sobota, 14 kwietnia 2012

http://forumzn.katalogi.pl/Orgonit_orgonite__kontynuacja_bada%C5%84_Wilhelma_Reicha-t13064.html

W polskiej części internetu jeszcze niewiele o tym słychać, ale wychodzi na to, że badania nad orgonem posunęły się ostatnio bardzo do przodu, zwłaszcza w dziedzinie praktycznej.



"ORGON - OCEAN ENERGII KOSMICZNEJ
Wszystkie wielkie prawdy zaczynają jako bluźnierstwa - George Bernard Shaw

"Podręcznik akumulatora orgonu" James DeMeo (obszerne fragmenty). Prace badawcze dotyczące życiowej energii oraz
osiągnięć dr. Wilhelma Reich'a prowadzone są przez James'a DeMeo od 25 lat. Obecnie ich wynikiem są: Bibliografia
Biofizyki Orgonu oraz 20 opublikowanych artykułów, kompendiów i akademickich rozpraw, w których w bardzo
wymagający sposób poddaje analizie pogląd Reich'a. DeMeo studiował nauki o Ziemi, środowisku i atmosferze na
Uniwersytecie Floryda i Uniwersytecie Kansas, gdzie otrzymał stopień naukowy doktora filozofii (PhD). Pracował w
Stanowym Uniwersytecie Illinois na wydziale Geografii oraz w Uniwersytecie Miami, jest założycielem Laboratorium
Badań Biofizyki Orgonu (Orgone Biophysical Reserch Laboratory) i wydawcą magazynu Pulse of the Planet.

Zaświadczamy i potwierdzamy odkrycie energii orgonu jako jedno z wielu największych odkryć w historii ludzkości - z listu do Amerykańskiego Związku Lekarzy podpisanego przez siedemnastu lekarzy medycyny w 1949 roku.

Akumulator orgonu jest jednym z najważniejszych z pojedynczych odkryć w historii medycyny, niezaprzeczalnie - Theodore P Wolfe, M. D., z biuletynu pod oryginalnym tytułem: "Emotional Plague Versus Orgone Biophysics, 1948".

Stało się oczywiste, że odkrycie energii orgonu i jego medycznych zastosowań w postaci akumulatora, wyrzutnika orgonu, orgonowych bionów ziemskich, wody orgonowej otwiera obfitość nowych możliwości leczenia i ukazuje zdumiewające nowe perspektywy - Wilchelm Reich, M. D. z biuletynu: "Biopatologia nowotworów" Discovery of Orgone, Volume 2), 1948.

Cóż możemy powiedzieć o wiodących filozofach, którym tysiąckrotnie oferowałem moją chęć i zaangażowanie do ukazania moich odkryć, którzy to z uporem leniwego węża najedzonego do syta nigdy nie raczyli nawet spojrzeć na planety, księżyc, czy teleskop? Dla takich ludzi filozofia jest pewnym rodzajem książki... gdzie prawda jest odkrywana nie we Wszechświecie czy też Naturze lecz (używam ich własnych sformułowań) poprzez zestawienie tekstu - wypowiedź Galileo Galilei, włoskiego astronoma w 1600 roku, który udowodnił, że Ziemia przemieszcza się po nieboskłonie, na krótko przed oskarżeniem i torturowaniem przez Kościół Katolicki.

Energia orgonu nie istnieje - Sędzia John D. Clifford, z 1954 roku Sąd Stanów Zjednoczonych, w orzeczeniu którego wszystkie biuletyny i książki Doktora Reich'a zostały zniszczone przez spalenie w komorze; Reich zgodnie z wyrokiem został wysłany do Więzienia Federalnego, gdzie wkrótce zmarł."

Źródło:

[http://www.scribd.com/doc/27729274/ORGON-OCEAN-ENERGII-KOSMICZNEJ]

Można się z tej pracy wiele dowidzieć o naturze orgonu, jak i jego rodzajach, jak i o budowie klasycznego akumulatora. Dobrze jest ściągnąć w postaci np. PDF.

Z badań Reicha jednoznacznie wynika, że we współczesnych warunkach miejskich jego akumulator byłby dość niebezpieczny. Jego klasyczny akumulator kumuluje z otoczenia cały orgon zarówno pozytywny (OR od Orgon) jak i negatywny, szkodliwy (DOR od Deadly Orgone).

Z tego względu już w swoich czasach Reich uważał, że najlepszym miejscem na ładowanie akumulatora jest "drewniana szopa na wsi", z racji czystości warunków energetycznych w takim miejscu, brak linii przesyłowych prądu, brak zanieczyszczeń powietrza, wody i gleby, które to na płaszczyżnie energetycznej przejawiają się jako DOR. Było to konieczne, gdyż skumulowany DOR staje się niebezpieczny.

Gdyby tak Reich zobaczył stan energetyczny dzisiejszego miasta... Smog, mgła w powietrzu, wszędzie telewizory, komputery, zasilacze, nadajniki telefonii komórkowej itd. Młodzi ludzie mieszkający w większych miastach często nawet nie wiedzą jak wygląda porządny błękit nieba. Zarówno przyczyną jak i skutkiem tego stanu jest za duże stężenie negatywnego orgonu DOR w środowisku. Myślę, że w dzisiejszej instrukcji używania swojego akumulatora napisałby: "Nie używać w mieście, to niebezpieczne".

I właśnie tutaj przychodzą nowe rozwiązania!!!
Wspóczesne badania wykazały, że nie trzeba budować akumulatora orgonu jako pudła. Można zrobić mieszankę żywicy poliestrowej (plastiku) z wiórkami metalu, 50/50 i będzie ona działała podobnie. Właściwie to tą mieszankę nazywa się właśnie orgonitem. Carol Croft zauważyła, że zbliżanie takiej mieszanki do ciała człowieka powoduje powiększenie jego aury. Jednak w dalszym ciągu taka mieszanka zbiera zarówno OR jak i DOR. Wtedy ktoś wpadł na genialny pomysł umieszczenia w takiej mieszance kryształu górskiego. Dałbym za to Nobla. Serio. Na pewno prędzej niż pewnemu prezydentowi zza oceanu.

Dlaczego? Bo połączenie tych trzech składników daje generator dobrego orgonu, który jest w stanie transformować negatywny DOR, którego mamy w brud, w życiodajny orgon OR. Nie dość że oczyszcza energetycznie otoczenie, co samo w sobie byłoby wspaniałym osiągnięciem, ale i zamienia to co zebrał w życiodajną energię, którą promieniuje wokół. Jeśli wokół jest czysto to też promieniuje, bo może "żywić" się zarówno energią OR jak i DOR. Genialne.




[grab.by/4SSO]

Często właśnie to połączenie trzech składników: żywicy, metalu i kryształu górskiego jest nazywane "orgonite" czyli po polsku byłoby to po prostu "orgonit". Nieco błędnie, ale jakie ma to znacznie, skoro sprzęt działa? Pod tym hasłem można znaleźć w internecie wiele informacji na temat praktycznej budowy takich "urządzeń".

Przykładowy filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=ccS70UQE0fE&feature=player_embedded

Jest też polska strona na ten temat objaśniająca składniki i sposób produkcji:
[orgone.pl/?cat=4
______________________________
 
scio me nihil scire

carpe diem bo panta rhei :-D

 
thozo
 Wysłana - 11 czerwiec 2010 19:41      [zgłoszenie naruszenia]


Edit:
Proszę o zmianę nazwy tematu na coś w stylu:

Orgonit (orgonite) - kontynuacja badać Wilhelma Reicha


Moje badania:
Generalnie postanowiłem, że skonstruuję orgonit z kryształem. Postanowiłem, że dowiem się więcej poprzez własne sprawdzanie wszystkich elementów. Po prostu nie do końca wystarcza mi instrukcja: Weż opiłki, wsadź kryształ, zalej żywicą. Potrafię wyczuwać energię kryształów, wiec mogę się zająć takim badaniem.

Z racji chwilowego braku dostępnych materiałów postanowiłem pobadać drut miedziany o długości egipskiego łokcia królewskiego, czyli 524 (+-2) mm pod kątem energii. Drut akurat miałem, został mi z remontu.

Zgodnie ze stroną:

[educate-yourself.org/dc/orgonegenindex.shtml]

Spirale z drutu o tej długości często dodaje się do urządzeń orgonitowych. Oczywiście najpierw uciąłem taki kawałek drutu. Juz w trakcie jego prostowania metodą "palcową" zauważyłem, że można w palcach poczuć delikatną energię, przyjemną.
Więc by porównać uciąłem drut o długości 635 mm by porównać. Wrażenie było inne, słabsze.

Wniosek: Drut o długości 524 mm z czymś rezonuje i wydziela przy tym miłą energię. Długość jest ważna.

Zadowolony naprodukowałem jeszcze trochę takich drutów, bo chciałem zachować ten prosty na przyszłość. Zacząłem kombinować ze Złotym Podziałem, wyginając drut we fraktal i też osiągnąłem bardzo ciekawy efekt. Założę później nowy temat na ten temat.

Kierowany intuicją owinąłem jeden z drutów na kryształ, spiralą prawoskrętną od góry do dołu, by zobaczyć jaki będzie efekt energetyczny takiego połączenia.




[grab.by/4SWk]

Jeden z moich ulubionych kryształów przestał działać po tej operacji. Znaczy przestał działać tak jak zwykł to robić do tej pory. Bez spirali mogłem używać go jak latarki, trzymając w dłoni mogłem dosłownie wysyłać energię z jego czubka w stronę w którą go skierowałem. Ze spiralą - nici z tego, nie działa. Ogólnie kryształ przestał współpracować z moim ciałem. Próby ładowania kryształu moją energią - słabo, dalej nie działa. Jednocześnie czułem, że kryształ wciąga energię z otoczenia. Pomyślałem sobie, że poczekam parę godzin, może musi się naładować albo cóś. Zostawiłem go nawet na słońcu na jakiś czas.
Po jakimś czasie, żadnych zmian. Więc poszedłem z nim na dwór zobaczyć co będzie. Tak sobie z nim łażę i dalej nic. Intuicja mówi mi, bym go położył na ziemi. Po jakimś czasie zatrzymałem się w spokojnym miejscu i ustawiłem go czubkiem do góry, właściwie to nieco go wbiłem w glebę dla stabilności. Bingo!!! Od razu to poczułem! Taka konfiguracja rozsiewa pulsacyjnie dobrą energię wokół, coś jak ma ła galaktyka albo zraszacz. Wrażenie niebieskawe. Odczucie - pozytywne, ożywcze. Wracając do domu trzymałem go w pozycji pionowej i działał.

Wniosek: dodanie spirali spowodowało znaczną zmianę w zachowaniu kryształu. Teraz trzeba go ustawić dokładnie czubkiem do góry. Promieniuje na boki. Działa niezależnie od człowieka w takim ustawieniu. Produkuje pozytywną energię.

Po powrocie do domku zapozował do zdjęcia i wylądował w doniczce obok draceny w pionowym ustawieniu, by zobaczyć co będzie dalej. Nie jest jego przeznaczeniem iść do plastiku, do tego celu użyję innego, mniejszego, ale ze spiralą może sobie trochę podziałać, to zawsze można ści ągnąć. Szczególnie intersowało mnie jego niezależne działanie. To bardzo ważne, bo naturalnie pobudzam kryształy sobą. Wiec go tak zostawiłem w doniczce i nawet o nim nie myślałem.

W międzyczasie dotarł do mnie zmywak zrobiony ze stalowego wióra z tokarki, idealny do orgonitu. Ale nie miałem jeszcze żywicy.

Następnego dnia wyciągnąłem kryształ z doniczki, by sprawdzić jaki efekt. Dobry, układ spirala - kryształ działa samodzielnie wysyłając dobrą energię. To pobudziło mnie do dalszego działania: Skoro nie chcę go ładować w plastik, to może zrobię orgonit ze stearyny ze świeczki i wiórków stalowych? To też można cofnąć, a żywicy jeszcze nie mam. Zgodnie z badaniami Reicha parafina ze świeczki jest bardzo dobrym materiałem do budowy akumulatora, więc czemu by nie spróbować?

No i spróbowałem




[grab.by/4SZ9]




[grab.by/4SZi]





[grab.by/4SZj]

W takim ustawieniu zalałem go roztopioną parafiną ze świeczki. Trochę pogmerałem patyczkiem do szaszłyków by bańki powietrza uciekły i gotowe.




[grab.by/4SZt]

Efekt końcowy, nawet ładnie wyszło. Aaaa ten czarny pojemnik to szklany świecznik.

Uwaga na pocięte wiórki, są ostre, łatwo wbijają się w skórę. Szczególnie jeśli ktoś ma małe dzieci albo zwierzaki to należy je posprzątać dokładnie z podłogi. (wiórki znaczy się ) Ja użyłem magnesu neodymowego, nie chciało mi się odkurzać. Jeszcze jedno z BHP: należy uważać by nie przegrzać parafiny, może zacząć się palić przegrzana. Do tego zbyt gorąca może spowodować pęknięciu kryształu. Przed operacją ogrzałem nieco kryształ na słońcu dla zmniejszenia różnicy temperatur.













Zmieniony przez - thozo w dniu 2010-06-11 20:08:00
_______________________________
 
scio me nihil scire

carpe diem bo panta rhei :-D
 
shefu
 Wysłana - 11 czerwiec 2010 21:21      [zgłoszenie naruszenia]


więc zastosowanie tylko i wyłącznie prozdrowotne ?
_______________________________
 
[http://www.youtube.com/watch?v=WpYeekQkAdc] Nie daj sobie wmówić ,że zło jest Dobrem.
 
thozo
 Wysłana - 12 czerwiec 2010 13:43      [zgłoszenie naruszenia]


Po wstępnych testach potwierdzam, że urządzenie które zbudowałem działa potężnie. Tworzy wokół siebie wyraźne pole zdrowej, dobrej enerii. Przyjemnie jest przebywać w jego pobliżu. Czuję jak wyrażnie pulsuje zdrową, życiową energią. Jestem zafascynowany, jak tak proste i tanie urządzenie może działać tak mocno. Dobrze mi. Nie sposób czuć się spiętym w jego pobliżu, relaks przychodzi samoistnie.
Nie będę wyciągał kryształu z parafiny. Zostaje tak jak jest. Kobita powiedziała, że jej się podoba i "może sobie stać", w sensie że na stole, bo ładny.

Niedługo będę miał żywicę i zrobię kilka modeli dokładnie wg instrukcji, z całkowicie zalanym kryształem. Zapewne zrobię niewielki model przenośny do kieszeni.

@Shefu

W sumie to nie wiem skąd taki wniosek wysnułeś...

Choć w sumie możnaby nazwać zastosowanie orgonitu z kryształem działaniem prozdrowotnym, tylko że w znacznie szerszym sensie niż zdrowie pojedynczego człowieka. Od jakości energii w otaczającym nas środowisku zależy właściwie całe nasze życie. Kiedy jakość energii jest słaba czujemy się źle, niebo jest jakieś takie brudne, głowa jest ciężka, trudno się skupić, łatwiej zachorować, łatwo się stresujemy itd. Oczywiście indywidualna odporność jest bardzo różna u różnych osób. Jednak wielu wrażliwych na jakość energii ludzi po prostu cierpi znajdując się w skażonym energetycznie środowisku. Z moich badań i obserwacji wynika, że tzw. meteopaci to w rzeczywistości energopaci. Wyczuwają nadejście nieprzyjemnej energii ok. dwóch dni ZANIM ciśnienie poleci w dół. Jak to wyjaśnić? Poprawiając jakość energii możemy pomóc takim ludziom, bo nawet jeśli przyjdzie zła pogoda, niskie ciśnienie itd. to jakość energii wokół generatora orgonu będzie na tyle dobra, że ci ludzie będą czuli się dobrze. Bo to nie pogoda pozoduje objawy. To energia atmosfery je powoduje.
Podobnie jest z przebywaniem w większym mieście, pełnym DOR. Nie trzeba być szczególnie wrażliwym, by poczuć różnicę. W mieście taki generator/transformator DOR to zbawienie. Do tego do zbudowania własnym sumptem za dosłownie kilka złotych. Kryształ górski, chyba najtrudniejszy do zdobycia z trzech składników, można kupić przez internet za powiedzmy 5zł, więcej nie będzie kosztował mały, powiedzmy 2cm, nadający się do Tower Buster, a właściwie to po prostu pasujący do foremki jaką mamy pod ręką. Żywica poliestrowa 11-30 zł za litr, starczy na mnóstwo małych orgonitków - sklepy chemiczne, z farbami, markety. Zmywak stalowy - taniocha.
Budując takie urządzenie pomagamy nie tylko sobie, ale i środowisku wokół. Ludziom, roślinom, zwierzętom, całemu ekosystemowi. Życie jako całość zależy od jakości energii.

Czyli orgonit z kryształem ma działanie prozdrowotne dla całości otaczającego nas środowiska.

Dzięki Shefu, że zadałeś to pytanie. Zastanawiałem się jak przekazać moje odczucia energii orgonitu w tym wątku. Ja to wyraźnie odczuwam. Ale co jeśli ktoś nie wierzy w energię? Wielu ludzi mówi: "Nie ma żadnej energii.", "Autosugestia.", "Nauka tego nie potwierdza."

Wiec przeszukałem neta by znaleźć odpowiedź i oto efekty wpływu geratorów orgonu. Oczywiście niektóre z nich, ale za to możliwe do powtórzenia i samodzielnego zbadania.

Testy na roślinach. Większe rośliny chodowane na poletku z generatorem orgonitowym Tower Buster, w mniejsze w sekcji bez.
Typowy Tower Buster własnej roboty. Orgonit z kryształem kwarcu wewnątrz:








[grab.by/4TF1]




[grab.by/4TF2]




[grab.by/4TF4]




[grab.by/4TF7]

Źródło:
[http://www.whale.to/b/quick.html]


Test kiełkowania. Trzy razy większy wzrost, kiedy pod pojemnikiem był generator orgonitowy Tower Buster




[grab.by/4TF9]



Na koniec najciekawsze. Marchewki można wziąć różne, zrobić zdjęcia i opublikować.

Jednak tak zamozić wodę, to już raczej trudniej...

Efekt inspekcji kryształów w urządzeniu orgonitowym Chembuster, podobnym do tego




Woda, która napadała do rurek zamarzła wyraźnie ukazując spiralny ruch energii nad kryształem wewnątrz rurki.









Źródło:
[http://www.united-mutations.org/?p=8475]

Pozdrawiam

ps. Moja jedenastoletnia kocica, osłabiona nieco po niedawnych operacjach guzów, wyraźnie polubiła pobliże generatora orgonu. Nie powiem, że nigdy nie spała na tym fotelu, ale od kiedy na stole stoi generator wyraźnie wybiera ten fotel i się relaksuje, odpoczywa i regeneruje siły. Do tej pory raczej wybierała inne miejsca, bardziej zaciszne. Teraz wyraźnie jest jej tu dobrze. Zupełnie ją rozumiem.
[grab.by/4THS]


Zmieniony przez - thozo w dniu 2010-06-12 14:52:29
_______________________________
 
scio me nihil scire

carpe diem bo panta rhei :-D
 
Cioś
Myśliciel
 Wysłana - 13 czerwiec 2010 12:18      [zgłoszenie naruszenia]


A będzie jakaś różnica jak nawinę drut na krysztale od dołu prawoskrętnie?
_______________________________
 
BEST IDEAS COME FROM SPACE
Znawca -
 
Grundman
 Wysłana - 13 czerwiec 2010 14:02      [zgłoszenie naruszenia]


Ja dodam że warto zapoznać się z wielowątkowymi pracami Reicha, a nie tylko ich wycinkiem, jakim jest orgonit. Reich to wielki wkład np. do psychologii i nauk o seksie.
Specjalista -
 
thozo
 Wysłana - 13 czerwiec 2010 15:14      [zgłoszenie naruszenia]


@Cioś
W kształcie nie będzie różnicy i nie powinno być w działaniu. To się nazywa stereometria. Akurak spirala ma to do siebie, że jeśli nawinie się ją w prawą stonę, to niezależnie czy zrobimy to od dołu czy od góry, czy obrócimy ją "do góry nogami" to ciągle będzie prawoskretna.
Dopiero odbicie w lustrze zmieniłoby ją.

Ta sama zasada dotyczy naszych dłoni, lewej i prawej.

Generalnie z wykształcenia jestem chemikiem. W chemii często rozpatruje się takie sprawy. Np. witamina C to kwas askorbinowy. Tylko że czynny, działający w organiźmie kwas to kwas L-askorbinowy czyli lewoskrętny. Kwas R-askorbinowy czyli prawoskretny nie ma żadnego działania, nie wpływa na organizm, jest po prostu wydalany. To właśnie jest stereometria.



Pozdrawiam

Zmieniony przez - thozo w dniu 2010-06-13 15:20:12
_______________________________
 
scio me nihil scire

carpe diem bo panta rhei :-D
 
KrótkiNick
 Wysłana - 13 czerwiec 2010 16:25      [zgłoszenie naruszenia]


witam,
i mam pytanie i prośbę - jesli macie jakieś prace na temat orgonu albo szerzej o pracach reicha jako doc/pdf itp to udostepnijcie proszę, bo temat bardzo ciekawy
 
thozo
 Wysłana - 13 czerwiec 2010 22:10      [zgłoszenie naruszenia]


[http://www.scribd.com/doc/27729274/ORGON-OCEAN-ENERGII-KOSMICZNEJ]

W pierwszym poście było, ale mogło zaginąć w morzu literek, więc wklejam jeszcze raz. Takie podsumowanie.
_______________________________
 
scio me nihil scire

carpe diem bo panta rhei :-D
 
Redondinho
 Wysłana - 14 czerwiec 2010 18:54      [zgłoszenie naruszenia]


Witam, mam pytanie, mianowicie - czy jak zostawię w pobliżu tego "kryształu" pieniądze, to nominał też się zwiększy ? :D :D

A teraz na poważnie ;) Generalizując - jest to prosta figurka z żywicy, kryształu górskiego i opiłków metalu, która emituje "energię" ? I niby wyczuwalną przez nasz organizm czy tylko po prostu jest jak z feng-shui że uważamy że czujemy się lepiej bo ustawimy coś tak i tak (podobnie jak z tym tyle że zrobimy sobie magiczny kryształ) ?

I jak z proporcjami ? Im większy tym energie wyraźniejsza i mocniejsza ? Czy może też zależy od tego czy zrobimy kulkę czy piramidkę ? I co gdybyśmy zastosowali inne kryształy jak np diament, grafit, kwarc czy inne ? Albo dodalibyśmy ich więcej.

Trochę pytań pozadawałem ale jestem z reguły sceptyczny i w sprawach "wiary" wymagający ;) :P
_______________________________
 
"UWAGA ! ŻYCIE GROZI ŚMIERCIĄ !"
 
thozo
 Wysłana - 15 czerwiec 2010 00:00      [zgłoszenie naruszenia]



Chodzi o wyraźnie wyczuwalną energię. W innym przypadku nie zakładałbym tego tematu i myślę, że jasno przedstawiłem swoje pod tym względem stanowisko.
Przedstawione zdjęcia, szczególnie te z lodem wskazują, że raczej tu nie chodzi o autosugestię tylko realny wpływ nawet bezpośrednio na materię - w tym przypadku wodę przechodzącą przemianę fazową w lód.
Całkowicie rozumiem sceptycyzm i nie jest moim celem debata na ten temat. Żyję pośród ludzi już dobrych parę lat i wiem co generalnie myślą na podobne tematy. Co wcale nie znaczy, że orgonit nie działa. To, że większość ludzi nie spogląda w niebo i nie potrafi wskazać Gwiazdy Polarnej, nie znaczy wcale, że ona nie istnieje.

Jeśli chodzi o proporcje i inne skłądniki dobrze jest zajrzeć na prezentowaną już stronę:
[educate-yourself.org/dc/orgonegenindex.shtml]
Generalnie musi być kryształ górski i moim zdaniem powinien być skierowany jak najdokładniej czubkiem do góry. Bez kryształu górskiego urządzenie nie będzie działało poprawnie. Inne minerały są opcjonalne. Podobnie jak spirale z drutu. Można to znaleźć w internecie. Rozmiar ma znaczenie, ale trudno mi odpowiedzieć jak bardzo i jaki ma dokładnie wpływ. Nie chciałbym tu zbytnio dywagować. Wolę praktyczne podejście i jeśli sam coś odkryję budując nowe urządzenia lub obserwując zachowanie już zbudowanego to opiszę tutaj.

Co do "robienia magicznego kryształu" to raczej jest tak, że one już są zbudowane przez naturę, mówi się, że nawet miliony lat temu, my możemy je jedynie uruchomić i poznać.
Więcej tutaj:
[forumzn.katalogi.pl/Potęga_Kryształu-t8584.html]

Pozdrawiam









Zmieniony przez - thozo w dniu 2010-06-15 00:03:02
_______________________________
 
scio me nihil scire

carpe diem bo panta rhei :-D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz