Ziemia opleciona jest siecią energetycznych linii - czymś w rodzaju działającego na zasadzie telepatii Internetu.
Są miejsca na Ziemi, które promieniują dziwną energią. Tam chory organizm szybciej wraca do zdrowia, tam umysł człowieka łatwiej się może połączyć z Najwyższym. To znane od tysiącleci miejsca mocy, czyli punkty energetyczne Ziemi. Wiadomo, że owe punkty połączone są ze sobą liniami geomantycznymi. Badania naukowe obalają pogląd, że Ziemia jest jedynie martwym kawałkiem skały wirującym w kosmicznej przestrzeni.
W 1974 r. trzej rosyjscy uczeni: Gonczarow, Makarow i Morozow wysunęli hipotezę, że struktura kuli ziemskiej przypomina strukturę kryształu, oraz że, podobnie jak w krysztale, istnieje na naszej planecie rodzaj symetrycznej sieci z aktywnymi węzłami. Gonczarow połączył liniami na mapie świata miejsca, gdzie zrodziły się najstarsze cywilizacje. Okazało się, że linie utworzyły sieć regularnych pięciokątów. Tak więc na przykład piramidy w Gizie, Mohendżo Daro w Indiach, Wyspa Wielkanocna, centrum kultowe Inków Machu Picchu w Peru i inne święte miejsca znalazły się na wierzchołkach pięciokątów bądź w ich geometrycznym środku.
Wspomniani badacze skonstruowali model kuli ziemskiej w postaci bryły składającej się z 12 pięciobocznych płaszczyzn (dodekaedru), a później także wielościanu zbudowanego z 20 trójkątów (ikosaedru). Kolejnego niezwykłego odkrycia dokonali po przyłożeniu obu modeli do mapy Ziemi. Stwierdzono bowiem, że krawędzie dodekaedru pokrywają się z pasmami gór i rozpadlin oceanicznych na mapie. Te natomiast grzbiety górskie i uskoki, które się z krawędziami dodekaedru nie pokrywają, przylegają do krawędzi ikosaedru.
Mało tego, z węzłami obu sieci pokrywają się miejsca, gdzie jest największe i najmniejsze ciśnienie atmosferyczne na Ziemi, gdzie zrywają się huragany i gdzie występują anomalie pogodowe, pasy złóż rudonośnych i roponośnych. Okazało się też, że stałe wiatry na Ziemi wieją najczęściej wzdłuż linii tych sieci. Współczesne zdjęcia satelitarne zdają się potwierdzać odważną koncepcję Gonczarowa, Makarowa i Morozowa, dzięki której można wytłumaczyć również zjawisko istnienia centrów energetycznych Ziemi. Koncepcję tę potwierdzają także wyniki badań amerykańskich geofizyków, Ronalda E. Cohena i Larsa Stixrude, świadczące o tym, że żelazne jądro naszej planety ma strukturę kryształu (jądro jest w stanie stałym, gdyż panujące we wnętrzu Ziemi potężne ciśnienie nie pozwala żelazu - mimo panującej tam wysokiej temperatury - przejść w stan płynny). Czyżby ogromny kryształ tworzący jądro Ziemi w jakiś sposób wpływał na to, co się dzieje na jej powierzchni?
Zagubiona wiedza naszych przodków
Na podstawie hipotezy rosyjskich uczonych Amerykanin, prof. Becker-Hagens, stworzył koncepcję geomantycznej sieci planetarnej. Oplatać ma ona całą kulę ziemską, łącząc jej aktywne punkty. W oczkach sieci głównej istnieć mają mniejsze układy promieniowań liniowych.
O istnieniu wielkiej i małej sieci energetycznej musieli wiedzieć nasi przodkowie, gdyż właśnie w punktach węzłowych owych sieci - w tzw. miejscach mocy - wznosili świątynie. Zdawali sobie sprawę, że pulsująca w takim miejscu energia jest dla człowieka korzystna, pomaga mu też w kontakcie z wyższym wymiarem naszej rzeczywistości. Wiedzieli również, że miejsca mocy są ze sobą połączone ciągnącymi się niekiedy nawet setki kilometrów pasmami linii promieniowania geomantycznego, określanymi przez radiestetów angielskim terminem ley lines.
Ley lines oplatają całą kulę ziemską i stanowią rodzaj niewidzialnego systemu energetycznego naszej planety. W latach dwudziestych naszego wieku angielski fotograf Alfred Watkins zauważył, że wiele miejsc kultu w Anglii położonych jest wzdłuż linii prostej. Potwierdziły to późniejsze studia geodezyjne. Powstały mapy sieci tego rodzaju połączeń na terenie całej Wielkiej Brytanii. To właśnie te linie nazwano ley lines. Termin ten przyjął się później dla oznaczenia liniowego promieniowania łączącego miejsca mocy. Okazało się też, że ley lines można badać metodami radiestezyjnymi!
Szerokość linii geomantycznej, czyli pasma promieniowania stymulującego, wynosi zazwyczaj od kilku do kilkudziesięciu metrów. Najpotężniejsze z ley lines oplatają całą kulę ziemską. Przebiegają one przez tak ważne miejsca mocy, jak Wielka Piramida w Gizie czy kamienny krąg Stonehenge. Istnieją także linie geomantyczne łączące tylko kilka miejsc mocy na terenie jednego kraju oraz geomantyczne linie lokalne.
Wzdłuż linii geomantycznych obserwuje się często przeloty niezidentyfikowanych obiektów latających. Ufolodzy powiadają, że ley lines stanowią ważny element w systemie nawigacyjnym takich obiektów, a być może subtelna energia linii geomantycznych wykorzystywana jest nawet do napędzania silników UFO. Ale to całkiem inna historia.
Wielka Piramida - wzmacniacz planetarnej energii
Najsilniejsze strumienie energetyczne wychodzą z węzła znajdującego się pod Wielką Piramidą w Gizie, która dzięki swemu kształtowi i wymiarom działa jak wielki wzmacniacz promieniowania geomantycznego. Tak twierdzi polski radiesteta i publicysta Leszek Matela, który od 1984 r. prowadzi badania linii geomantycznych w różnych częściach świata. Dokonywał również pomiarów w Gizie.
Linie geomantyczne wychodzące z Wielkiej Piramidy przechodzą przez najważniejsze miejsca kultu na Ziemi. Okazało się, że z Wielkiej Piramidy wychodzi aż 10 ley lines. To właśnie one stanowią osnowę systemu energetycznego naszej planety: przenoszą subtelne energie na duże odległości, łącząc ważne miejsca kultu na całej kuli ziemskiej. Z kolei z tych miejsc rozchodzą się inne ley lines, które tworzą cały zamknięty układ linii geomantycznych.
Leszek Matela przeprowadził w Gizie badania głównych linii krzyżujących się w Wielkiej Piramidzie. Zmierzył kąty, pod jakimi wychodzą one z piramidy, a następnie za pomocą teleradiestezji oraz metod geodezyjnych zaznaczył przebieg poszczególnych linii na mapach. W ten sposób po raz pierwszy udało się ustalić przebieg linii promieniowania geomantycznego wychodzących z Wielkiej Piramidy.
Ciekawe, że wiele punktów, przez które przechodzą ley lines z Gizy, to nie tylko ważne ośrodki kultu, ale również miejsca, które odegrały ważną rolę w rozwoju ludzkości.
Według Leszka Mateli to właśnie za pomocą owych linii potomkowie legendarnej cywilizacji atlantydzkiej, korzystając z mocy Wielkiej Piramidy, pobudzali rozwój gatunku ludzkiego na całym świecie.
Ley lines to jak gdyby sieć Internetu powstała przed tysiącami lat. Tą drogą odbywał się bezpośredni przekaz wiedzy i inspiracji twórczej nawet do najodleglejszych rejonów kuli ziemskiej. Wystarczyło, aby ludzie będący na odpowiednim poziomie rozwoju wewnętrznego osiedlili się w miejscach mocy znajdujących się na liniach geomantycznych. Przebywając tam, byli niejako samoistnie inicjowani w wiedzę natury, nagle doznawali olśnień, dokonywali genialnych i wiekopomnych odkryć służących dobru ludzkości.
Leszek Matela bada linie geomantyczne wychodzące z piramidy Cheopsa.
Zbudowany przed 200 laty grobowiec w kształcie piramidy w Rapie. Bo jak inaczej wyjaśnić fakt istnienia wielkich piramid czy podobnych do siebie budowli megalitycznych w różnych zakątkach naszego globu? Jak wyjaśnić fakt, że wiele religii czy kultur powstałych w różnych miejscach na naszej planecie opartych jest na podobnych zasadach? Naukowcy twierdzą, z całą stanowczością, że ludy zamieszkujące przed tysiącami lat różne kontynenty nie mogły się ze sobą kontaktować. A przecież owe zaskakujące podobieństwa istnieją!
Jedynym wytłumaczeniem tego fenomeu może być właśnie istnienie linii geomantycznych, za pomocą których odbywał się przekaz informacji. Ludzie różnych ras i kultur wpadali na podobne pomysły. W swoich świątyniach odbierali medialne przekazy napływające poprzez ley lines z Wielkiej Piramidy. Aby wzmocnić odbierane sygnały, budowano piramidy w różnych zakątkach świata, na przykład na terenie dzisiejszego Meksyku, Peru, Chin czy Sudanu. Piramidy powstawały też w Europie na liniach geomantycznych wychodzących z Gizy. Należy do nich piramida w Karlsruhe w Niemczech (linia 1) czy grobowiec w kształcie piramidy w Rapie koło Gołdapi (linia 2).
Powszechna sieć mocy
To właśnie druga linia geomantyczna wychodząca z piramidy w Gizie przechodzi przez nasz kraj. Leszek Matela nazywa ją linią bantu-słowiańską ze względu na to, że łączy ona narody słowiańskie i afrykańskie z Wielką Piramidą. Biegnąc z Gizy w kierunku południowo-wschodnim, strumień energii przechodzi przez monumentalny kompleks świątynny w Karnaku w Egipcie. Na swojej drodze napotyka też m.in. Merowe w Sudanie (gdzie również budowano piramidy) oraz Kerenyagę w Kenii (święta góra plemienia Bantu) i zmierza dalej w stronę miejsc kultu na Madagaskarze. Zdążając w kierunku północno-zachodnim, ogarnia swoim wpływem starożytne miasta w obecnej Turcji: Xanthos i Hierapolis, Madarę i Bołgarską Poljanę (zespół budowli neolitycznych) w Bułgarii, Monastrica Voronet i inne klasztory w rumuńskich Karpatach, Jabłeczną nad Bugiem (najstarszy klasztor prawosławny na ziemiach polskich) Grabarkę koło Siemiatycz (największe centrum pielgrzymkowe polskiego prawosławia), Tykocin koło Białegostoku, Rapę niedaleko Gołdapi (grobowiec w kształcie piramidy) i Birkę w Szwecji (centrum Wikingów).
Sieć krystaliczna Ziemi wg. hipotezy rosyjskich naukowców.
Przebieg planetarnej sieci energetycznej na terenie Europy wg. Beckera-Hagensa. Inne ważne miejsca na świecie połączone głównymi liniami geomantycznymi z Wielką Piramidą to np. Eleusis (miejsce słynnych misteriów greckich), Kijów (Ławra Kijowsko-Pieczerska), Wyspa Wielkanocna z jej słynnymi kamiennymi posągami, święte miejsca Dogonów, płaskowyż Nazca ze słynnymi gigantycznymi rysunkami, Machu Picchu, azteckie miasto bogów Teotihuacan w Meksyku (słynne Piramidy Słońca i Księżyca), Jerozolima, Babilon, złota świątynia w Amritsar w Indiach (centrum kultowe Sikhów), TŐai-Szan i Fuji (najświętsze góry Chin i Japonii), Lhasa (centrum buddyzmu lamajskiego), Mohendżo Daro (kolebka cywilizacji indyjskiej), Benares (najważniejsze centrum hinduizmu), Hagar Qim na Malcie (zespół świątyń neolitycznych), góra Synaj, Carnac we Francji (słynne budowle megalityczne), Rzym oraz Fajstos (starożytny pałac minojski i centrum kultowe na Krecie).
Jedna z linii przebiega również przez słynny Trójkąt Bermudzki. Linia nr 10 ogarnia swoim wpływem Ayers Rock i Olgas w Australii, będące głównymi miejscami kultowymi aborygenów. Dla pierwotnych mieszkańców Australii linie geomantyczne odgrywały szczególną rolę. Stanowiły one bowiem podstawę systemu orientacji przestrzennej na pustyniach. Aborygeni nazywali je liniami pieśni. Czuli się cząstką przyrody i znakomicie wyczuwali niewidzialne strumienie energetyczne. Podróżując, śpiewali pieśni przodków, aby osiągnąć stan wyższej świadomości i dzięki temu zlokalizować przebieg linii prowadzących do źródeł i miejsc mocy rozsianych po całej Australii.
Już samo rozłożenie linii promieniowania geomantycznego wskazuje, jak ważną rolę w dziejach naszej planety ma Wielka Piramida w Gizie. Energie generowane z miejsca, w którym ją zbudowano, docierają do większości najważniejszych dla rozwoju ludzkości ośrodków. W centrach położonych wzdłuż wspomnianych ley lines albo już odnaleziono, albo w przyszłości zostaną odnalezione ślady cywilizacji atlantydzkiej.
Polska w energetycznej sieci
Także Polska opleciona jest siecią linii geomantycznych. Siedem takich linii krzyżuje się na Wawelu, miejscu największej mocy w naszym kraju. Jedna z tych linii, nazwana przez Leszka Matelę linią jerozolimską, ma szczególnie dużą moc. Przebiega ona w kierunku północno-zachodnim przez Częstochowę (Jasna Góra), Gniezno (katedra), duńską wyspę Bornholm (obiekty kultowe Burgundów i Normanów) i dalej przez tereny Szwecji. Z kolei w kierunku południowo-wschodnim przez Starą Zagorę w Bułgarii (dawny tracki ośrodek kultowy) aż do Jerozolimy. Inne ley lines łączą Wawel m.in. z Rzymem, Wilnem, Wadowicami, Mariazell, Lourdes czy Stonehenge. Wawel połączony jest również liniami promieniowania z innymi miejscami mocy na terenie Krakowa, takimi jak na przykład Kopiec Krakusa czy Kościół Mariacki.
Ważne miejsca mocy znajdują się zawsze na skrzyżowaniu kilku linii geomantycznych i tak np. w Kamiennych Kręgach w Odrach koło Czerska krzyżuje się 5 takich linii, podobnie jak na górze Ślęża. Miejsca mocy o mniejszym znaczeniu leżą, jeśli nie na skrzyżowaniu dwóch ley lines, to przynajmniej na pojedynczej linii. Leszek Matela opisuje je szczegółowo w swojej książce "Geomancja".
Z pewnością przebieg linii promieniowania geomantycznego ma znaczenie nie tylko dla badania przeszłości, ale i przyszłości. Subtelna energia duchowa generowana wzdłuż ley lines powinna być wykorzystana dla dobra ludzkości. Lokalizacja znaczących centrów kulturotwórczych i religijnych w zasięgu oddziaływania tych linii może, jak wykazują doświadczenia, przynieść nam wiele pożytku.
Tutaj można ściągnąć nakładkę na google earth aby samemu sprawdzać gdzie są miejsca mocy - w których najczęściej znajdujemy albo starożytne budowle albo masońskie obeliski i inne dziwadła
Oto tekst z witryny Google earth.
Summary
This is a quick write-up of my ongoing research into the earth grid. Skip to the next section if you wish to bypass my technical speculation on the nature of gridpoints.Within the spherical center of large masses is a neutral center. John Keely worked extensively with the vibrational neutral centers of resonating masses. I define the neutral center as a point at which the gravitational field sums to zero but gravitational potential is quite high. If sufficiently high, time slows to a crawl and becomes imaginary, meaning spacetime breaks down and opens a window into other dimensions and densities. The Cassiopaeans said the centers of stars and planets are windows.
Neutral centers can be created electromagnetically via radially converging or diverging electric current pulses, spherical standing waves in piezoelectric materials, or via the radial null vectors of large masses as described above.
The earth’s own neutral center is a dimensional window that vibrates at frequencies resonant with the earth’s own spherical harmonics. I’m not certain whether these spherical harmonics correlate to mechanical, electromagnetic, or gravitational vibrations. Whatever the case, standing waves are set up that create equally spaced node and antinodal points on earth’s surface. These points are spaced in various configurations matching the Platonic solids: tetrahedron, octahedron, cube, icosahedron, and dodecahedron.
These standing waves pull from the central dimensional window multiple vortical conduits. Unlike a neutral center which has a null point in the middle of a sphere, these vortical conduits have a null axis inside a tubular vortex. They pierce the earth’s surface at the aforementioned node or antinode points.
Thus, there are dimensional window points spaced equally apart on the earth’s surface – these are the primary earth grid points and correspond to the vertices of the Platonic solids. Their electromagnetic configuration includes little if any magnetic, electric, or gravitational components except in special circumstances at special times. Their primary electromagnetic structure consists of potential fields, both magnetic, electric, and gravitational potential, which are not easily detectable.
Based on calculations, one possible magnetic profile of such a conduit should consist of circular magnetic fields that are weakest at the center and increase in magnitude with distance from the center, a vector plot looking similar to how wheat is laid down in crop circles. This is exactly the reverse of how ordinary magnetic fields behave, which drop off with distance instead. This “reverse magnetism” was hinted by the annotators of the book Case for the UFO in regards to gridpoints.
Safe to say, specialized instruments are needed to detect these gridpoints. Such conduits may, however, alter the dynamic characteristics of oscillating electric and magnetic fields brought into them, so a device that can measure displacement current would suffice.
Platonic Grids
So assuming the earth grid network is distributed like the corners of Platonic solids, plotting the grid would require placing each solid within the globe, aligning one vertex to a chosen geographic location and rotating the rest of the vertices to find all other points. There may be other grids, but here I’m dealing solely with the Platonic grid.Richard Hoagland has investigating the tetrahedral model. Placed within the earth, a tetrahedron with vertex at the north pole has the other three points touching 19.47 degrees south of the equator, and an inverted tetrahedron will have base vertices touching 19.47 degrees north, which falls right on the Hawaiian islands on earth and the Big Red Spot on Jupiter. But the other four Platonic solids are just as important.
The Becker-Hagens Grid incoporates both the Platonic solids and the hexakis icosahedron to create a grid of 62 points. It is worth reading the work of Becker and Hagens as they delved deeply into the historical backup for such a grid. A decent article in PDF format can be downloaded here .
There is an interesting map drawn by Admiral Piri Reis in 1513, assembled from fragments of other maps known at the time. These maps were anomalously advanced and probably put together from maps dating back to the first several millennia after the Great Flood.
I realized the map showed a grid system that conformed precisely to a dodecahedral configuration overlayed upon the globe. So it seems the ancients were well aware of the earth grid and Platonic solids correspondence — most likely it used to be standard knowledge.
Computer Program
Now, to test the theory it would be necessary to create a computer program that could calculate the latitude and longitude coordinates of all Platonic solid vertices within the earth given a set of lock coordinates and bearing or rotation angle around that point.Thus I created a couple scripts written in Python that would produce a list of coordinates that could then be plotted in Google Earth. Here is what the dodecahedron grid looks like:
To run them, some quick instructions:
How To Generate the Platonic Grid using Python
1. Install Google Earth. Broadband recommended.2. Install Python, a programming language
3. Download the zip file containing
a) GoogleEarth_bearing.py
b) GoogleEarth_coord.py
4. From the Python folder, run IDLE and open one of the above scripts. It will appear in a separate editor window.
5. Hit F5 from the editor window to run the script, or
go to Run -> Run Module
Input prompts and possible values are as follows:
Shape? tetrahedron, cube, octahedron, icosahedron, dodecahedron, beckerhagens
Latitude? latitude of the locking coordinate (negative for S)
Longitude? longitude of locking coordinate (negative for W)
Bearing? angle in degrees from true north, sets how grid is rotated around locking coordinate
Instead of bearing, the script GoogleEarth_coord.py will ask for header coordinates, the point toward which the grid will be rotated. It calculates the bearing angle for you.
6. Locate the output file (ends with .kml) and open it with Google Earth.
Recently (November 2007) I created a web interface to allow generation of these files through your web browser. See the very beginning of this article for details.
Test Grids
Where to look? Starting with the Piri Reis map, one can get a pretty nice match using the Becker-Hagens grid. After playing around with the scripts, aligning various grids to various major landmarks including the Great Pyramids, I recalled an interesting passage from Umberto Eco’s book Foucault’s Pendulum:Now we had the entire modern age filled with industrious moles tunneling through the earth, spying on the planet from below. But there had to be something else, another venture the Baconians had set in motion, whose results, whose stages were before everyone’s eyes, though no one had noticed them…The ground had been punctured and the deep strata tested, but the Celts and the Templars had not confined themselves to digging wells; they had planted their stations and aimed them straight to the heavens, to communicate from megalith to megalith, and to catch the influences of the stars.
The idea came to Belbo during a night of insomnia. He leaned out the window and saw in the distance, above the roofs of Milan, the lights of the steel tower of the Italian Radio, the great city antenna. A moderate, prudent Babel. And he understood. “The Eiffel Tower,” he said to us the next morning. “Why didn’t we think of it before? The metal megalith, the menhir of the last Celts, the hollow spire taller than all Gothic spires. What need did Paris have of this useless monument? It’s the celestial probe, the antenna that collects information from every hermetic valve stuck into the planet’s crust: the statues of Easter Island; Machu Picchu; the Statue of Liberty, conceived first by the initiate Lafayette; the obelisk of Luxor; the highest tower of Tomar; the Colossus of Rhodes, which still transmits from the depths of a harbor that no one can find; the temples of the Brahman jungle; the turrets of the Great Wall; the top of Ayers Rock; the spires of Strasbourg, which so delighted the initiate Goethe; the faces of Mount Rushmore — how much the initiate Hitchcock understood! — and the TV antenna of the Empire State Building. And tell me to what empire this creation of American initiates refers if not the empire of Rudolf of Prague! The Eiffel Tower picks up signals from underground and compares them with what comes from the sky. And who is it who gave us the first, terrifying movie image of the Tour Eiffel? Rene Clair, in Paris qui dort. Rene Clair, R.C.”
The entire history of science had to be reread. Even the space race became comprehensible, with those crazy satellites that did nothing but photograph the crust of the globe to localize invisible tensions, submarine tides, currents of warmer air. And speak among themselves, speak to the Tower, to Stonehenge….Check out the book, it’s interesting and stocked with clues and secrets hidden in plain sight for those with eyes to see. Basic plot revolves around three intellectuals stumbling upon a Templar conspiracy to jack into the earth grid and thereby attain ultimate power, a conspiracy initiated six hundred years ago and awaiting a time when technology would be sufficient to make use of these gridpoints.
That the Eiffel Tower might be on a grid point seems logical, and with the Python scripts wouldn’t take much time to test. Inputs were as follows:
Shape? dodecahedron
Latitude of lock coordinate? 48.858209
Longitude of lock coordinate? 2.294359
Bearing? 0
Bingo! With one dodecahedron vertex on Paris, the other grid points aligned with the North and South poles, the two major Piri Reis map gridpoints, the Hawaiian Islands, and Mecca. The chances of this are pretty slim, so I would say with certainty that Paris was intentionally built on a major gridpoint. Here is the output:
Click here for map comparisons (this compares the Piri Reis map to a simpler plot created with PhiGrid instead of Google Earth because for this illustration it makes the points easier to see. The PhiGrid website is gone, but here is a copy of the PhiGrid software). You can download the KML showing a dodecahedron grid aligned to Paris and open it with Google Earth to see for yourself. The Becker-Hagens grid aligned to Paris may also be downloaded.
The calculated coordinates are close enough for horseshoes, off just a little perhaps due to either the rotational pole having wandered slightly or the calculations not taking into account the earth being a slightly oblate spheroid — most likely both.
The one shortcoming of the Becker-Hagens grid is that it has only one alignment. Perhaps there are other alignments. Before the Great Flood, the earth’s pole was located somewhere in middle to northern Hudson Bay, so the earth grid back then was aligned differently. In fact, it could wander over a period of several hundred or thousand years after a major pole shift before it settles into its stable configuration we know today. Different ancients sites built at different times may therefore be aligned to different grids due to the shifting grid alignment with shifting rotational pole orientation.
The ancients, if they were aware of these grids, would need a flexible way of calculating what gridpoints at one period in time correspond with gridpoints at another period in time — in fact, in the Becker-Hagens article linked above there is mention of a globe contraption with an adjustible grid cage over a sphere:
So Paris is on the grid. Perhaps other major landmarks are located on other grids. These other grids could be other Platonic shapes or perhaps the same shape but different alignment.
Whatever the case, once the gridpoints are known the next question is when do they activate, if ever? My hypothesis is that astrological alignments answer this question. In the end, one computer program should be able to plot all the gridpoints and what times they activate. Something like this was discussed in the Time Vector Field Chronicles.
This would have use in tracking ritualistic and extraterrestrial activity, and later to be coupled with technology allowing teleportation, reality engineering, healing, free energy, and antigravity.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz