niedziela, 15 kwietnia 2012

Szyszynka w mózgu

s18.postimage.org/xa4p7t70l/Szyszynka.jpg

Szyszynka - jeden z gruczołów wydzielania wewnętrznego, leżący pomiędzy wzgórkami górnymi blaszki pokrywy. Gruczoł znajduje się w zagłębieniu, pod blaszką czworaczą, kontaktując się z kresomózgowiem szypułą szyszynki. Ma stosunkowo niewielkie rozmiary - długość 5-8 mm, a szerokość 3-5 mm.

Powstała z międzymózgowia już u niektórych bezżuchwowców zastępując w całości zadania oka ciemieniowego.

Komórki szyszynki - pinealocyty - produkują tzw. hormon snu, czyli melatoninę. Melatonina i jej pochodne metabolity są wydzielane do płynu mózgowo - rdzeniowego i do krwi. Jego wydzielanie jest ściśle związane z bodźcami świetlnymi - ich obecność hamuje produkcję tego hormonu. U ssaków wywiera także hamujący wpływ na wydzielanie hormonów gonadotropowych, zapobiegając przedwczesnemu dojrzewaniu płciowemu. Czynność wydzielnicza szyszynki przebiega zgodnie z dobowym rytmem zmian oświetlenia i zapewne wpływa na rytmiczność różnych funkcji fizjologicznych. Hormonalnie czynne guzy nowotworowe przysadki powodują przedwczesne dojrzewanie płciowe.

U ryb, płazów oraz gadów impulsy docierają do szyszynki bezpośrednio przez kości czaszki, które częściowo przepuszczają światło. U ssaków wydzielanie szyszynki kontrolowane jest przez impulsy wysyłane przez siatkówkę oka. Impulsy te są przekazywane przez tylną część podwzgórza, pień mózgu i rdzeń kręgowy do zwoju szyjnego górnego. Neurony tego zwoju kontrolują wydzielanie hormonu przez szyszynkę.

Zaburzenia w pracy tego gruczołu powodują zachwianie rytmu dobowego oraz w dłuższym okresie zaburzenia w rozwoju gonad.

s16.postimage.org/6449joofl/Szyszynka2.jpg

Źródło: WikiPedia.org
 

Kokain
Zacznę od tego , że szyszynka jest jednym z najczęściej powtarzanych elementów nazwijmy to "zdobniczych" w sztuce praktycznie wszystkich kultur i religii świata.

Wrzucę tutaj wiele zdjęć, na każdym z nich widnieje SZYSZKA. Zwróćcie uwagę na rozpiętość kultur, religii i czasu w historii człowieka.


0.tqn.com/d/ancienthistory/1/0/W/W/2/handofsabazius_800.jpg
Kult Dionizosa

www.richardcassaro.com/wp-content/uploads/2011/01/Angkor-Wat-Antithetical.jpg
Kambodża

www.richardcassaro.com/wp-content/uploads/2011/01/Pine-Cone-Symbolism-Pigna.jpg
Watykan

www.richardcassaro.com/wp-content/uploads/2011/01/Staff-of-Osiris-Egyptian.jpg
Laska Ozyrysa 1700pne

www.richardcassaro.com/wp-content/uploads/2011/01/Pine-Cone-Ancient-images.jpg
Sumeryjski Marduk i znowu Dionizos

www.richardcassaro.com/wp-content/uploads/2011/01/Pine-Cone-Ancient-images-2.jpg
Niemcy, Włochy i szyszka ku porówaniu Smile

www.richardcassaro.com/wp-content/uploads/2011/01/Third-Eye-Buddha-300x227.jpg
Budda

www.richardcassaro.com/wp-content/uploads/2011/01/Masonic-Pine-Cone-Caduceus.jpg
Kaduceusz, NY

www.richardcassaro.com/wp-content/uploads/2011/01/Hitlers-Desk-Pine-Cone.jpg
Biurko Hitlera Shock

no i to

home.timeframe-tv.com/wp-content/uploads/2009/12/08.jpg

I tak dalej, jeśli chcecie poszukać sobie więcej- Quetzalcoatl, Shiva kamień benben egipt, kamień omphalos Grecja, kamień baetyl Rzym...

Generalnie, we wszystkich kulturach szyszynka opisywana jest jako organ odpowiedzialny za bezpośrednie utrzymywanie kontaktu z wyższą jaźnią, boską obecnością lub istotami z innych wymiarów.

Rudolf Steiner pisał o niej jakoby zawierała "wodę życia" lub "eliksir nieśmiertelności". Edgar Cayce mawiał, że jest to punkt w którym dusza "zaczepiona jest " o ciało.

Z medycznego punktu widzenia, do całkiem niedawna szyszynka stanowiła "wyrostek robaczkowy" mózgu. Nie wiadomo do czego służyła i jedyne jej zastosowanie miało miejsce kiedy poszukiwano w mózgu guza. Szyszynka skalcyfikowana pokazywała się na skanie jako biały punkt, którego najmniejsze przesunięcia względem osi mózgu wskazywały na nacisk od strony niewidocznych na skanie zmian.


U ludzi jednak szyszynka znajduje się głęboko w mózgu, gdzie teoretycznie światło nie dociera. Po badaniach szyszynki stwierdzono, że jej wewnętrzna powierzchnia wyściełana jest komórkami fotoczułymi, takimi jak w na siatkówce oka. Stwierdzono również, że pewne białka obecne w szyszynce wskazują na to, że w jej wnętrzu może dochodzić do "pewnych zjawisk świetlnych".

CDN. )
 

asuan
ok. ale czy ktoś z was przeczytał o tym , że szyszynka to to samo mniej więcej co oko ciemieniowe u gadów? (np. hatteria) , bo to co zostało u nas w mózgach jest dokładnie pozostałością na drodze ewolucji , waśnie tego czegoś, jak znajdę chwilę to wam przepisze całą strukturę budowy szyszynki i umiejscowienia u człowieka z anatomii - podręcznika dla studentów medycyny .Niestety naukowcy nadal nie wiedza do czego oprócz wytwarzania melatoniny ten gruczoł służy. jedyne co wiedzą na pewno to to , że wraz z rozwojem płodu rośnie , a potem już nie , może służy do komunikacji w okresie embrionalnym z matką?( takie odbieranie emocji itd.) po za tym ,w okresie embrionalnym ilość światła docierająca do dziecka jest prawie znikoma, s koro reaguje na natężenia światła , to być może dlatego , po porodzie następuje zaburzenie funkcji pierwotnej , której nie znamy?Takie moje rozważanie, wiec żeby nie zakłócić rozwoju , może potrzebna jest ciemność dlatego też aktywuje się podczas naszego snu , bo mamy zamknięte oczy ?
Naucz się postrzegać i doświadczać świat swoimi oczami , a nie oczami i przekonaniami innych , wyjdź po za obowiązujące schematy i wzorce , a dostrzeżesz dużo więcej niż nawet oczekujesz..... asuan..
 

alfred35
Poniweaż Wibi zablokował poprzedni temat, a kokain wszedł na temat samego człowieka, w tym temacie chciałbym zabrać głos.
Nie tak dawno miałem przyjaciela lekarza, który bardzo częśto brał udział w sekcjach zwłok, a szczególną uwagę poświęcał głowie. Opowiadał mi - na ten temat - bardzo wiele, muszę powiedzieć że jeżyły mi się włosy na głowie od opowiećci co w niej jest. Szczególnie duzo usłyszałem na temat szszynki - mówił - to jest swiadomość i dusza człowieka, a zwłaszcza jej zawartośc, jest to sterownik naszych odczuć i poczynań. Jest łącznikiem zewnętrzych bodżców i przekażnikiem tych bodżców do do muzgu. Plyn wewnętrzny to 3/4 tablicy Mendelejewa z przewagą żelaza, jest producentem wielu składników niezbędnych do życia jak DMT czy melatonina, i wiele innych o których nie mamy jeszcze pojęcia - to są jego słowa, bowiem niezależnie od lekarza był dobrym chemikiem.
Zgodnie z teorią Srtassmana właśnie DMT moze powodować, że mamy wizje czy też "pływanie w czasie i przestrzeni" Czas dla świadomości właściwie nie istnieje, jest niejako pojęciem względnym, niezależnym od od rzeczywistości fizycznej. Przecież wszystko co się działo i dzieje jest zapisane w stożku czasu, nie ma bowiem takiej możliwości, aby rzeczy się dziejące teraz, czy wcześniej jak i póżniej znikneły z czasoprzestrzeni, wszystko jest zapisane i mozemy do tego zapisu powrócić - do takiej mozliwości dojdziemy?
Ale wracam do szyszynki - ciekawość zagadnienia spowodowała, ze brałem udział w takiej sekcji, ogólna była drastyczna - nie wytrzymałem, natomiast szyszynkę obejrzałem pod mikroskopem - jest jak ziarenko ryżu, ksztaltem przypomina pidamidkę, po nakłuciu wylało sie troszeczkę płynu, zważywszy że jej ciężar nie przekracza 0.5 grama. przyjaciel mówił, że nasza medycyna jeszcze dogłębnie nie zbadała tego gruczołu, ale juz starożytni Grecy pisali
"że ten gruczoł łączy człowieka z rzeczywistą prawdą" Natomias Mistycy twierdzą , ze "uruchomienie tego gruczołu otwiera w człowieku zdolności telepatyczne, że jest siedzibą duszy, że jest biologicznym zegarem procesu starzenia". A na marginesie do Kokina - w trakcie sekcji ta drobina była rzeczywiście "gramażerką" jak zresztą cała reszta otwarta i tak szkaradnie posortowana, fo co z nas zostaje!!
Usłyszałem jeszcze jedną ciekawostkę powstanie szyszynki następuje w płodzie w 49 dniu od zapłodnienia i w tym samym czasie mozna rozpoznać płeć płodu, a le to już jest człowiek. To na tyle - pozdrowiaenia dla Widi.
 

wibi
Bardzo ciekawe rzeczy napisałeś o szyszynce.
 

Lagunasun
Ciekawe, hihi tylko chmmm moze zaczniemy szyszynke naswietlac lampa Bioptron, wtedy swiatlo dojdzie i pobudzi jaSmile Ale co to nam da? moze wtedy zacznie bardziej pracowac nasza sfera duchowo odczuciowa, intuicja, telepatia a moze samouzdrowienie hihi i zdolnosci naszego organizmu wyjda na jaw....
 

wibi
Jestem bardzo ciekawy tych receptorów, które niby tam występują.
Z informacji w sieci i tych od Kokain wynika, że są to fotoreceptory.
Ale to niewiele mówi. Na jakie zakresy fal reagują i czy to tylko jedyna ich funkcja.

Być może receptory te wraz z żelazem i innymi pierwiastkami wykrywają zmiany pola magnetycznego lub są czułe na całkiem inne zakresy fal.
 

Kokain
Dziś postaram się kontynuować o fotoczułości i piezolektryźmie.Smile

Panie Alfredzie 35- Co z nas zostaje po śmierci? Smile DUSZA Smile Nasza najczystsza esencja. :* Całą reszta to szczegół mało praktyczny.
 

maslarz
Kokain odchodzimy od tematu ezoteryki. Proszę
 

Nieznajka
a mnie zastanawia jedna rzecz - skoro w płynie szyszynki znajdują się w przeważającej części jony metali, to jaki wpływ na nią ma smog elektromagnetyczny...
 

Kokain
Maślarz. Smile Nie mówię o ezoteryce. Ezoteryka to mówienie do kryształów, niuchanie kadzidełek i zaglądanie w kulę ze śniegiem. h

Rozumiem, że wykształciła nas wszystkich rzeczywistość o twardych podstawach naukowych i w szkole nie było miejsca na nic innego. Chyba, że na lekcjach religii.

Ale już czas spojrzeć prawdzie prosto w twarz- świat jest taki jaki jest ponieważ człowiek zapomniał kim naprawdę jest, jak działa wszechświat, jakie jest nasze w nim miejsce i że tak naprawę to co ty nazywasz ezoteryką to słowo-naklejka na wszystko to czego nauka nie umie wyjaśnić. Żyjemy w czasach strachu, zmęczenia, wiecznego pędu w pogoni za sposobami na utrzymanie się przy życiu, każda chwila może przynieść zdarzenie, które na zawsze wytrąci nas z nurtu normalnego życia. Stracimy pracę, nogę, rękę, grant, rodzinę, prestiż, stanowisko i koniec. Bo świat twierdzi, że to co MAMY i to co WIEMY to najwyższe dobro.

Okazuje się jednak, jak być może zauważysz w przypadku szyszynki, że człowiek to jednak coś więcej niż garmażerka zagrożona upadkiem kamienia z kosmosu. A to coś więcej to jedynie jeden krok w kierunku wyjaśnienia wielu zjawisk, które ns tu interesują.

Wink
 

wibi
Ciekawi mnie też, czy człowiek odczuwa cokolwiek przy rezonansie magnetycznym głowy.
 

Felicja
Zgadzam się z Kokain w 100 %.
"Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie."
Albert Einstein
 

spinaczel
Kokain napisał(a):
Ale już czas spojrzeć prawdzie prosto w twarz- świat jest taki jaki jest ponieważ człowiek zapomniał kim naprawdę jest, jak działa wszechświat, jakie jest nasze w nim miejsce
tak naprawdę czlowiek dopiero dowiaduje sie jak dziala wszechswiat a jakie jest w nim nasze miejsce to sie raczej dlugo albo nigdy do naszego unicestwienia nie dowiemy Wink Swoją drogą tutaj moze byc wyjasnienie dlaczego czlowiek stworzyl religie. Nie przeraza was mysl, ze jestesmy tylko po to aby pozyc i umrzec? Caly wszechswiat predzej czy pozniej za milardy lat i tak przestanie istniec, jesli rozszerzajacy kosmos nie peknie przed wypaleniem się ostatniej gwiazdy to unicenstwi nas jakas apokalipsa. I na co to wszystko skoro i tak pojdzie w piach? l Neil deGrasse Tyson powiedzial,ze jestesmy dzielem i częścią wszechswiata a nie kims obcym, ale to stawia pytanie bez odpowiedzi po co ten wszechswiat w takim razie? No chyba, ze nauczymy sie byc bogami i bedziemy w stanie stwarzac sobie nowe wszechswiaty i bedziemy zyc (ludzkosc) wiecznie Smile
Żyjemy w czasach strachu, zmęczenia, wiecznego pędu w pogoni za sposobami na utrzymanie się przy życiu, każda chwila może przynieść zdarzenie, które na zawsze wytrąci nas z nurtu normalnego życia. Stracimy pracę, nogę, rękę, grant, rodzinę, prestiż, stanowisko i koniec. Bo świat twierdzi, że to co MAMY i to co WIEMY to najwyższe dobro.

I tutaj jest miejsce na indywidualizm i odczepienie sie od uwczesnie panujących stadardow, wymyslonych przez zmanipulowana wiekszosc idiotow. Albo inaczej, dlaczego ktos ma Ci mowic jak masz zyc? I do odpowiedzi na to pytanie, nie potrzeba wcale "ezoteryki" Wink No chyba, ze chodzi o erotyke, ale tutaj wchodzilibyśmy juz w bestialskie narzedzie manipulacyjne kobiet Grin Grin


Okazuje się jednak, jak być może zauważysz w przypadku szyszynki, że człowiek to jednak coś więcej niż garmażerka zagrożona upadkiem kamienia z kosmosu.
Czlowiek to nic innego jak wielomiliardowe zbiorowiski pronotow, neutronow , elektronow lub jak glosza niektore teorie, superstrun z tym, ze w okresie kilku 4,5 miliardowej (albo i wiekszej) ewolucji potrafilismy przeciwstawic sie wlasnemu hmm...instynktowi, ktory dążył tylko i wylacznie do przetrwania gatunku. .
 
www.pajacyk.pl

Kokain
Mówiąc w ten sposób, stwierdzasz jednocześnie, że najlepiej od razu położyć się i czekać na zrekultywowanie twoich atomów przez system bezsensu.

Rozejrzyj się- widzisz świat takim jakiego nauczono cię widzieć. Patrzysz na zjawiska tak, jak powiedziano ci, że jest właściwie. Najgorsze jest to, że większość ludzi boi się wyjrzeć za burtę w obawie przed tym, że nie ma oceanu- tylko wielkie NIC.

Boimy się katastrof naturalnych bo powiedziano nam, że wszyscy możemy zginąć. Boimy się Słońca, które daje nam życie od miliardów lat, nieważne jakim formom. Boimy się zim, lata, oceanów, czystego powietrza, zwierząt, zarazków, jedzenia, wody... To właśnie zrobiła z nas "czysta nauka". Czy raczej "czysty obłęd" nadawania rzeczom cech bez prób ich wyjaśnienia- mordercze, niebezpieczne, zagażające, gorące, zimne itp itp.

Przepraszam wibi Smile, że burzę tutaj trochę wygodny zamek z piasku ale nauka naprawdę wpędziła nas w przeświadczenie, że Wszechświat jest zimny, pusty, wrogi i czyha na nas w każdym swoim przejawie.

Ile razy w szkole słyszeliście o cudzie liczby Fi? o złotym podziale, istocie fraktali, Fibbonacim, prawdziwym sensie teorii Einsteina? To tematy unikane, wstydliwe... stanowiące esencję naszego istnienia we Wszechświecie. Nie mogę nazwać się prawdziwym naukowcem czy człowiekiem wykształconym udając, że są jakieś szafy, gdzie nie wolno podchodzić, bo coś ugryzie w palec.

Naprawdę polecam Harameina, Hegelina (fizyka kwantowego naprawdę z wysokiej półki), Bruce'a Liptona, Gregga Bradena... Wyjrzyj za burtę i sam zacznij nadawać sobie kurs.

...

Moje Dziecię stwierdziło dziś, że ma odmienne zdanie na temat pory odpowiedniej na zasypianie. 24:00 minęła więc a ja nie przetłumaczyłam Wam ani słowa z części o szyszynce. Sad Jutro się poprawię.
 

wibi
Nie ma problemu, poczekamy.
 

spinaczel
Mówiąc w ten sposób, stwierdzasz jednocześnie, że najlepiej od razu położyć się i czekać na zrekultywowanie twoich atomów przez system bezsensu.

Nie, to bylo takie tylko czyste teoretyzowanie, a jak wiadomo nie samym chlebem czlowiek zyje Wink

Rozejrzyj się- widzisz świat takim jakiego nauczono cię widzieć. Patrzysz na zjawiska tak, jak powiedziano ci, że jest właściwie. Najgorsze jest to, że większość ludzi boi się wyjrzeć za burtę w obawie przed tym, że nie ma oceanu- tylko wielkie NIC.

Nie powiedziano tylko udowodniono.

Boimy się katastrof naturalnych bo powiedziano nam, że wszyscy możemy zginąć. Boimy się Słońca, które daje nam życie od miliardów lat, nieważne jakim formom. Boimy się zim, lata, oceanów, czystego powietrza, zwierząt, zarazków, jedzenia, wody... To właśnie zrobiła z nas "czysta nauka". Czy raczej "czysty obłęd" nadawania rzeczom cech bez prób ich wyjaśnienia- mordercze, niebezpieczne, zagażające, gorące, zimne itp itp.

i tu tez sie nie zgodze. Ze mnie czysta nauka zrobila to,że przestalem sie bac takich rzeczy, zyje pelnia zycia, bez zadnych 'koscielnych' nakazow czego mi wolno czego nie, czego sie wyrzekac dla dobra wyzszego. Zyje chwila, a raczej zyciem, dzieki nauce. Dzięki temu, ze wiem, ze po smierci nic mnie nie czeka, po prostu umre i przestanie istniec, znikne - i to sprawia, ze chce wykorzystac maksymalnie kazdą chwile zycia Smile

Ile razy w szkole słyszeliście o cudzie liczby Fi? o złotym podziale, istocie fraktali, Fibbonacim, prawdziwym sensie teorii Einsteina? To tematy unikane, wstydliwe...

No i tutaj znowu. Nie slyszelismy w szkole o tym poniewaz (teraz zachaczajac o polityke) caly system szkolnictwa lezy i placze. W szkole zamiast o bogatej historii polski, historii II wojny swiatej, w ktorej polacy robili naprawne niesamowite rzeczy uczymy sie jakis pierdułowatych dat rewolucji francuskiej,ktorych potem nikt nie pamieta, albo na lekcji fizyki zamast uslyszec cos ciekawego musimy rozwiazywac w 99% nikomu nie potrzebne zadania. To nie jest wstydliwe to co wymienilas, to jest bardzo ciekawe, bardzo ciekawa jest cala fizyka, fizyka kwantowa, teoria wzglednosci. Ale rządza nami ludzie, ktorzy sie praktycznie nie znaja na tym co robią, wiec co począć? Shock
 
www.pajacyk.pl

wibi
Dzięki temu, ze wiem, ze po smierci nic mnie nie czeka, po prostu umre i przestanie istniec, znikne

Żadna energia tak po prostu nie znika, może co najwyżej zamienić się w inną energię. Ale nie będziemy o tym tu rozmawiać.
 

Felicja
Jesteś wielka Kokain,wiesz?
Ostatnio też zapoznałam się z Nową Biologią Bruce'a Liptona i jestem pod wielkim wrażeniem (podobnie jak moja mama,która przepracowała ponad 30 lat jako psychiatra...ma ogromne doświadczenie jeżeli chodzi o biologię,neurologię,psychiatrię,zawsze ją to fascynowało,miała mnóstwo pytań odnośnie tej dziedziny i błędnemu postrzeganiu tych nauk i medycyny,ale wszyscy ją ignorowali i "sprowadzali do parteru".Dlatego dziś czuje się kompletnie wypalona.Sama popychała mnie w tym kierunku (może miała nadzieję,że skoro ona nie może,to ja coś zdziałam?Wiesz... niespełnione aspiracje rodziców przerzucane na dzieci,hehe).Fizyka kwantowa nie była w ogóle w "obiegu",szczególnie w Polsce (a szkoda,bo wiele wyjaśnia....).DNA?Nawet o tym niewiele wiedziała w tych czasach,ucząc się i żyjąc w Polsce.Dopiero później ogarniała i to w podobnym kontekście co Lipton.Tyle,że nie ze "szkiełkiem i okiem",co typowo intuicyjnie.
Jeżeli chodzi o szkołę,to rozumiem,że byliśmy,a pewnie nadal jesteśmy (podręczniki,nauczyciele) 100 lat "za murzynami" i niekoniecznie podobały się pani profesor moje najprostsze pytania...
Zamiast: "pomyślę nad tym,zbadam sprawę i odniosę się do tego,poruszymy ten temat." (co byłoby równoznaczne dla mnie ze stwierdzeniem: "nie jestem alfą i omegą,muszę się zorientować i nauczyć,aby i Ciebie nauczyć" -jak dla mnie ok,bo zarówno dorośli uczą pewnych "praw",jak i dzieci - zupełnie odmiennych)
Było "uspokój się i siadaj,a jak nie to dwója,wyjdź z klasy lub obniżenie zachowania" hehe.
Dziś wiem,że nauczyciel działał pod wpływem stresu i lęku ("nie znam odpowiedzi,a przecież jestem takim AUTORYTETEM,nauczycielem,profesorem...co ja powiem?nie mogę się skompromitować przed takimi młokosami.To pytanie jest nie wygodne,bo nie znam odpowiedzi"Wink
Tłumienie ciekawości,eksploracji Wszechświata,przykre.
Niestety media głównego nurtu coraz bardziej tłumią prawdziwą naukę i ważne informacje.

"Ile razy w szkole słyszeliście o cudzie liczby Fi? o złotym podziale, istocie fraktali, Fibbonacim, prawdziwym sensie teorii Einsteina? To tematy unikane, wstydliwe... stanowiące esencję naszego istnienia we Wszechświecie."
Dokładnie...

&Cudz_oTylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość&Cudz_z
Michael Ellner
"Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie."
Albert Einstein
 

Felicja
wibi napisał(a):
Dzięki temu, ze wiem, ze po smierci nic mnie nie czeka, po prostu umre i przestanie istniec, znikne

Żadna energia tak po prostu nie znika, może co najwyżej zamienić się w inną energię. Ale nie będziemy o tym tu rozmawiać.


Zgadza się wibi...
I wróćmy może do szyszynki? Smile
"Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie."
Albert Einstein
 
 
Jak wspomniałam już wcześniej, szyszynka dostaje więcej krwi niż jakakolwiek inna część ciała pomijając nerki. Z medycznego punktu widzenia szyszynka jest częścią mózgu jednak istnieje pewna znacząca różnica, zmuszająca nas do ponownego rozważenia przynależności szyszynki do mózgu. Nie jest, jak cały mózg chroniona barierą krew-mózg.

WIki
Bariera krew-mózg (BBB - ang. blood&Myslnikbrain barrier) &Myslnik fizyczna i biochemiczna bariera pomiędzy naczyniami krwionośnymi a tkanką nerwową, mającą zabezpieczać układ nerwowy przed szkodliwymi czynnikami, a także umożliwić selektywny transport substancji z krwi do płynu mózgowo-rdzeniowego.


Z tego właśnie powodu szyszynka ulega kalcyfikacji, w wypełniającym ją płynie zwiększa się ilość depozytów kalcytu i w końcu powstaje piasek. Z czasem jej funkcje ostatecznie ustają kiedy cała wypełnia się zwartym depozytem.

W szyszynce odkłada się również fluor tak skrzętnie podawany nam w pasach do zębów- wiąże się go z przedwczesnym dojrzewaniem u ludzi ponieważ wpływa redukując na ilość melatoniny. 200 lat temu dziewczynki dojrzewały w wieku lat 17, dziś nawet 10.
Po co ciało zadaje sobie tyle wysiłku wyściełając organ komórkami światłoczułymi jeśli nie ma tam światła? Po co ciało tak intensywnie odżywia organ, który odpowiedzialny jest jedynie za wytwarzanie hormonu snu?

W 2002 roku magazyn "Bioelectromagnetics" opublikował artykuł S.S.Baconniera, który prawdopodobnie udkrył odpowiedź na to pytanie. Dokonano sekcji 20 ludzkich szyszynek i znaleźli wewnątrz od 100 do 300 mikrokryształów na milimetr sześcienny, które unosiły się w płynie- głównie kalcytu, w mniejszej ilości żelaza. Wszystkie miały wielkość 2-20um, heksagonalny kształt, bardzo przypominające kryształki w naszym błędniku (ucho środkowe).

Te kryształy znane są z właściwości piezoelektrycznych- czyli kurczą się i rozkurczają w obecności pola elektormagnetycznego.

Wiki:

Piezoelektryki lub materiały piezoelektryczne &Myslnik kryształy, w których obserwowane jest zjawisko piezoelektryczne, polegające na pojawieniu się pod wpływem naprężeń mechanicznych ładunków elektrycznych na ich powierzchni.

Piezoelektryki przejawiają również odwrotne zjawisko piezoelektryczne, polegające na zmianie wymiarów kryształu pod wpływem przyłożonego pola elektrycznego


Były używane w radiach kryształkowych działających bez prądu elektrycznego. Kryształy kurcząc się i rozszerzając gromadziły ładunki, które zebrane i wzmocnione były przetwarzane na dżwięk. Na tej samej zasadzie działają mikrofony.

Niektóre piezoelektryczne kryształy oprócz ładunków elektrycznych oddają również pewną ilość światła (piezoluminesencencja w zapalniczce).

Dzięki procesowi piezochromizmu, kryształy uwalniają fotony o różnych kolorach w zależności od sygnały elektronmagnetycznego jaki otrzymają. Dotąd sądzono, że dzieje się to w kryształach poddanych ciśnieniu.

A więc kryształy piezoelektryczne w szyszynce reagują na pole elektromagnetyczne i mogą uwalniać fotony- światło w mózgu.

Dr Rick Strassman dowodzi również, że szyszynka wytwarza inny prócz kryształów i melatoniny produkt- DMT- substancja psychoaktywna nazwana najpotężniejszym psychotropem w naturze. Szybko się rozkłada, jest pochodną melatoniny i serotoniny ale rónież psylocybiny i LSD i co najważniejsze- jest składnikiem Ayahuaski używanej przez szamanów dżungli amazońskiej. Jest również jednym z najbardziej zabronionych "narkotyków" na świecie pomimo tego, że jest substancją wytwarzaną przez nasze ciała od poczęcia.

Teraz. Jak wyżej wspomniał już ktoś- szyszynka wytwarza się z wałów mózgowych płodu w 49 dniu od poczęcia. Jest to jeszcze tak naprawdę jedynie symetryczna struna mózgowa, z czasem mózg zaczyna kształtowa się wokół szyszynki, zamykając ją we wnętrzu. Można by pomyśleć, że szyszynka jest pierwszym elementem mózgu bez którego dalszy rozwój płodu nie jest możliwy.

I to wielce ciekawa kwestia- buddyści wierzą, że dusza wybiera ciało gotowe na jej przyjęcie i wciela się, dosłownie "wlewa" w ciało w .... 49 dniu od poczęcia. Skąd buddyści od tysięcy lat znają anatomię miesięcznego płodu pozostaje tajemnicą ale rzecz jasna uważają, że szyszynka staje się w tym czasie oknem, przez które dusza wnika do naszego wymiaru.

Wracamy do DMT. Przez przypadek, w laboratorium zauważono, że duża ilość DMT wydziela fajerwerki światła zdolne oświetlić całe laboratorium.

Ponieważ szyszynka nie jest chroniona od ciała barierą krew-mózg DMT może swobodnie krążyć w organizmie.

Dzięki właściwością DMT więc w szyszynce mogą pojawiać się fale światła, które mogą być odpowiedzialne za "widzenie" snów w naszej głowie, wizji jasnowidzów, czy naszych własnych wspomnień.

Czyli wewnętrzna powierzchnia szyszynki działa jak prześcieradło, kryształki rzucają film na jej powierzchnię jak rzutnik. Ale skąd bierze się treść filmu? Smile

Dalszym rozważaniom ulega również kwestia nieustannego szumu elektormagnetycznego w naszej przestrzeni- telefony komórkowe, mikrofalówki, zmienne Słońce- wszystko to ma silny wpływ na sposób w jaki kryształki piezoelektryczne zachowują się wewnątrz szyszynki.

Można zaryzykować stwierdzenie, że jeśli mamy szyszynkę w części skalcyfikowaną, poddajemy ją bombardowaniu pole elektromagnetycznego, ulegamy wpływowi Słońca z powodu słabnącego pola magnetycznego Ziemi... może to powodować powszechne w dzisiejszych czasach migreny, bóle głowy, zawroty, problemy ze snem, "urealnienie" powodujące kompletny brak zdolności do postrzegania siebie jako istoty o znaczeniu innym niż czysto fizyczne. Za tym idzie brak poczucia bezpieczeństwa, miejsca na świecie, niepokoje, obawy o swoją przyszłość, lęk przed śmiercią za którą nie ma nic prócz głodnych robaków.

Być może cierpimy na stany lękowe, depresyjne, histeryczne z powodu zaburzeń snu- zaburzeń wywołanych problemami z dostarczaniem melatoniny do krwioobiegu i brakiem DMT, które odpowiedzialne jest za utrzymywanie naszej więzi ze sferą duchową. Człowiek okrojony do rozmiarów ciała, kupy mięcha, bez wyższego celu, widzenia sensu dla własnego istnienia jest smutny, zgorzkniały, nie widzi motywacji do stawania się lepszym a jedynie do stawania się większym- bogatszym, słynniejszym itp. przekonany o tym, że najważniejsze jest "żyć szybko, umrzeć młodo i zostawić po sobie przystojnego denata".

Tylko niepokoje? Medycyna zaczyna również łączyć zaburzenia działania szyszynki ze stwardnieniem rozsianym, statystycznie pacjencji z SR mają szyszynkę prawie całkowicie skalcyfikowaną.
Zaburzenia osobowości, schizofrenia, zaburzenia łaknienia (bulimia i anoreksja).

Szyszynka posiada najwyższą zawartość serononiny w mózgu- Serotonina to hormon szczęścia- bez jej dostaw stajemy się fizycznie niezdolni do odczuwania szczęścia. Może dlatego dzieci potrafią cieszyć się tak czysto i intensywnie z każdego możliwego powodu a nam potrzebny jest jedynie kop w postaci zastrzyku gotówki, żebyśmy przez pół dnia chodzili "prawie szczęśliwi"?

Natomiast odkryto, że nadmiar serotoniny u schizofreników przewyższa zdrową średnią nawet 3x. Serotonina uwięziona w skalcyfikowanej szyszynce działa jak nieustanne źródło niezłego haju. Pacjenci z delirium (wizje, głosy itp) mają poziom serotoniny nawet o 10x wyższą!

Do tego dochodzi choroba Parkinsona i inne zaburzenia drgawkowe- statystycznie pacjenci z tymi chorobami mają szyszynki stwardniałe nawet do 90%.
 

WildLady
Kokain - pełen szacunek !
dzięki za solidny kawał wiedzy, a z pozostałymi poglądami zgadzam się w zupełności - pięknie ujęłaś w słowa to, co zawsze wiedziałam, czy intuicyjnie wyczuwałam... czytam Cię z entuzjazmem i baaaardzo się cieszę, że jesteś z nami.
 

wibi
To wszystko zaczyna się coraz bardziej klarować.
 

dafidoo
Czy dźwiękami (wibracjami) możemy "aktywować" szyszynkę?
Są filmy z dźwiękami o pewnych częstotliwościach, które podobno mogą przyczynić się do lepszego działania tego organu.
http://vimeo.com/...
 

Kokain
Chciałabym ale muszę przyznać, że raczej mnie te dźwięki w****ją niż stymulują szyszkowo...Smile

ale- wpływ wibracji jest kluczowy w tej kwestii.

To mi przypomniało, żeby opowiedzieć wam o kolejnej ważnej kwestii...
 

maslarz
Kokain napisała:
Były używane w radiach kryształkowych działających bez prądu elektrycznego. Kryształy kurcząc się i rozszerzając gromadziły ładunki, które zebrane i wzmocnione były przetwarzane na dżwięk.

troszkę nie tak. W radiach kryształkowych stosowany był kryształ galenu, po którym pokrętłem przesuwało się stalową igłę, na styku ostrza i kryształu tworzyła się bariera półprzewodnikowa utworzona przez dyfuzje elektronów. W efekcie następowała detekcja sygnału przychodzącego z radiostacji. Wiem, bo miałem do czynienia z takimi radiami.
Mikrofonów piezoceramicznych nie stosowało się.
Niektóre piezoelektryczne kryształy oprócz ładunków elektrycznych oddają również pewną ilość światła (piezoluminesencencja w zapalniczce).

Nie spotkałem się z tym zjawiskiem. eksperymentowałem z kilkudziesięcioma zaplniczkami chcąc wykorzystać energie udaru. Żaden piezoceramik mi nie zaświecił. I coś mi w tej teorii nie pasuje. Piezokryształy odpowiadają powstaniem ładunku elektrycznego na działanie mechaniczne na kryształ i odwrotnie. Ale są one obojętne na pole elektromagnetyczne ( bo są diamagnetykami) Co je w szyszynce ściska że miałyby świecić? są obojętne chemicznie. do zanurzonych w płynie nie popłynie żaden prąd.
 

Kokain
Nic ich nie ściska, to jedna z właściwości tych substancji. W szyszynce chodzi o pole magnetyczne, które wytwarza ładunek elektryczny.

Teoria fizyczna, tak jak ją przytaczam to tylko uogólnienie, dlatego nie do końca trzymam się szczegółów.

PS. Kiedyś na studiach pracowałam w hurtowni zabawek i pieprztuł dla kiosków. Mieliśmy zapalniczki piezo, wtedy szef tłumaczył mi, że właśnie tak działają, jak przetłumaczyłam ze źródła.
Edytowane przez Kokain dnia 13-02-2012 00:20
 

Teo79
@Kokain
Szukałem wiele czasu info na temat powiązań szyszynka- rezonans Schumanna- magnetosfera- bieguny- przebiegunowanie.

Nie jestem w stanie sprawdzić, czy to prawda - twierdzą, że częstotliwość rezonansu Schumanna Ziemi wzrasta szybko i osiągnął już blisko 12Hz. Ze wzoru Schumanna wynika, że musiałoby dojść do ogromnego zmniejszenia średnicy Ziemi (czego nie obserwujemy), lub znacznego zwiększenia grubości i zmniejszenia wysokości występowania jonosfery (cisza w tym temacie), lub do poruszania się fali elektromagnetycznej z prędkością większą niż światło (wtf?).

Nie jestem w stanie sprawdzić także informacji na temat "broni rażenia psychoaktywnego" stosowaną podobno jeszcze za czasów ZSRR do "przesłuchiwania" ludzi bez bicia. Metoda ta dawała możliwość długotrwałego uporczywego przesłuchiwania przy użyciu lamp stroboskopowych migających w zakresie od 8-100Hz. Podobno u osób przesłuchiwanych wywoływało to niejednokrotnie napady padaczki, a nawet zgony.

Jestem już dość zmęczony i nie mam już siły szukać. Podobno czapy lodowe na biegunach są wyjątkowo bogate w żelazo, które zostało w nich uwięzione. Jeżeli to prawda, to może rzucić nowe światło na mechanizm przebiegunowania.

Pozdrawiam
Edytowane przez Teo79 dnia 13-02-2012 00:18
 

Kokain
WIBI: TRZECIA opcja jest najbardziej możliwa, czemu? Postaram się to sklecić jutro ale znowu na granicy rozsądku. Smile
 

Teo79
@Felicja
Przepraszam, że zapytam. Rozumiem podekscytowanie całą sytuacją związaną z nabywaną wiedzą. Przyglądam się uważnie. Czytam. Rozmyślam. Także doświadczam ekscytujących doznań związanych z szyszynką. Mam jednak nieodparte wrażenie, że poruszamy się w "terenie silnie zabudowanym" z "prędkościami niebezpiecznymi". Zapytam wprost... czy możemy przystanąć i skupić się na zgłębianiu "okolicy" w bardzie usystematyzowany sposób?

Pytam, ponieważ "pędząc" pomijamy wiele interesujących aspektów odnośnie szyszynki. Pośpiech ten nie wpływa dodatnio na głębie poznania istoty funkcjonowania i budowy tego fragmentu naszego ciała. Według mnie warto pochylić się nad kilkoma aspektami, zanim "pójdziemy" dalej.

Pozdrawiam
Edytowane przez Teo79 dnia 13-02-2012 01:39
 

Felicja
Oczywiście Teo, przepraszam Was Smile
"Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie."
Albert Einstein
 

wibi
Posty Felicji zostały skasowane trzeci raz.
Felicja już obiecała nic nie pisać, będzie tylko czytać.
 

asuan
@ wibi
jeśli chcesz się dowiedzieć COKOLWIEK O REZONANSIE MAGNETYCZNYM GŁOWY , TO PYTAJ MNIE
Miałam dwu krotnie robiony rezonans magnetyczny wysokiego pola na odcinku głowy , bo mam pewne problemy zdrowotne , ale to nie temat . Więc , wygląda to w ten sposób , że nie wolno ci się poruszyć przez ok. 15 min. każą zamknąć oczy , do tego nie można łykać śliny , więc to trochę nie przyjemne już pod koniec , bo masz pełną buzie i trochę jak u dentysty Sad samo próbuje płynąć do gardła. Ale efekty dźwiękowe przy tym , są niesamowite. Bo podczas całego badania powstaje , bardzo silny dźwięk o bardzo metalicznym brzmieniu . Po kilku minutach , masz ochotę wręcz uciec bo trochę rozsadza głowę . Przy zamkniętych oczach zaczynasz mieć wrażenia wzrokowe , dziwnego rodzaju , coś jak rozmazywanie się pikseli , lub coś jak czasem na windows media player , do muzyki komputer dostosowuje dziwne grafiki zmieniające się z natężeniem fal , trudno to opisać. Po badaniu np. w moim przypadku mam problemu z zachowaniem równowagi , wstaniem , poruszaniem się , coś jakbyś był pijany , otępiony tylko jest to inny efekt niż w wypadku spożycia alkoholu. Jak masz jakies pytanie odnośnie tego, to pytaj . Ale efekt dźwiękowy , który powstaje w czasie badania , jego natężenie , daje niesamowite wrażenia szczególnie na psychikę . Słyszałam od obsługi , że jak ktoś raz już robił , to później życzy sobie stopery do uszu , by znów tego nie doznać . Ja robiłam już rezonans 4 razy i nie biorę stoperów, bo to jest trochę takie niesamowite wrażenie, ale pierwszym razem , doznałam szoku , przyznam się .
Naucz się postrzegać i doświadczać świat swoimi oczami , a nie oczami i przekonaniami innych , wyjdź po za obowiązujące schematy i wzorce , a dostrzeżesz dużo więcej niż nawet oczekujesz..... asuan..
 

aut18
@Kokain
Chylę czoła przed taką wiedzą.
Poprę tylko Maślarza ze zjawiskami bariery półprzewodnikowej na granicy ostrze metalowe - kryształ oraz zjawisk w piezoceramikach (mikrofon, wkładka adapterowa gramofonu, wszelkie brzeczyki w sprzęcie powszechnego użytku, słuchawki piezoceramiczne).
Nie spotkałem się tylko z piezoluminescencją w kryształach ( w czymś innym - tak), daj namiary na źródła, chętnie się podszkolę, bo to zjawisko jest jednym z zasadniczych punktów Twojego opisu szyszynki.
PS.: w zapalniczkach budowane są szeregowe stosy piezokryształów mogących wytwarzać duże napięcia powodujące przeskok iskry - stąd efekt świetlny. A może czegoś jeszcze nie wiem?
 

alfred35
dla Kokaina - w mojej wypowiedzi mówiłem tylko o jednym "egzemplarzu" szyszynki, ale widziałem jej 3 organy od ludzi w wieku 1-45 lay, 2. 52 - lata i 3-ci to był po 60 dce. Pierwsza była plynna człowiek po wypadku. 2-ga kobieta chora - szyszynka półplynna, natomiast 3 -cia prawie całkowicie wypełniona, twarda, co zgadza się z twoim opisem. I jeszcze jedno - z tych gruczołków piramidki wyrastały włoski - było to podobne z zewnątrz do owocu ananasa.
rzecz maleńka a widok wspaniały.
 

Kokain
AUT18- przepraszam ,że tak na chybcika ale palą mi się tosty... Smile

Piezoluminescence
From Wikipedia, the free encyclopedia

Piezoluminescence is a form of luminescence created by pressure upon certain solids. This phenomenon is characterized by recombination processes involving electrons, holes and impurity ion centres [1] Some piezoelectric crystals give off a certain amount of piezoluminescence when under pressure, as in handheld cigarette lighters when the button is pressed.[2] NaCl, KCl, KBr and polycrystalline chips of LiF (TLD-100) have been found to exhibit piezoluminescent properties.[3] It has also been discovered that ferroelectric polymers exhibit piezoluminescence upon the application of stress.[4]

In the lore of illicit psychadellic substance production, DMT, 5-MeO-DMT, and LSD have been reported to exhibit piezoluminescent qualities. As specifically noted in the book Acid Dreams, it is stated that Augustus Owsley Stansley III, one of the most prolific producers of LSD in the 1960s, observed piezoluminescence in the compound's purest form[5] This piezoluminescence could be related to the general luminescent qualities of both l-tryptophan and l-tyrosine[6] which are precursors to most mind-altering substances,[7][8] Though there are numerous anecdotal reports on the piezoluminescent properties of psychedelics, valid reported documentation is lacking. This is likely due to both the illegal nature of the compounds—and thus under-researched status, and also from the predictable bias that would occur when observing and ingesting the compound at the same time.
[edit]

References

^ Piezoluminescence phenomenon N. A. Atari Physics Letters A Volume 90, Issues 1-2, 21 June 1982, Pages 93-96.
^ The Source Field Investigations: The Hidden Science and Lost Civilizations Behind the 2012 Prophecies
^ On Piezoluminescence in Irradiated Alkali Halides, A. Al-Hashimi, A.M. Eid, K.V. Ettinger and J.R. Mallard, Radiat Prot Dosimetry (1983) 6 (1-4): 203-205.
^ Reynolds, George (1997). "Piezoluminescence from a ferroelectric polymer and quartz". Journal of Luminescence (Princeton) 75 (4): 295&Myslnik299
^ Acid Dreams: The Complete Social History of LSD: The CIA, the Sixties, and Beyond, by Martin A. Lee and Bruce Shlain, pg 174
^ STEEN, H. B. (1967), ON THE LUMINESCENCE OF L-TRYPTOPHANE AND l-TYROSINE IN AQUEOUS SOLUTION AT 77dK INDUCED BY X-RAYS AND U.V.-LIGHT
^ Handbook of the Behavioral Neurobiology of Serotonin, Volume 18 By Christian Peter Müller, Barry Jacobs
^ Photochemistry and Photobiology, 6: 805&Myslnik816. doi: 10.1111/j.1751-1097.1967.tb08894.x

Piezoluminescence phenomenon N. A. Atari Physics Letters A Volume 90, Issues 1-2, 21 June 1982, Pages 93&Myslnik96
 

Teo79
Mnie zastanawia wielkość tych kryształów. Jaką mają częstotliwość rezonansową? Inaczej raczej nie dojdzie do piezoluminescencji. Czy te kryształki są zawieszone w określonych pozycjach w szyszynce, czy też ogólnie wypełniają szyszynkę jako mętny roztwór?
Pozdrawiam
 

asuan
według anatomii człowieka autor :Adam Bochenek
szyszynka: leży między wzgórkami górnymi blaszki pokrywy na trójkącie podszyszynkowym. Jest to twór niewielkiej barwy szaroczerwonawej , kształtem podobny do przypłaszczonego stożka, którego wierzchołek jest skierowany ku tyłowi , a nieco zwęzona podstawa przechodzi z przodu w dwie cienkie blaszki , z których górna łączy się ze spoidłem uzdeczek , a dolna ze spoidłem tylnym. Powierzchnia górna szyszynki jest w znacz\nym stopniu przykryta tkanką naczyniówkową , rozpostartą między obu wzgórzami.
Wielkość szyszynki bywa różna , największa długość wynosi przeciętnie ok. 12mm, szerokość 8mm , a grubość ok. 4mm
W szyszynce jak również w pokrywającej ją tkance naczyniówkowej oraz w spoidle uzdeczek bardzo często widzimy drobne żółtawe ziarenka, zwane piaskiem mózgu(acervulus cerebri). Są to koncentrycznie uwarstwiowione ciałka, zawierające głównie fosforany i węglany wapnia z dodatkiem substancji organicznych.
Poniżej spoidła uzdeczek znajduje się spoidło tylne(commissura posterior). Jest to cienka , podkowato wygieta blaszka istoty białej położona w tylnej ścianie komory trzeciej . Jej brzeg górny łączy się z blaszką dolną szyszynki , a brzeg dolny z blaszką pokrywy.
niestety nie mam II tomu tej anatommi , jeli ktoś znajdzie gdzieś to na str. 820 jest więcej na ten temat.tytuł anatomia człowieka Adam Bochenek i Michał Reicher wyd. Państwowy Zakład wydawnictw Lekarskich.
Naucz się postrzegać i doświadczać świat swoimi oczami , a nie oczami i przekonaniami innych , wyjdź po za obowiązujące schematy i wzorce , a dostrzeżesz dużo więcej niż nawet oczekujesz..... asuan..
 

Kokain
Kryształy
:

www.beyond-the-law-of-attraction.org/image-files/penial-gland-calcite-microcrystals.gif

szyszynka:

fsweb.bainbridge.edu/acunningham/AP/AP-img/Nerve-SheepBrain-Pineal.jpg

kryształy wewnątrz szyszynki:

zoomify.lumc.edu/histonew/endocrine/endocrine/dms166/27.gif

zoomify.lumc.edu/histonew/endocrine/endocrine/dms166/28.gif

zoomify.lumc.edu/histonew/endocrine/endocrine/dms166/29.gif
 

wibi
s10.postimage.org/cneuac9kl/Szyszynka1.jpg

s10.postimage.org/4j6q5ln5h/Szyszynka1a.jpg
 
 
Lagunasun napisał(a):
Ciekawe, hihi tylko chmmm moze zaczniemy szyszynke naswietlac lampa Bioptron, wtedy swiatlo dojdzie i pobudzi jaSmile Ale co to nam da? moze wtedy zacznie bardziej pracowac nasza sfera duchowo odczuciowa, intuicja, telepatia a moze samouzdrowienie hihi i zdolnosci naszego organizmu wyjda na jaw....


Przypominam sobie, że mam napisać o wpatrywaniu się w Słońce. Smile
 

Teo79
@Nieznajka
Dobre pytanie. Powinniśmy do niego wrócić, jak już ustalimy wszystkie fakty na temat jej budowy i zawartych w niej kryształach. Trzeba będzie za jakiś czas zrobić podsumowanie tej wiedzy. Wtedy będzie można określić potencjalne funkcje szyszynki i przeanalizować mechanizmy jej działania. Chwilowo ilość wiedzy o jej budowie przyrasta lawinowo i powinniśmy bacznie obserwować wszystkie wiadomości napływające ze źródeł medycznych. Otworzy to przed nami spektrum możliwości dalszego badania tego niezwykłego organu i rozwieje wiele mitów zastępując je udokumentowanymi faktami.

Pozdrawiam
 

wibi
Super Kokain, ciekawe informacje tłumaczysz.
Ja też od wczoraj siedzę w PDF'ach o szyszynce.
Coraz bardziej jestem zainteresowany tym malutkim "czymś".
 

dafidoo
Oprócz fluoru jakie jeszcze składniki mogą mieć negatywny wpływ na szyszynkę?
 

wibi
Wszystkie wypowiedzi związane z porodem przeniesione zostały tu: http://forum.losy...#post_5457
 

Teo79
Pragnę Wam zaprezentować dzisiaj kilka informacji, które znalazłem szperając po sieci w poszukiwaniu dowodów na stosowanie metod manipulowania umysłem. Oczywiście informacje tutaj zaprezentowane mają w większości skąpą dokumentację, jeżeli ona w ogóle występuje. Najczęściej ciężko ustalić dokładne pochodzenie tych informacji, a co za tym idzie uznać za fakt. Nie sposób jednak przemilczeć, gdy rzekomo odpowiedzialni tych zdarzeń milczą... i nawet nie usiłują zaprzeczać.

Przypadek pierwszy. 16 Sierpień 1951r miasteczko Pont-Saint-Esprit - Francja
Tego dnia doszło do zbiorowej halucynacji i paniki w miasteczku zakończonej 5 zgonami, oraz 50 osobami, które trafiły do zamkniętych placówek psychiatrycznych i nigdy nie powróciło do normalności. Ludzie w obłędzie wyskakiwali przez okna i rzucali się do rzeki. Prasa opisała zdarzenie jako zbiorowe zatrucie zbożem z jednej z piekarń w miasteczku, jednak nie wszyscy jedli chleb, a pomimo tego także doznali halucynacji. "Wyciek " informacji z CIA jest źródłem doniesień, o użyciu LSD na populacji tego miasteczka jednak przypomina on raczej "kontrolowane kanalizowanie plotek" wygodne dla tej instytucji.
Źródło: BBC News http://www.bbc.co...d-10996838

Przypadek drugi. Bagdad Luty 1991 - Irak
Ekipa reporterów CNN przybyła do Bagdadu w celu relacjonowania działań wojennych "pojmała" jeden z oddziałów irackiej armii. Żołnierze byli przerażeni i oddali dobrowolnie broń.
Według relacji chwilę wcześniej przeleciał nad tym oddziałem śmigłowiec armii USA. Poddanie nastąpiło bez jednego strzału.
Źródło: "pogłoski w internecie"

Leczenie chorób psychiatrycznych farmakologicznie zawsze budziło moje zdziwienie. Jak można leczyć tak skomplikowane przypadki "zwykłymi" lekami.

Valium-Diazepam-Antenex-Lorazepam -Czyli jeden lek i jego wiele nazw. Środek ten jest stosowany w leczeniu chorób psychicznych, oraz innych chorób takich jak padaczka czy "szumy w uszach". Ten sam lek jest też stosowany w celu wywołania amnezji po operacyjnej (w celu "wykasowania złych wspomnień"Wink, a także w celu "zwiodczenia" mięśni szkieletu. Kolejną ciekawą cechą tej substancji jest wprowadzanie w stan hipnozy.
Źródło: WIKIPEDIA

Benzodiazepina -Czyli "coś jest na rzeczy"
Ogólne działanie praktycznie identyczne jak w wymienionym wcześniej Diazepamie, czyli powodowanie amnezji, rozluźnianie mięśni, działanie hipnotyczne, uspokajanie "mówców" (działa bardzo szybko maksymalnie 30 sekund), leczenie osób uzależnionych od alkoholu. Środek ten powoduje także skutki uboczne, takie jak zmiany apetytu, rozmycie widzenia, euforię, stany otępienia, depersonalizację ("mamusia?"Wink i koszmary nocne. Ciekawą cechą jest także powodowanie u osób zdrowych chorób takich jak epilepsja, agresja, przemoc, nadpobudliwość, a nawet depresję prowadzącą do samobójstwa.
Źródło: WIKIPEDIA

Jeżeli będzie zainteresowanie poruszonymi zagadnieniami, to mogę poszukać jeszcze intensywniej. Bardzo by było miło, jeśli "ktoś" opisze inne zagadnienia medyczne związane z szyszynką, badaniem fal mózgowych (np EEG), "czytaniem myśli" z użyciem aparatury elektronicznej do ich interpretacji, sterowanie urządzeń elektronicznych "wolą".

Pozdrawiam
 

locus1001
Według dzisiejszych teorii, bo sporo dzisiejszej nauki z
dziedzin chemii fizyki i medycyny to niepotwierdzone
teorie, przedstawiane jako niepodważalna prawda, mózg
"myśl". Proste, neurony przesyłają impulsy elektryczne i
myślimy. Tylko że silne pola magnetyczne mogą blokować
przepływ prądu. Przekaźniki telefonii komórkowej, EKG w
szpitalu i inne silne pola powinny teoretycznie odłączać
nasz mózg z myślenia bo przecież blokują prąd w
neuronach. Zastanawiam się czy to prawda. Jeśli tak to
mózg nie "myśli".

Tym bardziej że naukowcy wiele razy eksperymentowali np.
wycinając myszą 90% mózgu i co? i nic, myszy działały
dalej bez zarzutu. Inny koleś (lekarz) swoim pacjentom z
wodogłowiem wycinał 3/4 mózgu, pamięć, myślenie,
inteligencja nietknięte, chyba.

Więc o co caman z tym mózgiem? Może z innej beczki,
reinkarnacja to fakt dość dobrze potwierdzony (lepiej niż
połowa teorii naukowych), sporo ludzi pamięta swoje
poprzednie wcielenia, pytanie jak skoro nasza pamięć jest
w ... mózgu? To gdzie jest zakamuflowana informacja o
poprzednich życiach skoro mamy nową aparaturę, a ta z
innych wcieleń dawno zgniła (mózg naszych poprzednich
wcieleń od dawna leży gdzieś w glebie zdegradowany do
pokarmu bakterii).

Poza tym czytałem o hinduistach którzy obeznani z ichnimi
sztuczkami potrafią na sesji cofnąć nas do poprzednich
wcieleń i to gratis aby pomóc zrozumieć nam naszą karmę
(grzeszki z poprzednich żyć). Do tego wiele kultów od
starożytności wyznawało R, myślę że dawniej (2000 lat
temu) ludzie byli bliżej pewnych rzeczy niż my teraz z
całą pseudo nauką na usługach koncernów i pseudo
religii. Mędrcy jak Budda lub Lao-Cy(taoizm) przez
tysiąclecia gromadzili wiedzę i stawiali na rozwój
duchowy.

Jeśli ktoś nie wierzy bo przecież po śmierci
idziemy do nieba, rozwiewam wątpliwości to są wierzenia
babilońskie gdzie 2000 tyś lat p.n.e. wierzono w jednego
Boga i szatana, niebo i piekło, dobro i zło, to tzw.
dualizm Zaratustry, wielkiego proroka na którym wzorował
się np. Mahomet, a którego wpływ widać w kościele np. po
553r.Czemu wtedy? Ano do soboru konstantynopolitańskiego
II w kościele rządziła reinkarnacja (cooo?), pod
naciskiem cesarza Justyniana sobór uznał wersję z niebem
i piekłem, choć papież ostro się sprzeciwiał, była to
decyzja całkowicie polityczna podyktowana wolą cesarza.
Przez pierwsze 500 lat nawet Chrześcijaństwo potwierdzało
wędrówkę duszy.

DOBRA co pola magnetyczne i cesarz Bizantyjski oraz
babilońscy prorocy mają wspólnego z SZYSZYNKĄ.
Jak ktoś wcześniej zauważył hinduiści a za nimi buddyjscy
mnisi uznawali że dusza wchodzi do ciała człowieka w 48
dniu ciąży (1000e lat temu). Szyszynka dawniej w wielu
kultach uchodziła za siedlisko duszy. Dziś wiemy że
powstaje dziwnym trafem w 48 dniu ciąży. I problem
myślenia oraz pamięci mamy z głowy, ponieważ ludzie to
nie mózg plus trochę tkanki aby go chronić i odżywiać.
A teraz wasza dusza umoszczona w wygodnej szyszynce
właśnie sobie serfuje po necie.

Ten koleś wiedział coś o tym:
http://ciekawe.on...tykul.html
 

Kokain


Tym bardziej że naukowcy wiele razy eksperymentowali np.
wycinając myszą 90% mózgu i co? i nic, myszy działały
dalej bez zarzutu. Inny koleś (lekarz) swoim pacjentom z
wodogłowiem wycinał 3/4 mózgu, pamięć, myślenie,
inteligencja nietknięte, chyba.


To bardzo ważny argument dla wielu naukowców, którzy ryzykują stwierdzenie, że mózg nie myśli ale przekazuje sygnały skądinąd. Tylko porażenie pnia mózgu przez niedotlenienie np. powoduje, że osoba zapada w śpiączkę lub zamienia się warzywo. A szyszynka leży właśnie w pniu mózgu, pomijając fakt, że nie podlega ochronie krew-mózg.

U wielu osób, u których stwierdzono uszkodzenie mózgu uniemożliwiające poruszanie się, nadal obecne są na EEG impulsy związane z emocjami, co oznacza, że mózg nadal przetwarza bodźce z otoczenia i cierpi zamknięty w ciele bez "wyjścia na miasto". Śmierć mózgową stwierdza się przecież na podstawie braku impulsów płynących z pnia mózgu, gdzie ulokowane są najbardziej podstawowe i pierwotne instynkty i procesy.
 

Teo79
@Kokain
To czym w takim razie jest choroba Alzheimer'a?
Pozdrawiam
 

brunia3
Eksperyment. W wyniku kilku sekundowych sesji patrzenia na słońce
1. poprawa nastroju
2. zwiększona ostrość widzenia
3. wzrost energii życiowej-potrzeba jej wyładowania
4. pragnienie kontaktów z ludźmi

Jestem nowa. Poczytałam nieco o szyszynce i postanowiłam się " obudzić " do życia. Mam depresję, duża wadę wzroku i parę innych dolegliwości.

Jak na pierwsza sesję to efekty przerosły moje oczekiwania. Jest ich jeszcze kilka. Ale o tym później Grin
 

brunia3
To już nie eksperyment. To stało się moim nałogiem. Samopoczucie i dopływ energii życiowej po każdej sesji wzrasta. Już bez intensywnych, kolorystycznych zmian otoczenia.

Po pierwszej sesji, patrząc na dół, widziałam barwne pasy ( różowe, czerwone, pomarańczowe, niebieskie ). Było to mocno zaskakujące. I dezorientujące. Ostatnio już nie ma tych doznań. Czasami pojawiają się okrągłe plamy ale w kolorze bieli czy złota.

Po - pojawiło się subtelne uczucie ciepła w całym ciele i w górnej części głowy. Bardzo przyjemne.
 

Teo79
@brunia3
"Ostrożnie! Ostrożnie! Tam mogą być promile!! Ajajaj.... ale się dziecko pochlapało..." Wink

Od terapii światłem ludzie się uzależniają nie mniej niż od innych "używek". To może być bardzo niebezpieczne dla zdrowia!

Pozdrawiam
 

brunia3
A niech tam Grin Z tych na "P" zostało mi palenie. Jeszcze jeden nałóg nie zaszkodzi Grin
 

spinaczel
brunia3 napisał(a):
Eksperyment. W wyniku kilku sekundowych sesji patrzenia na słońce
1. poprawa nastroju
2. zwiększona ostrość widzenia
3. wzrost energii życiowej-potrzeba jej wyładowania
4. pragnienie kontaktów z ludźmi

Jestem nowa. Poczytałam nieco o szyszynce i postanowiłam się " obudzić " do życia. Mam depresję, duża wadę wzroku i parę innych dolegliwości.

Jak na pierwsza sesję to efekty przerosły moje oczekiwania. Jest ich jeszcze kilka. Ale o tym później Grin

O BOZE! Czy ty chcesz popsuc sobie wzrok? Mam nadzieje, ze paczysz przez jakies okulary z filtrem?
Btw. wiecie, ze takie (zwlaszcza dlugotrwale) patrzenie na slonce poza utratą wzroku powoduje widzialne cuda? Slonce zaczyna wirowac na niebie - najeżdżając na tematy religijne dokladnie to osięgnięto w fatimie ;]
 
www.pajacyk.pl

brunia3
Nie PACZAM via okulary. Paczam Smile gołym okiem. I nie jest to ciągłe. Kilka sekund, przerwa i znów. Tak kilka razy. Czuję się coraz lepiej Smile A że i tak ślepnę ( rodzinne ) to nie obawiam się niczego. SPINACZELKU, spokojnie. Ja lubię eksperymentować.
Nie widzę żadnych postaci, nic mi nie wiruje. Jest OK Wink
 

Bentley
Bardzo zaciekawiliście mnie tematem szyszynki...wcześniej często obijało mi się o uszy ale nie spodziewałem się że to tak interesujący temat...
 

dafidoo
To wpatrywanie w słońce - najlepiej rano przy wschodzie lub przy zachodzie nazywa się sungazing
 

brunia3
Tia... świt odpada w przedbiegach Grin Chyba, że powieki skleiłabym kropelką. O tej porze to ja jeszcze śpię.

A metoda rzeczywiście mnie zainspirowała. Dobre dla ponuraków Grin
 

spinaczel
Ludzie powtorze to jeszcze raz oraz ostatni raz, bo widze, ze moda na forum na to kwitnie - wpatrywanie sie w slonce bez zadnego zabezpieczenia oczu (okularow, przeslonki itp.) powoduje pogorszenie lub nawet utrate wzroku ! Jest dla oczu BARDZO niebiezpieczne.
Nie wiem dlaczego Wibi godzi sie na propagowanie czegos na forum co moze znacznie zaszkodzic zdrowiu innym, nieswiadomym czesto tego.
 
www.pajacyk.pl

Ori
Być może chodzi tutaj o pewnego rodzaju ćwiczenie przy zamkniętych powiekach jakie opisane jest poniżej.
cyt. "Zamknięte powieki zatrzymują promieniowanie ultrafioletowe. Obracanie głowy powoduje, że rozluźnia się kark, a więc lepsze jest ukrwienie całej głowy, także oczu. A oczy, choć zamknięte, pracują: źrenica oka, zwróconego w stronę słońca odruchowo się kurczy, a oka, które jest w cieniu, rozszerza. Przy obrocie głowy źrenice &Cudz_ozamieniają&Cudz_z się &Myslnik otwiera się ta skurczona, kurczy otwarta. To relaksuje oczy, trenuje mięśnie i poprawia ukrwienie. I to ćwiczenie każdy może robić, niekoniecznie o wschodzie słońca, także w ciągu dnia."
całość pod tym linkiem http://bez-recept...artyk=2205
Edytowane przez Ori dnia 08-04-2012 23:51
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz