telefonii komórkowej itd. Młodzi ludzie mieszkający w większych miastach
często nawet nie wiedzą jak wygląda porządny błękit nieba. Zarówno
przyczyną jak i skutkiem tego stanu jest za duże stężenie negatywnego
orgonu DOR w środowisku. Myślę, że w dzisiejszej instrukcji używania
swojego akumulatora napisałby: "Nie używać w mieście, to niebezpieczne".
I właśnie tutaj przychodzą nowe rozwiązania!!!
Wspóczesne badania wykazały, że nie trzeba budować akumulatora orgonu
jako pudła. Można zrobić mieszankę żywicy poliestrowej (plastiku) z
wiórkami metalu, 50/50 i będzie ona działała podobnie. Właściwie to tą
mieszankę nazywa się właśnie orgonitem. Carol Croft zauważyła, że
zbliżanie takiej mieszanki do ciała człowieka powoduje powiększenie jego
aury. Jednak w dalszym ciągu taka mieszanka zbiera zarówno OR jak i
DOR. Wtedy ktoś wpadł na genialny pomysł umieszczenia w takiej mieszance
kryształu górskiego. Dałbym za to Nobla. Serio. Na pewno prędzej niż
pewnemu prezydentowi zza oceanu.
Dlaczego? Bo połączenie tych trzech składników daje generator dobrego
orgonu, który jest w stanie transformować negatywny DOR, którego mamy w
brud, w życiodajny orgon OR. Nie dość że oczyszcza energetycznie
otoczenie, co samo w sobie byłoby wspaniałym osiągnięciem, ale i
zamienia to co zebrał w życiodajną energię, którą promieniuje wokół.
Jeśli wokół jest czysto to też promieniuje, bo może "żywić" się zarówno
energią OR jak i DOR. Genialne.

[grab.by/4SSO]
Często właśnie to połączenie trzech składników: żywicy, metalu i
kryształu górskiego jest nazywane "orgonite" czyli po polsku byłoby to
po prostu "orgonit". Nieco błędnie, ale jakie ma to znacznie, skoro
sprzęt działa? Pod tym hasłem można znaleźć w internecie wiele
informacji na temat praktycznej budowy takich "urządzeń".
Przykładowy filmik:
|
|
|
 |
|
|
|
thozo
|
|
Edit:
Proszę o zmianę nazwy tematu na coś w stylu:
Orgonit (orgonite) - kontynuacja badać Wilhelma Reicha
Moje badania:
Generalnie postanowiłem, że skonstruuję orgonit z kryształem.
Postanowiłem, że dowiem się więcej poprzez własne sprawdzanie wszystkich
elementów. Po prostu nie do końca wystarcza mi instrukcja: Weż opiłki,
wsadź kryształ, zalej żywicą. Potrafię wyczuwać energię kryształów, wiec
mogę się zająć takim badaniem.
Z racji chwilowego braku dostępnych materiałów postanowiłem pobadać drut
miedziany o długości egipskiego łokcia królewskiego, czyli 524 (+-2) mm
pod kątem energii. Drut akurat miałem, został mi z remontu.
Zgodnie ze stroną:
[educate-yourself.org/dc/orgonegenindex.shtml]
Spirale z drutu o tej długości często dodaje się do urządzeń
orgonitowych. Oczywiście najpierw uciąłem taki kawałek drutu. Juz w
trakcie jego prostowania metodą "palcową" zauważyłem, że można w palcach
poczuć delikatną energię, przyjemną.
Więc by porównać uciąłem drut o długości 635 mm by porównać. Wrażenie było inne, słabsze.
Wniosek: Drut o długości 524 mm z czymś rezonuje i wydziela przy tym miłą energię. Długość jest ważna.
Zadowolony naprodukowałem jeszcze trochę takich drutów, bo chciałem
zachować ten prosty na przyszłość. Zacząłem kombinować ze Złotym
Podziałem, wyginając drut we fraktal i też osiągnąłem bardzo ciekawy
efekt. Założę później nowy temat na ten temat.
Kierowany intuicją owinąłem jeden z drutów na kryształ, spiralą
prawoskrętną od góry do dołu, by zobaczyć jaki będzie efekt energetyczny
takiego połączenia.

[grab.by/4SWk]
Jeden z moich ulubionych kryształów przestał działać po tej operacji.
Znaczy przestał działać tak jak zwykł to robić do tej pory. Bez spirali
mogłem używać go jak latarki, trzymając w dłoni mogłem dosłownie wysyłać
energię z jego czubka w stronę w którą go skierowałem. Ze spiralą -
nici z tego, nie działa. Ogólnie kryształ przestał współpracować z moim
ciałem. Próby ładowania kryształu moją energią - słabo, dalej nie
działa. Jednocześnie czułem, że kryształ wciąga energię z otoczenia.
Pomyślałem sobie, że poczekam parę godzin, może musi się naładować albo
cóś. Zostawiłem go nawet na słońcu na jakiś czas.
Po jakimś czasie, żadnych zmian. Więc poszedłem z nim na dwór zobaczyć
co będzie. Tak sobie z nim łażę i dalej nic. Intuicja mówi mi, bym go
położył na ziemi. Po jakimś czasie zatrzymałem się w spokojnym miejscu i
ustawiłem go czubkiem do góry, właściwie to nieco go wbiłem w glebę dla
stabilności. Bingo!!! Od razu to poczułem! Taka konfiguracja rozsiewa
pulsacyjnie dobrą energię wokół, coś jak ma ła galaktyka albo zraszacz.
Wrażenie niebieskawe. Odczucie - pozytywne, ożywcze. Wracając do domu
trzymałem go w pozycji pionowej i działał.
Wniosek: dodanie spirali spowodowało znaczną zmianę w zachowaniu
kryształu. Teraz trzeba go ustawić dokładnie czubkiem do góry.
Promieniuje na boki. Działa niezależnie od człowieka w takim ustawieniu.
Produkuje pozytywną energię.
Po powrocie do domku zapozował do zdjęcia i wylądował w doniczce obok
draceny w pionowym ustawieniu, by zobaczyć co będzie dalej. Nie jest
jego przeznaczeniem iść do plastiku, do tego celu użyję innego,
mniejszego, ale ze spiralą może sobie trochę podziałać, to zawsze można
ści ągnąć. Szczególnie intersowało mnie jego niezależne działanie. To
bardzo ważne, bo naturalnie pobudzam kryształy sobą. Wiec go tak
zostawiłem w doniczce i nawet o nim nie myślałem.
W międzyczasie dotarł do mnie zmywak zrobiony ze stalowego wióra z tokarki, idealny do orgonitu. Ale nie miałem jeszcze żywicy.
Następnego dnia wyciągnąłem kryształ z doniczki, by sprawdzić jaki
efekt. Dobry, układ spirala - kryształ działa samodzielnie wysyłając
dobrą energię. To pobudziło mnie do dalszego działania: Skoro nie chcę
go ładować w plastik, to może zrobię orgonit ze stearyny ze świeczki i
wiórków stalowych? To też można cofnąć, a żywicy jeszcze nie mam.
Zgodnie z badaniami Reicha parafina ze świeczki jest bardzo dobrym
materiałem do budowy akumulatora, więc czemu by nie spróbować?
No i spróbowałem

[grab.by/4SZ9]

[grab.by/4SZi]

[grab.by/4SZj]
W takim ustawieniu zalałem go roztopioną parafiną ze świeczki. Trochę
pogmerałem patyczkiem do szaszłyków by bańki powietrza uciekły i gotowe.

[grab.by/4SZt]
Efekt końcowy, nawet ładnie wyszło. Aaaa ten czarny pojemnik to szklany świecznik.
Uwaga na pocięte wiórki, są ostre, łatwo wbijają się w skórę.
Szczególnie jeśli ktoś ma małe dzieci albo zwierzaki to należy je
posprzątać dokładnie z podłogi. (wiórki znaczy się
) Ja użyłem magnesu neodymowego, nie chciało mi się odkurzać. Jeszcze
jedno z BHP: należy uważać by nie przegrzać parafiny, może zacząć się
palić przegrzana. Do tego zbyt gorąca może spowodować pęknięciu
kryształu. Przed operacją ogrzałem nieco kryształ na słońcu dla
zmniejszenia różnicy temperatur.
Zmieniony przez - thozo w dniu 2010-06-11 20:08:00
_______________________________
scio me nihil scire
carpe diem bo panta rhei :-D
|
 |
|
|
|
shefu
|
|
|
|
|
thozo
|
|
Po
wstępnych testach potwierdzam, że urządzenie które zbudowałem działa
potężnie. Tworzy wokół siebie wyraźne pole zdrowej, dobrej enerii.
Przyjemnie jest przebywać w jego pobliżu. Czuję jak wyrażnie pulsuje
zdrową, życiową energią. Jestem zafascynowany, jak tak proste i tanie
urządzenie może działać tak mocno. Dobrze mi. Nie sposób czuć się
spiętym w jego pobliżu, relaks przychodzi samoistnie.
Nie będę wyciągał kryształu z parafiny. Zostaje tak jak jest. Kobita
powiedziała, że jej się podoba i "może sobie stać", w sensie że na
stole, bo ładny.
Niedługo będę miał żywicę i zrobię kilka modeli dokładnie wg instrukcji,
z całkowicie zalanym kryształem. Zapewne zrobię niewielki model
przenośny do kieszeni.
@Shefu
W sumie to nie wiem skąd taki wniosek wysnułeś...
Choć w sumie możnaby nazwać zastosowanie orgonitu z kryształem
działaniem prozdrowotnym, tylko że w znacznie szerszym sensie niż
zdrowie pojedynczego człowieka. Od jakości energii w otaczającym nas
środowisku zależy właściwie całe nasze życie. Kiedy jakość energii jest
słaba czujemy się źle, niebo jest jakieś takie brudne, głowa jest
ciężka, trudno się skupić, łatwiej zachorować, łatwo się stresujemy itd.
Oczywiście indywidualna odporność jest bardzo różna u różnych osób.
Jednak wielu wrażliwych na jakość energii ludzi po prostu cierpi
znajdując się w skażonym energetycznie środowisku. Z moich badań i
obserwacji wynika, że tzw. meteopaci to w rzeczywistości energopaci.
Wyczuwają nadejście nieprzyjemnej energii ok. dwóch dni ZANIM ciśnienie
poleci w dół. Jak to wyjaśnić? Poprawiając jakość energii możemy pomóc
takim ludziom, bo nawet jeśli przyjdzie zła pogoda, niskie ciśnienie
itd. to jakość energii wokół generatora orgonu będzie na tyle dobra, że
ci ludzie będą czuli się dobrze. Bo to nie pogoda pozoduje objawy. To
energia atmosfery je powoduje.
Podobnie jest z przebywaniem w większym mieście, pełnym DOR. Nie trzeba
być szczególnie wrażliwym, by poczuć różnicę. W mieście taki
generator/transformator DOR to zbawienie. Do tego do zbudowania własnym
sumptem za dosłownie kilka złotych. Kryształ górski, chyba
najtrudniejszy do zdobycia z trzech składników, można kupić przez
internet za powiedzmy 5zł, więcej nie będzie kosztował mały, powiedzmy
2cm, nadający się do Tower Buster, a właściwie to po prostu pasujący do
foremki jaką mamy pod ręką. Żywica poliestrowa 11-30 zł za litr, starczy
na mnóstwo małych orgonitków - sklepy chemiczne, z farbami, markety.
Zmywak stalowy - taniocha.
Budując takie urządzenie pomagamy nie tylko sobie, ale i środowisku
wokół. Ludziom, roślinom, zwierzętom, całemu ekosystemowi. Życie jako
całość zależy od jakości energii.
Czyli orgonit z kryształem ma działanie prozdrowotne dla całości otaczającego nas środowiska.
Dzięki Shefu, że zadałeś to pytanie. Zastanawiałem się jak przekazać
moje odczucia energii orgonitu w tym wątku. Ja to wyraźnie odczuwam. Ale
co jeśli ktoś nie wierzy w energię? Wielu ludzi mówi: "Nie ma żadnej
energii.", "Autosugestia.", "Nauka tego nie potwierdza."
Wiec przeszukałem neta by znaleźć odpowiedź i oto efekty wpływu
geratorów orgonu. Oczywiście niektóre z nich, ale za to możliwe do
powtórzenia i samodzielnego zbadania.
Testy na roślinach. Większe rośliny chodowane na poletku z generatorem orgonitowym Tower Buster, w mniejsze w sekcji bez.
Typowy Tower Buster własnej roboty. Orgonit z kryształem kwarcu wewnątrz:


[grab.by/4TF1]

[grab.by/4TF2]

[grab.by/4TF4]

[grab.by/4TF7]
Źródło:
[http://www.whale.to/b/quick.html]
Test kiełkowania. Trzy razy większy wzrost, kiedy pod pojemnikiem był generator orgonitowy Tower Buster

[grab.by/4TF9]
Na koniec najciekawsze. Marchewki można wziąć różne, zrobić zdjęcia i opublikować.
Jednak tak zamozić wodę, to już raczej trudniej...
Efekt inspekcji kryształów w urządzeniu orgonitowym Chembuster, podobnym do tego

Woda, która napadała do rurek zamarzła wyraźnie ukazując spiralny ruch energii nad kryształem wewnątrz rurki.


Źródło:
[http://www.united-mutations.org/?p=8475]
Pozdrawiam
ps. Moja jedenastoletnia kocica, osłabiona nieco po niedawnych
operacjach guzów, wyraźnie polubiła pobliże generatora orgonu. Nie
powiem, że nigdy nie spała na tym fotelu, ale od kiedy na stole stoi
generator wyraźnie wybiera ten fotel i się relaksuje, odpoczywa i
regeneruje siły. Do tej pory raczej wybierała inne miejsca, bardziej
zaciszne. Teraz wyraźnie jest jej tu dobrze. Zupełnie ją rozumiem.
[grab.by/4THS]
Zmieniony przez - thozo w dniu 2010-06-12 14:52:29
_______________________________
scio me nihil scire
carpe diem bo panta rhei :-D
|
 |
|
|
|
Cioś
|
|
Myśliciel
|
|
A będzie jakaś różnica jak nawinę drut na krysztale od dołu prawoskrętnie?
_______________________________
BEST IDEAS COME FROM SPACE
|
Znawca -
 |
|
|
|
Grundman
|
|
Ja
dodam że warto zapoznać się z wielowątkowymi pracami Reicha, a nie
tylko ich wycinkiem, jakim jest orgonit. Reich to wielki wkład np. do
psychologii i nauk o seksie.
|
Specjalista -
 |
|
|
|
thozo
|
|
@Cioś
W kształcie nie będzie różnicy i nie powinno być w działaniu. To się
nazywa stereometria. Akurak spirala ma to do siebie, że jeśli nawinie
się ją w prawą stonę, to niezależnie czy zrobimy to od dołu czy od góry,
czy obrócimy ją "do góry nogami" to ciągle będzie prawoskretna.
Dopiero odbicie w lustrze zmieniłoby ją.
Ta sama zasada dotyczy naszych dłoni, lewej i prawej.
Generalnie z wykształcenia jestem chemikiem. W chemii często rozpatruje
się takie sprawy. Np. witamina C to kwas askorbinowy. Tylko że czynny,
działający w organiźmie kwas to kwas L-askorbinowy czyli lewoskrętny.
Kwas R-askorbinowy czyli prawoskretny nie ma żadnego działania, nie
wpływa na organizm, jest po prostu wydalany. To właśnie jest
stereometria.
Pozdrawiam
Zmieniony przez - thozo w dniu 2010-06-13 15:20:12
_______________________________
scio me nihil scire
carpe diem bo panta rhei :-D
|
 |
|
|
|
KrótkiNick
|
|
witam,
i mam pytanie i prośbę - jesli macie jakieś prace na temat orgonu albo
szerzej o pracach reicha jako doc/pdf itp to udostepnijcie proszę, bo
temat bardzo ciekawy
|
 |
|
|
|
thozo
|
|
|
|
|
Redondinho
|
|
Witam, mam pytanie, mianowicie - czy jak zostawię w pobliżu tego "kryształu" pieniądze, to nominał też się zwiększy ? :D :D
A teraz na poważnie ;) Generalizując - jest to prosta figurka z żywicy,
kryształu górskiego i opiłków metalu, która emituje "energię" ? I niby wyczuwalną przez nasz organizm czy tylko po prostu jest jak z feng-shui że uważamy że czujemy się lepiej bo ustawimy coś tak i tak (podobnie jak z tym tyle że zrobimy sobie magiczny kryształ) ?
I jak z proporcjami ? Im większy tym energie wyraźniejsza i mocniejsza ?
Czy może też zależy od tego czy zrobimy kulkę czy piramidkę ? I co
gdybyśmy zastosowali inne kryształy jak np diament, grafit, kwarc czy
inne ? Albo dodalibyśmy ich więcej.
Trochę pytań pozadawałem ale jestem z reguły sceptyczny i w sprawach "wiary" wymagający ;) :P
_______________________________
"UWAGA ! ŻYCIE GROZI ŚMIERCIĄ !"
|
 |
|
|
|
thozo
|
|
Chodzi o wyraźnie wyczuwalną energię. W innym
przypadku nie zakładałbym tego tematu i myślę, że jasno przedstawiłem
swoje pod tym względem stanowisko.
Przedstawione zdjęcia, szczególnie te z lodem wskazują, że raczej tu nie
chodzi o autosugestię tylko realny wpływ nawet bezpośrednio na materię -
w tym przypadku wodę przechodzącą przemianę fazową w lód.
Całkowicie rozumiem sceptycyzm i nie jest moim celem debata na ten
temat. Żyję pośród ludzi już dobrych parę lat i wiem co generalnie myślą
na podobne tematy. Co wcale nie znaczy, że orgonit nie działa. To, że
większość ludzi nie spogląda w niebo i nie potrafi wskazać Gwiazdy
Polarnej, nie znaczy wcale, że ona nie istnieje.
Jeśli chodzi o proporcje i inne skłądniki dobrze jest zajrzeć na prezentowaną już stronę:
[educate-yourself.org/dc/orgonegenindex.shtml]
Generalnie musi być kryształ górski i moim zdaniem powinien być
skierowany jak najdokładniej czubkiem do góry. Bez kryształu górskiego
urządzenie nie będzie działało poprawnie. Inne minerały są opcjonalne.
Podobnie jak spirale z drutu. Można to znaleźć w internecie. Rozmiar ma
znaczenie, ale trudno mi odpowiedzieć jak bardzo i jaki ma dokładnie
wpływ. Nie chciałbym tu zbytnio dywagować. Wolę praktyczne podejście i
jeśli sam coś odkryję budując nowe urządzenia lub obserwując zachowanie
już zbudowanego to opiszę tutaj.
Co do "robienia magicznego kryształu" to raczej jest tak, że one już są
zbudowane przez naturę, mówi się, że nawet miliony lat temu, my możemy
je jedynie uruchomić i poznać.
Więcej tutaj:
[forumzn.katalogi.pl/Potęga_Kryształu-t8584.html]
Pozdrawiam
Zmieniony przez - thozo w dniu 2010-06-15 00:03:02
_______________________________
scio me nihil scire
carpe diem bo panta rhei :-D
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz